Po 22 latach intensywnej pracy, redakcja „Midrasza” zamyka się. Do sprzedaży trafił właśnie ostatni numer pisma. 9 grudnia 2019 r. o decyzji poinformował na Facebooku redaktor naczelny – Piotr Paziński. Zespół od dłuższego czasu zmagał się z problemami finansowymi, których – mimo wsparcia darczyńców – nie udało się rozwiązać. Nie pomogła także tegoroczna zmiana formatu z miesięcznika na kwartalnik.

Na przełomie lat 1996 i 1997 przyszła redakcja z Konstantym Gebertem na czele postanowiła przelać na papier swoje zainteresowanie społeczno-kulturalną sytuacją Żydów w Polsce i na świecie. W biurze przy ul. Twardej 6 powstawały pomysły na to jak powinno wyglądać przyszłe pismo żydowskie. W kwietniu 1997 r. ukazał się pierwszy numer gazety zatytułowanej „Midrasz”. Początkowo – w erze bez powszechnego dostępu do internetu i mediów społecznościowych – czasopismo służyło wyłącznie do celów informacyjnych. Jednak z biegiem czasu zmieniało swój profil dostosowując się do preferencji czytelników – od czasopisma informacyjnego przez społeczno-kulturalne, aż po kulturalno-literackie. W przeciągu ponad 20 lat zmieniła się nie tylko formuła, ale i jej odbiorcy –

W ciągu dwóch dekad odeszło od nas niemal całe pokolenie Czytelników, wśród nich Żydów z Polski i z emigracji, nawykłych do kupowania i prenumerowania czasopism. A także niejeden autor czy autorka „Midrasza”. Zastąpić ich czytelnikami nowymi nie bardzo nam się udało. Może to nasza wina, ale chyba i znak czasu, a zatem kolejny powód, dlaczego się z Państwem żegnamy.

Nie jest to jednak całkowity koniec. Jak zapowiada Piotr Paziński, w planach jest podsumowanie i uporządkowanie dorobku „Midrasza”. Może będzie to ogólnodostępne archiwum internetowe, a może edycja książkowa. O tym jaki kształt przyjmą działania archiwistów, dowiemy się w przyszłości. Materiałów jest sporo.

Za nami 22 lata, 210 (podług numeracji ciągłej) edycji „Midrasza” i kilka tysięcy artykułów, tekstów publicystycznych, esejów, przekładów, komentarzy religijnych, notek, wywiadów i fragmentów literatury. Niemal 200 kolorowych okładek, setki ilustracji. A także kilkanaście inicjowanych przez redakcję dyskusji na tematy wszelkie, choć zawsze związane z główną misją „Midrasza” – przybliżaniem i objaśnianiem czytelnikom żydowskiej tradycji, kultury i tożsamości – opisuje Piotr Paziński.

Przez lata redakcja „Midrasza” stanowiła ważne źródło fachowej wiedzy z zakresu kultury, tradycji i współczesności Żydów w Polsce i na świecie. To koniec pewnego etapu. Z niecierpliwością czekamy na kolejne projekty twórców czasopisma.


Po ostatnie egzemplarze pożegnalnego numeru „Midrasza” zapraszamy do sklepu muzealnego POLIN Shop by Art Bookstore.

 

Drukuj