Lichwa (łac. usura, staropol. lihwa) – według prawa przestępstwo przeciwko własności popełnione przez osobę, która w celu osiągnięcia nadmiernego zysku, nieopartego na żadnej słusznej zasadzie, oferuje pożyczkę osobie znajdującej się w przymusowym położeniu w zamian za gwarancję uzyskania dochodu przewyższającego ogólnie przyjęte stopy procentowe. Według norm kościelnych – grzech śmiertelny, powodowany chciwością, polegający na dążeniu do osiągnięcia zysków ponad wniesiony wkład.
Lichwę jako brak miłosierdzia potępiono zarówno w Starym Testamencie (zakaz ograniczono do „synów Izraela”), jak i w Nowym Testamencie. Słowa wypowiedziane przez św. Łukasza: „[...] czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając” (Łk 6,34–35) legły u podstaw zachodniej tradycji teologiczno-moralnej oraz prawnej, uznającej pożyczkę za akt miłosierdzia, a rekompensatę za nią w postaci określonych korzyści (np. odsetek) – za chciwość. Początkowo za lichwę uważano także każdą transakcję, w której kupiec sprzedawał towar po cenie wyższej, niż sam zapłacił podczas kupna.
Prawo rzymskie traktowało lichwę jako nadmierny wyzysk dłużnika pozostającego w potrzebie. Prawo koraniczne zabrania pobierania odsetek i traktuje pożyczkę jako akt miłosierdzia. Cywilizacja bizantyjska, która zachowała autonomię prawa prywatnego wobec prawa kościelnego, nie dostrzegała w lichwie problemu prawno-moralnego. Cywilizacja zachodnia, powstała na zrębach agrarnego społeczeństwa feudalnego, przyczynę nieuzasadnionych zysków dostrzegała początkowo także w obrocie towarowo-pieniężnym.
Do XII w. Kościół uważał, że dochód osiągany bez pracy jest łupem – lichwę stawiano na równi z kradzieżą, a lichwiarza oceniano surowiej niż złodzieja (zaliczanego do kategorii ubogich). Sformułowane w Dekretach Gracjana (1141) prawne stanowisko Kościoła było rozwijane w Dekretach Grzegorza IX (1234) oraz w ustawodawstwie synodów w Lyonie (1274) i Vienne (1311–1312). Definiowało ono ogólnie lichwę i zakładało ściganie lichwiarzy przez władze kościelne (automatyczna ekskomunika większa) oraz zmierzało do narzucenia tego obowiązku sądom świeckim. Wpłynęło też na ustawodawstwo niektórych miast, np. Chełma (1394 i 1584), gdzie notoryczni lichwiarze mieli być piętnowani, podobnie jak złodzieje. Normy te pozostawały jednak martwą literą ze względu na dużą potrzebę kredytu oraz trwałość struktur gospodarczych, jednak w chwilach kryzysu chętnie kredytodawców nazywano lichwiarzami.
Starano się także znaleźć odpowiedź na pytanie, jaka forma kredytu nie jest lichwą. Późniejsze ustawodawstwo kościelne, powszechne i diecezjalne, powtarzało wcześniejsze regulacje, zwracając głównie uwagę na aktualnie występujące formy kredytu. Pojawianie się nowych jego form, jak również technik finansowych i handlowych prowokowało debaty teologiczne i prawne. Walka Kościoła z lichwą polegała głównie na egzekwowaniu restytucji osobom pokrzywdzonym dochodów uzyskanych ich kosztem. Próby włączenia w walkę z lichwą władz świeckich kończyły się zwykle niepowodzeniem, starały się one bowiem zawłaszczyć odszkodowania.
Systematyzacji poglądów na temat lichwy i kredytu dokonał w XIII w. św. Tomasz z Akwinu w Sumie teologicznej, w której określił dozwoloną stopę procentową na 12% rocznie oraz uporządkował zasady ceny sprawiedliwej (iustum pretium). W połowie XIII w. franciszkanin Piotr Janowy Oliwi pod wpływem rozważań uczonych żydowskich o istocie sprzedaży przedstawił teorię kapitału i kredytu obrotowego oraz zwrócił uwagę, że jego stopa procentowa zależy od aktualnej sytuacji na rynku. Uznał też, że kapitał może być traktowany jak każdy inny towar. W XV w. poglądy te rozwinęli i upowszechnili św. Bernardyn ze Sieny oraz św. Antonin z Florencji.
Dokonane w XV w. rozróżnienie kredytu gospodarczego i konsumpcyjnego oraz wzrost popytu na ten ostatni doprowadziły do powstawania wówczas banków pobożnych, zaspokajających zapotrzebowanie na bezprocentowy lub bardzo tani kredyt. Postępujące od XVI w. ich przekształcanie się w banki depozytowo-kredytowe, mające poparcie i opiekę władz i operujące w sferze publicznej, a nie wyłącznie gospodarczej, znacznie ograniczyło lichwę. Monarchie absolutne, dążące do maksymalnego fiskalizmu i kontroli gospodarki oraz życia społecznego, wprowadzały zakaz działalności lichwiarskiej lub wydawały licencje na jej prowadzenie. W sytuacji zapotrzebowania na niewielki kredyt (przy braku gwarancji dla instytucji kredytowych) lichwa przetrwała jako praktyka społeczna mimo potępienia przez rozwijające się od XVII w. ustawodawstwo cywilne. Obecnie uznaje ono za nielegalne przekroczenie ustalonej przez władze maksymalnej stopy procentowej (np. Włochy) lub potępia wyzysk dłużnika przez wierzyciela (np. Polska).
Żydzi zajmowali się lichwą głównie w formie pożyczki pod zastaw (traktowanej jako rodzaj kupna–sprzedaży) lub sprzedaży z odroczonym terminem płatności. Działalność ta była dozwolona przez państwowe władze świeckie i tolerowana przez władze duchowne ze względu na religijną i etniczną obcość Żydów (starotestamentowe zezwolenie pożyczania na lichwę cudzoziemcom). Istotne znaczenie miał też fakt czerpania przez zwierzchność terytorialną dochodów z opłacanych przez nich podatków. Konkurencja z kupcami chrześcijańskimi, dążącymi do przejęcia dochodów m.in. z działalności kredytowej, doprowadziła w XIII–XIV w. do usuwania Żydów z wielu miejsc w Europie. Potrzeba taniego kredytu konsumpcyjnego spowodowała w XVI w. odrodzenie się lichwy żydowskiej (spółki z chrześcijanami) na mocy czasowych, lecz przedłużanych licencji.
W Polsce lichwę żydowską odnotowano już w X wieku. Od XIV w. na skutek popieranego przez monarchię osadnictwa żydowskiego następował wzrost udziału Żydów w działalności kredytowej, również w zakresie kredytu konsumpcyjnego (zastaw). Od drugiej połowy XV w. Żydzi, wykluczani z życia gospodarczego miast królewskich, ale przyjmowani do miast prywatnych, wchodzili w ścisłe związki finansowe ze szlachtą, udzielającą im wysokooprocentowanych pożyczek na działalność handlową i kredytową. Monarchowie, magnaci i zamożna szlachta byli często klientami bogatych żydowskich rodów kupiecko-bankierskich o międzynarodowym znaczeniu, jednak drobnym kredytem zajmowali się lokalni kupcy, dzierżący często pańskie arendy i udzielający pożyczek chłopom (zastaw), najczęściej na przednówku. Sytuacja taka przetrwała na niektórych obszarach do XX w., zwłaszcza w środowiskach biedoty poszukującej niewielkiego kredytu konsumpcyjnego. Zanik tego procederu przyniosły zmiany prawno-ustrojowe po 1945 roku.
Bibliografia:
- Langholm O., Economics in the Medieval Schools. Wealth, Exchange, Value, Money and Usury According to the Paris Theologian Tradition 1200–1350, Leiden–New York–Köln 1992.
- Le Goff J., Sakiewka i życie. Gospodarka i religia w średniowieczu, Gdańsk 1995.
- Olendzki K., Moralność i kredyt. Kontrakt kupna–sprzedaży w traktatach uczonych środkowoeuropejskich z przełomu XIV i XV wieku, „Roczniki Dziejów Społecznych i Gospodarczych” 1996–1997.
Krzysztof Olendzki
© Treść hasła pochodzi z serwisów wiedzowych PWN; Encyklopedia PWN, Słowniki języka polskiego i Słowniki obcojęzyczne.
