Przygotowania do budowy obozu Płaszów Niemcy rozpoczęli jesienią 1942 roku. Dokładna data decyzji o jego utworzeniu nie jest jednak znana, ponieważ nie zachował się rozkaz wydany w tej sprawie przez SS-Oberfüfrera Juliana Schernera, dowódcę SS i Policji na dystrykt krakowski. Obóz powstał, aby zdolnych do pracy Żydów z getta krakowskiego i tarnowskiego oraz innych miejscowości dystryktu krakowskiego zgromadzić w placówce podlegającej SS i kontrolowanej przez policję oraz oddziały SS. Na terenie okupowanego Krakowa wcześniej, od 1942 r., funkcjonowały trzy niewielkie Julagi, czyli obozy pracy przymusowej dla Żydów: w Płaszowie (Julag I), Prokocimiu (Julag II) i Bieżanowie (Julag III). W 1943 r. stały się one podobozami Płaszowa, a z czasem je zlikwidowano.
W listopadzie 1942 r. komendantem Płaszowa został SS-Unterscharführer Horst Pilarzik. Aby przyspieszyć prace budowlane, powołano tzw. Barackenbau, komando złożone ze specjalistów: murarzy, cieśli, hydraulików, ślusarzy oraz pracowników fizycznych. Zgodnie z ówczesnymi planami inżyniera Rudolfa Lukasa, obóz miał zajmować około 15 hektarów i pomieścić do pięciu tysięcy żydowskich robotników. Z czasem znacznie powiększono zarówno teren Płaszowa, jak i liczbę więźniów.
Obóz wybudowano na obrzeżach miasta, z dala od postronnych świadków. Powstał na gruntach trzech dzielnic miejskich – Płaszowa, Podgórza oraz Woli Duchackiej[1.1]. Część terenu stanowiła własność osób prywatnych, pozostałe należały do miasta Krakowa, krakowskiej Żydowskiej Gminy Wyznaniowej i Skarbu Państwa. Pod przymusem i bez odszkodowań Niemcy wysiedlili mieszkańców znajdujących się w pobliżu domów prywatnych. Obóz wybudowano na miejscu dwóch cmentarzy żydowskich: przy ul. Jerozolimskiej 25 oraz przy ul. Abrahama 3. Lokalizacja Płaszowa była przemyślana, powstał on w pobliżu zakładów przemysłowych i warsztatów, w których mogli pracować więźniowie. W odległości mniejszej niż kilometr przebiegała trakcja kolejowa, a wapienne skałki Krzemionek oddzielały obszar od postronnych świadków. Ukształtowanie powierzchni i podłoże utrudniały jednak budowę baraków oraz poruszanie się po terenie obozu.
13 marca 1943 r., w dniu likwidacji getta krakowskiego, do Płaszowa przyprowadzono około 8 tys. Żydów. Komendantem obozu był wówczas SS-Hauptsturmführer Amon Göth, 11 lutego 1943 r. przeniesiony do Krakowa ze sztabu dowódcy SS i policji w dystrykcie lubelskim. Göth pracował wcześniej m.in. w sztabie Akcji Reinhardt. Wśród więźniów obozu wspominany był jako brutalny sadysta i kat, który poprzez bicie oraz surowe kary realizował swoje cele. Skalę jego władzy ilustruje fakt, że w wielu relacjach Płaszów nazywany był „lager Göth”.
Dokładna liczba więźniów Płaszowa nie jest znana. W połowie marca 1943 r. było tam około 10 tys. osób. W kolejnych miesiącach ich liczba zwiększała się. Ryszard Kotarba szacuje, że przeciętnie w obozie funkcjonowało kilkanaście tysięcy więźniów[1.2]. Według więźnia Mieczysława Pempera na przełomie maja i czerwca 1944 r., przebywało tam najwięcej osób, około 22–24 tys., a łącznie przez obóz Płaszów przeszło ponad 30 tys. więźniów[1.3]. Amon Göth, w powojennych zeznaniach, twierdził, że najwyższy stan liczbowy w obozie nie przekraczał 17 tys. osób. Z kolei więzień Jan Podgórski wspominał, że jesienią 1944 r. przebywało w nim 26 tys. więźniów, w tym 8 tys. Węgrów[1.4]. Do ewidencji nie wprowadzano tzw. transportów przejściowych ani ofiar egzekucji wykonywanych na terenie obozu, np. rozstrzeliwanych tam osób z więzienia Montelupich. Egzekucje przeprowadzano w trzech punktach obozu: początkowo na terenie cmentarza żydowskiego, a następnie w dwóch pozostałych po I wojnie światowej stanowiskach artyleryjskich – na „Chujowej Górce” (wykorzystywanej do lutego 1944 r.) i w „Cipowym Dołku” (wykorzystywanym do jesieni 1944 r.). Historycy szacują, że liczba ofiar obozu oscyluje wokół 8 tys. W Płaszowie nie fotografowano więźniów ani nie tatuowano im numerów.
Na początku funkcjonowania obozu więźniami byli głównie Żydzi, przede wszystkim mieszkańcy getta krakowskiego. W kolejnych miesiącach do Płaszowa przywożono Żydów z getta tarnowskiego i innych miejscowości dystryktu krakowskiego. W połowie 1944 r. do obozu trafiły także grupy Żydów z KL Lublin (Majdanek) oraz przejściowo transporty Żydów węgierskich zmierzające do KL Auschwitz. By móc ich pomieścić, w połowie maja 1944 r. przeprowadzono w obozie tzw. apel zdrowotny, selekcję, w wyniku której do KL Auschwitz wysłano ok. 1400 więźniów – głównie starszych, schorowanych oraz dzieci z obozowego Kinderheimu. Od lipca 1943 r. wydzielono dwa baraki na tzw. wychowawczy obóz pracy dla Polaków. Zamykano ich w Płaszowie, np. za przekroczenie godziny policyjnej, odmowę pracy na rzecz okupanta, jazdę tramwajem w przedziale dla Niemców, czy przynależność do organizacji konspiracyjnych oraz jako ofiary akcji pacyfikacyjnych. Kierownikiem części obozu dla Polaków został SS-Unterscharführer Lorenz Landstorfer, przez Polaków nazywany „Jastrząb”, a przez Żydów „Meszulach” (zjawa), gdyż pojawiał się nagle i zaskakiwał więźniów np. na sabotowaniu pracy. Do listopada 1943 r. zastępcą Landstorfera był Ślązak, SS-Sturmann Georg Michalski. Następnie funkcję tę sprawował SS-Oberschütze Thomas Riesberg. Odrębną część obozu dla Polaków zlikwidowano na przełomie stycznia i lutego 1944 r. Początkowo w obozie Płaszów przebywało mniej niż tysiąc więźniów polskich. Wiosną 1944 r. na ogólną liczbę ok. 20 tys. więźniów, blisko 3 tys. stanowili Polacy. Najwięcej, ok. 6 tys. trafiło do obozu 6 sierpnia 1944 r., po akcji zwanej „czarną niedzielą”, przeprowadzonej prewencyjnie, w związku z wybuchem powstania warszawskiego. Po kilku dniach większość aresztowanych została uwolniona. W Płaszowie więziono też osoby narodowości niemieckiej, ukraińskiej, łotewskiej oraz Romów.
Więźniowie Płaszowa zachowali odzież cywilną. Osobom przebywającym stale w obozie pomalowano ją w czerwone pasy, a pracującym w zewnętrznych placówkach w żółte pasy. Przyszyto im także naszywki z numerami. Oskarżonym o próbę ucieczki, na plecach malowano koło w kolorach tęczy. Tzw. pasiaki zaczęto wprowadzać dopiero w 1944 r., nie była to jednak konsekwentnie prowadzona akcja i tylko niewielka grupa więźniów je nosiła.
Pomimo upływu kolejnych miesięcy stale trwały prace nad rozbudową obozu. W maksymalnym okresie liczył on ok. 80 ha. W jednej z części zorganizowano warsztaty i zakłady pracy produkujące na rzecz gospodarki III Rzeszy. Wszystkie te działania wpływały na warunki w jakich funkcjonowali więźniowie. Baraki, głównie drewniane, były przepełnione, a przejściowo występowały problemy z dostępem do wody. Brud, złe warunki sanitarne, ciężka praca oraz niewielkie i mało kaloryczne posiłki pogarszały położenie więźniów. Bez rozwiniętego szmuglu, a także pomocy osób z zewnątrz, więźniowie nie byliby w stanie funkcjonować tylko na obozowych porcjach żywnościowych.
Do stycznia 1944 r. Płaszów funkcjonował jako obóz pracy (Zwangsarbeitslager Plaszow des SS- und Polizeiführer im Distrikt Krakau). Następnie zaś stał się obozem koncentracyjnym (Konzentrationslager der Waffen SS Krakau-Plaszow). Od tej pory podlegał Głównemu Urzędowi Gospodarki i Administracji SS w Berlinie. Wprowadzono nowy regulamin, a w nim opisano, za jakie przewinienia przysługiwał konkretny rodzaj kary, co ograniczało samowolę komendanta i zobowiązywano go również do wysyłania do centrali pisemnego zapytania w sprawie cięższych kar. Rzeczywistość daleka była jednak od tych ustaleń i nadal Göth mógł dotkliwie pobić lub zastrzelić więźnia, jeśli jego zachowanie mu się nie spodobało. Po zmianie statusu do Płaszowa przybyła grupę więźniów niemieckich, tzw. kryminalnych, przysłano także grupę strażników i funkcjonariuszy SS, zasilając szeregi dotychczasowej załogi.
W związku ze zbliżającą się ofensywą Armii Czerwonej, późnym latem 1944 r., Niemcy przystąpili do likwidacji obozu. Ekshumowano masowe groby i palono ciała ofiar. 13 września 1944 r. komendant Amon Göth, oskarżony o malwersacje finansowe, został aresztowany przez funkcjonariuszy SS-Polizeigericht. Uniknął jednak procesu i ukrywał się do końca wojny. Zastąpił go SS-Hauptsturmführer Arnold Büscher. Więźniów przewożono do obozów na terenie Rzeszy Niemieckiej, m.in. KL Stutthof, KL Gross-Rosen, KL Sachsenhausen, KL Mauthausen i KL Dachau. Ostatni transport odszedł 21 października 1944 r. Na terenie obozu pozostawiono niewielką grupę osób, a ich zadaniem było dokończenie prac przy jego likwidacji. 14 stycznia 1945 r., pod dowództwem ostatniego komendanta SS-Hauptscharführera Kurta Schupkego, ostatni więźniowie opuścili Płaszów i wraz z grupą osób z więzienia przy ul. Montelupich zostali wysłani do KL Auschwitz. 18 stycznia 1945 r. teren poobozowy zajęła Armia Czerwona.
Martyna Grądzka-Rejak
Bibliografia:
- IPN GK 196/39 - 196/47, NTN, Akta w sprawie karnej Amona Götha.
- Bau J., Czas zbezczeszczenia. Wspomnienia z czasów drugiej wojny światowej, Kraków 2006.
- Biberstein A., Zagłada Żydów w Krakowie, Kraków 2001.
- Chwalba A., Kraków w latach 1939–1945, Kraków 2002.
- Czocher A., W okupowanym Krakowie. Codzienność polskich mieszkańców miasta 1939–1945, Gdańsk 2011.
- Graf M., The Kraków Ghetto and the Płaszów Camp Remembered, Tallahassee (FL) 1989.
- Grądzka-Rejak M., Kobieta żydowska w okupowanym Krakowie (1939–1945), Kraków 2016.
- Kotarba R., Niemiecki obóz w Płaszowie 1942–1945, Warszawa–Kraków 2009.
- Kraków – czas okupacji 1939–1945 [katalog wystawy], Kraków 2010.
- Müller-Madej S., Dziewczynka z listy Schindlera. Oczami dziecka, Kraków 2001.
- Nelken H., Pamiętnik z getta w Krakowie, Toronto 1987.
- Pemper M., Prawdziwa historia Listy Schindlera, Warszawa 2006.
- Sachslehner J., Kat z „Listy Schindlera". Zbrodnie Amona Leopolda Götha, Kraków 2010.
- Zimmerer K., Zamordowany świat. Losy Żydów w Krakowie 1939–1945, Kraków 2004.
- [1.1] IPN GK 196/40, NTN, Akta w sprawie karnej Amona Götha, Protokół oględzin miejsca, k. 10 i n.
- [1.2] Kotarba R., Niemiecki obóz w Płaszowie 1942–1945, Warszawa – Kraków 2009, s. 67.
- [1.3] Pemper M., Prawdziwa historia Listy Schindlera, Kraków 2006, s. 103.
- [1.4] IPN GK 196/39, NTN, Akta w sprawie karnej Amona Götha, Zeznania Jana Podgórskiego, k. 24-25.
