Nie wiadomo dokładnie, kiedy w Szczebrzeszynie zaczęli osiedlać się Żydzi, choć niektórzy badacze wskazują nawet na początek XV lub koniec XIV wieku. Najprawdopodobniej na początku XVI w. powstała pierwsza synagoga, zniszczona podczas powstania Chmielnickiego, kiedy to Kozacy wymordowali większość miejscowych Żydów.
Wykaz osiedli wyznawców religii mojżeszowej z 1507 r. informuje, że kahał szczebrzeszyński uiścił w tym roku podatek koronacyjny w wysokości 25 zł, co wskazywałoby na przybycie Żydów do Szczebrzeszyna przed wspomnianym rokiem.
Być może Żydów do miasta sprowadził właściciel Szczebrzeszyna Jan Amor Tarnowski. Podejmując decyzję o ściągnięciu osadników na teren swoich posiadłości stawiał na korzyści gospodarcze – działalność Żydów i płynące stąd dochody przemawiały za tym, iż warto w nich zainwestować. Sprawdzali się jako rzemieślnicy, handlarze i arendarze[1.1], byli wśród nich też rzeźnicy, krawcy, stolarze i snycerze[1.2]. Z czasem pojawili się kupcy, a handel stał się podstawą profesją[1.3], obok arendy [1.4] oraz uprawy winnej latorośli[1.5].
Żydzi szczebrzeszyńscy handlowali suknem, płótnem, artykułami korzennymi – z upływem lat doszło do pewnej specjalizacji. Robili interesy na jarmarkach lubelskich[1.6]. Poza handlem i rzemiosłem sposobem ich zarobkowania była też arenda; dzierżawili stawy, browary, gorzelnie i młyny. Wiązało się to z odpłatnością, ale i przywilejami, np. dzierżawcy stawów nowozamojskich posiadali wyłączne prawo sprzedaży ryb w Zamościu i Szczebrzeszynie[1.7]. Najbardziej znaną rodziną arendarzy byli w XVI w. na terenie Zamojszczyzny Nosalczykowie (Nosołowicze). Ponoszone z tytułu dzierżawy opłaty wynosiły w ich przypadku 15 tys. zł rocznie. Nosalczykowie mieszkali głównie w Szczebrzeszynie. W XVII w. niektórzy z nich przenieśli się do Zamościa – pierwszym z rodu, który osiedlił się w tym mieście był Icek Izraelowicz[1.8].
Za ostatnich Jagiellonów Żydzi zaczęli otrzymywać nowe przywileje – tzw. serwituty. Ci, którzy je otrzymali mogli zaopatrywać dwór królewski w niezbędne artykuły żywnościowe; podlegali też wyłącznie jurysdykcji królewskiej; ze Szczebrzeszyna przywilejem takim obdarowano Izaaka i Kielmana Dawidowiczów, nadane im uprawnienia potwierdził 16.12.1672 r. w Warszawie Michał Korybut Wiśniowiecki[1.9].
W 1583 r. król Stefan Batory odnowił prawa poprzednio nadane Żydom odnośnie handlu we wioskach. W 1597 r. król Zygmunt III Waza zabronił z kolei Żydom dzierżawy podatków[1.1.6].
Wzrastająca liczebnie żydowska ludność Szczebrzeszyna została „wprzężona” w ogólnokrajowy system podatkowy, zatwierdzony przez kolejne uchwały sejmowe w latach: 1538, 1549, 1580. W 1594 r. uchwalono podatek zwany pogłównym żydowskim – jego egzekwowanie odbywało się drogą przeprowadzanych corocznie spisów ludności żydowskiej, a w roku w którym nie przeprowadzono spisu Żydzi płacili podatek w formie ryczałtu. Dane z 1662 r. informują, że pogłówne w Szczebrzeszynie płaciło 172 Żydów[1.10].
Kolejny podatek zatwierdzony przez sejm 1629 r. to podymne pobierane od każdego domu w mieście, istniał przy tym podział na domy małe – od takich pobierano pół złotego oraz na domy duże – od tych płacono 2 zł. Żydzi ze Szczebrzeszyna także zostali objęci tym podatkiem[1.1.10]. Inna opłatą uiszczaną przez Żydów była tzw. opłata od osiadłości, pobierana od wszystkich właścicieli nieruchomości (placu, domu mieszkalnego, ogrodu) – najwyższa obowiązywała w przypadku, gdy w posiadaniu czynszownika znajdował się cały plac lub gdy obok domu położonego na peryferiach miasta znajdowała się działka gruntu uprawnego lub sad. Wg inwentarza miasta z lat 1600–1653[1.11] wysokość opłat czynszowych przedstawiała się następująco:
- za domy położone w okolicach rynku płacono 15 gr., 7½ gr., lub 6 gr.
- za domy na peryferiach miasta (zabudowania „przy Parkanie”) 20 lub 10 gr.
Z czasem wysokość tych opłat uległa zmianie – po 2 zł płacili właściciele nieruchomości w centrum miasta, na peryferiach („przy Parkanie”) po 1 zł.
Również rzemieślnicy żydowscy z racji prowadzonej działalności gospodarczej zobowiązani byli uiszczać czynsz w gotówce, lub postaci rzeczowej, niekiedy w jednej i drugiej. W 1641 r. wnieśli na rzecz właściciela miasta 10 zł i 10 kamieni[1.12] łoju, w 1648 r. – 30 zł, w 1650 – 50 zł, a w 1653 r. z powodu zubożenia tylko 25 złotych. Powszechne ubóstwo spowodowane było dewastacją całego dorobku szczebrzeszyńskich Żydów, jakiej dokonały wojska pod wodzą Chmielnickiego siejąc w latach 1648–1649 ogromne spustoszenie wśród ludności żydowskiej na terenie ówczesnej Rzeczypospolitej – należy tu wymienić Narol, Szczebrzeszyn, Tomaszów [Lubelski], gdzie zabijano Żydów tysiącami i dziesiątkami tysięcy, w miesiącu tiszri roku 5409[1.13]. Pogrom, jakiego dokonali Kozacy Chmielnickiego w Szczebrzeszynie opisał zresztą mieszkający tam Meir ben Samuel, który ratował się ucieczką z zagrożonego miasta. Praca zatytułowana Cok Haitim („Ucisk Czasów”) wydana została w Krakowie w 1650 roku[1.1.6].
Poza wspomnianymi opłatami od 1593 r. obowiązywał podatek „od żydostwa” – płaciły go wszystkie rodziny żydowskie na terenie całego kraju na rzecz prywatnych właścicieli miast[1.14]. Wysokość tych opłat zgodnie z ustawą sejmową z tego okresu wynosiła 2 zł od właścicieli nieruchomości i 1 zł od komorników; zdarzały się jednak „lokalne” odchylenia od tej zasady – w Szczebrzeszynie po 2 zł płacili właściciele nieruchomości w centrum miasta, po 1 zł na peryferiach[1.15].
W odniesieniu do Żydów mieszkających na terenie Ordynacji Zamojskiej ustanowiony został podatek od posiadanej służby – informacja o jego istnieniu pojawia się w 1700 r., sporządzony został wówczas w ziemi krasnostawskiej Regestr ludzi luźnych tak u chrześcijan bawiących jako i u Żydów. Regestry te są imiennymi spisami właścicieli zakładów propinacyjnych (zarówno Żydów, jak i Polaków) w Zamościu, Turobinie i Szczebrzeszynie, wskazującymi ile służby zatrudniano. W Zamościu były to 73 osoby, w Turobinie 47, w Szczebrzeszynie 26. Od każdego służącego (służącej) ich najemcy obowiązani byli zapłacić 1 zł i 1 gr podatku.
Pod koniec XVI w. szczebrzeszyńscy Żydzi wznieśli wspaniałą synagogę w stylu renesansowym[1.1.6] – od XVIII w. wnosili z tego tytułu opłaty, opłatą objęto również cmentarz, zwolniono jedynie z tej powinności szpital – przytułek założony za pozwoleniem Jana „Sobiepana” Zamoyskiego w 1641 r. W inwentarzu miasta z 1641 r. znajdujemy o nim wzmiankę – szpital żydowski wolny (od opłat czynszowych?), sytuacja tak trwała do 1665 r., wtedy odnotowano: szpital żydowski w połowie półplacu liber[1.16].
W XVI i na początku XVII w. Szczebrzeszyn znany był z mieszkających tu uczonych rabinów. Pod koniec XVI w. syn rabina Izaaka ze Szczebrzeszyna – Izajasz Menachem został mianowany rabinem gminy krakowskiej, największej gminy żydowskiej ówczesnej Rzeczypospolitej. Na początku XVII w. działała w Szczebrzeszynie jesziwa, założona przez tutejszego rabina Józefa Ben Matatjahu Delakruta[1.17].
Według badań przeprowadzonych przez Franciszka Gajerskiego ulgi dla szpitali żydowskich przyznawali królowie polscy – „królowie polscy udzielali ulgi rozlokowanym na terenie Rusi Czerwonej hekdeszom[1.18] w Brodach, Florianowie, Przemyślu, Szczebrzeszynie...”[1.19]. Szpital był w zasadzie przytułkiem, w którym biedota żydowska na koszt gminy dożywała swojej starości. Nadzór nad nim sprawował zarządca zwany „szpitalnym”. Szpital zlokalizowany był przy ul. Turobińskiej prowadzącej do stajni zamkowych.
W 1701 r. odbyła się w Szczebrzeszynie sesja Sejmu Czterech Ziem. W 1765 r. mieszkało tutaj 444 Żydów. Po 1815 r., gdy Szczebrzeszyn był włączony do Kongresówki nie było żadnych ograniczeń odnośnie osiedlania się Żydów – żydowska populacja wynosiła 1083 osób (31% ogółu mieszkańców[1.1.6]. W latach następnych liczba ludności żydowskiej na tle ogółu mieszkańców miasta przedstawiała się następująco:
- rok 1827 – 1605 (38% ogółu)
- rok 1857 – 2449 (44% ogółu)
- rok 1897 – 2644 (42% ogółu)
Oprócz wspomnianych podatków i opłat Żydzi składali na żądanie właściciela miasta daniny w naturze – dominował owies. Wysokość tych danin obrazują dane zawarte w Exsakcionarzach Danin Inwentarskich z lat 1833–1834[1.20] – oddawano je w korcach i garncach[1.21]. W omawianym okresie obowiązani byli wnieść wspomnianą daninę: Cukier Skarla, Erlich Chaim, Herz Herszko, Hischakker Uryn, Kahan Abram, Kopf Wolf, Krongold Aron, Leder Chaim, Pergament Szmul, Piekarz Moszko, Reyner Izrael, Szelk Kancel, Szper Lejba, Szreybaum Leyzor, Waldman Leyb, Wayar Jankiel, Zilber i Szmul.
Istotnym problemem nękającym żydowską społeczność Szczebrzeszyna było zadłużenie. Wynikało ono z faktu, iż w osiemnastowiecznej Polsce stosowano w odniesieniu do opłat podatkowych odpowiedzialność zbiorową dla Żydów. Ciężar podatku nałożonego na gminę żydowską pokrywany był przez jej członków; doliczając do tego należności potrzebne na utrzymanie zarządu gminy, oraz urzędników gminnych były to znaczne kwoty. Urzędnikami gminnymi byli: mełamed, szames oraz pisarz gminny[1.22]. Zarząd gminny obciążającą go sumę powiększoną o koszty na pokrycie wydatków własnych nakładał na całą zbiorowość[1.23]. Oto jak przykładowo wyglądał Katalog dochodów i rozchodów gminy żydowskiej:
Dochód
- składka od Żydów miejskich i wiejskich [1.24]
- krupka rzemieślnicza[1.25]
- krupka kupiecka
- dochód pochodzący od uboju bydła i drobiu
- dochód od łaźni[1.26]
- dochód od kramików piekarskich
- dochód od jatek
- dochód od rębacza mięsa
Rozchód
- pogłówne
- czopowe (szelężne)
- honoraria świąteczne (likwory dla miejscowych księży)
- wydatki na remont domu rabina utrzymywanego przez gminę
- należność wypłacana kasjerowi gminy
- podatki na rzecz ubogich
- pogłówne generalne
- procenty i raty od długów
Podatki, jakie gmina szczebrzeszyńska zaciągnęła w II połowie XVII w. przedstawiały się następująco:
- lata 1661–1670 zaciągnięto pożyczkę w wysokości 1000 zł.
- lata 1681–1690 – 1500 zł[1.27].
Wierzycielami Żydów szczebrzeszyńskich było miejscowe duchowieństwo i szlachta. Wysokość stopy procentowej pobieranej od gmin żydowskich na terenie całego kraju określała umowa pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem. Najwyższy dopuszczalny procent uregulowany był prawnie – w II połowie XVII w. prawo pozwalało duchowieństwu pobierać 7%, ludziom świeckim (chrześcijanom) do 10%, zaś Żydom aż do 20%. W praktyce normy te były często przekraczane. W latach 70. XVII w. 1000 zł na 10% pożyczył gminie żydowskiej w Szczebrzeszynie ksiądz Lubecki.
U schyłku XVIII w. miasto znalazło nowe źródło dochodu jakim była propinacja – dane z lat 1789–1800 wskazują na znaczny udział Żydów w tym przedsięwzięciu. Szynkarzami byli: Szloma Abramow, Abuś Cytryn, Mortko Cytryn, Wolf Gorajer, Herszko Hunef, Abram Josof, Josef Krofinalny, Aron Lubliner, Zyra Luzer, Daniel Malowaniec (albo z Malowańca)[1.28], Zyra Oszyja, Szmul Siekarz, Herszko Szolow, Mortka Szper, Gerszon Tayczer, Szol Welczer, Daniel Zacher[1.29].
Poza propinacją przedmiotem gospodarczej działalności Żydów była również uprawa winnej latorośli; zajmowali się nią w początkach XIX w.: Berko Kol, Symcha Bajer, Beniamin Geisthort, Abram i Teria Staupfmanowie[1.30].
W gospodarczej działalności Szczebrzeszyna zapisał także swoją kartę Icek Szper – w 1853 r. założył kolonię rolniczą pod nazwą „Szperówka”, prowadzenie której zlecił czeladzi swego wyznania, starając się upowszechnić między nimi zamiłowanie do prac rolniczych [1.31]. Icek Szper za swój czyn domagał się przyznania mu praw obywatelskich, które jak uzasadniał należne mu są „za moralne postępowanie, przychylność do naszego [polskiego] rządu i usiłowania w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, któremu rzadko który ze starozakonnych poświęca się”.
W początkach XIX w. w mieście funkcjonowały dwa młyny. Jeden dzierżawili na mocy umowy zawartej z ordynatem hr. Konstantym Zamoyskim Samuel Aszkenazy i S. Landau[1.32]. Z 14.03.1888 r. pochodzi pismo skierowane do rządcy klucza zwierzynieckiego, w którym czytamy:
[...] że dom mieszkalny dla dzierżawcy młyna w Szczebrzeszynie przeznaczony, jest jako w ścianach i zewnętrznym urządzeniu kompletnie spróchniały, zastąpiony być musi nowym. Aby na bulwar i reperację mostu po dokładnym obliczeniu materiałów potrzebnych takowe wydane były panu dzierżawcy Samuelowi Aszkenaz bezpłatnie, wszelkie zaś koszta w gotowiźnie obowiązywać mają pana dzierżawcę bez żadnego ze strony Ordynacji dodatku, wreszcie budowy domu mieszkalnego o sześciu izbach długości łokci 30, szerokości łokci 20 dokona Ordynacja własnym kosztem i materiałem, a dzierżawca obowiązany będzie do czasu postawienia i daty protokołu odbiorczego opłacać do kasy Ordynacji od kapitału w gotowiźnie i materiału wyrachowanego 50%, aż do ekspiracji terminu dzierżawnego[1.33].
Razem z Aszkenazym młyn dzierżawił wspomniany wcześniej S. Landau, został jednak (z przyczyn niewiadomych) ukazem carskim wydalony poza granice kraju. W jego miejsce decyzją ordynata Konstantego Zamoyskiego dzierżawy podjął się brat Samuela Aszkenazego – Salomon[1.34].
W parze z działalnością gospodarczą nastapił rozwój duchowy. W początku XIX w. do Szczebrzeszyna dociera chasydyzm; w latach 80. XIX w. przebywa w mieście cadyk Elimelech Jaworow Hurowitz[1.1.6]. Według I. B. Singera w mieście działali zwolennicy Sabataja Cwi, o czym mowa w opowiadaniu noblisty pt. Błędy. Na ich ślad natrafiono zupełnie przypadkowo – otóż niejaki Motł Wolbromer znalazł w swojej mezuzie błąd, który kosztował go chorobę żony, dzieci i jego samego, spłonął mu też spichlerz. Sprawcą tych nieszczęść był miejscowy sofer (zwolennik Sabataja), który podczas przepisywania świętych słów celowo robił błędy[1.35].
W XIX w. mieszkał w Szczebrzeszynie uczony Jakub Reifman, również tutaj urodziła się i wychowywała babka wspomnianego Isaaca Baschevisa Singera – Tema Blima Szejner (rodzicami jej byli Icek Hersz Szejner i Hinda Ester z Majstrów). W wieku 19 lat Tema wyszła z mąż za Szmula Zyngiera z Tomaszowa[1.36]. O babce Temerł wspomina Singer w biograficznej powieści Urząd mojego ojca[1.37].
Biedota żydowska zamieszkiwała teren miasta zwany „Zatyłami” (okolice dzisiejszego dworca autobusowego)[1.38]. Natomiast przy głównej ulicy – Zamojskiej mieszkała inteligencja żydowska: lekarze, dobrze sytuowani Żydzi. Informację taką podał np. Jan Jurczykowski[1.39]; dotyczy ona jednak bezpośrednio okresu międzywojennego. O tym, że inteligencja żydowska mieszkała tu dużo wcześniej, świadczy choćby obecność w XIX w. Jakuba Reifmana, a w okresie wcześniejszym Issachara Bera (Bermana Aszkenaziego) czy Jakuba ze Szczebrzeszyna – szesnastowiecznych uczonych talmudystów.
Na początku XIX w. powstało w Szczebrzeszynie wiele organizacji społecznych, m.in. Bikur Cholim, zajmujący się opieką nad chorymi. Koniec XIX i początek XX w. to czas narodzin i rozwoju wielu żydowskich organizacji i partii politycznych w Szczebrzeszynie.
Gospodarcza działalność Żydów, ich bogacenie się, nabywanie placów i zabudowywanie ich według własnych potrzeb[1.40] a także duża przedsiębiorczość i operatywność w różnego rodzaju transakcjach były solą w soku pozostałych szczebrzeszynian i okolicznego społeczeństwa nastawionego wręcz wrogo do „panoszącego się żydostwa”. Tę wrogość odczuł na sobie plenipotent ordynata Maurycego Zamoyskiego – Otto Kubicki, któremu zarzucono, że „na posłuchaniach udzielanych w pewnych dniach i godzinach dawał pierwszeństwo Żydom przed księżmi katolickimi”[1.41].
W 1906 r. w mieście funkcjonowało Towarzystwo Pożyczkowo-Oszczędnościowe. Członkami jego zarządu poza pięcioma Polakami zostało czterech Żydów: Abraham Bronsztejn[1.42], Jakow Mindberg, Gerszon Kuper, Mordko Flajszer[1.43].
Według stanu na 1 stycznia 1910 r. w Szczebrzeszynie 185 Żydów posiadało 556 nieruchomości miejskich[1.44].
W 1913 r. Żydzi stanowili 47,6% ogółu mieszkańców miasta. Na tle innych grup wyznaniowych sytuacja ta wyglądała następująco:
- Żydzi – ogółem 3965 – 47,6%
- katolicy – 4014 – 48,2%
- prawosławni – 346 – 4,2%
- 1 protestant;
Łącznie w 1913 r. Szczebrzeszyn zamieszkiwało 8326 osób[1.45].
W 1916 r. w Szczebrzeszynie istniał już Związek Syjonistyczny. Jak pisze w swoich wspomnieniach Pinchas (Philip) Bibel:
Z początku syjoniści spotykali się w prywatnych domach, ale z czasem, jak ruch rozwijał się, potrzebowaliśmy więcej miejsca. Miejscowa grupa wynajęła spory budynek gdzie ustanowiła siedzibę organizacji. Śpiewaliśmy Hatikwę i uczyliśmy się nowożytnego języka hebrajskiego. Sprowadzaliśmy prelegentów z większych miast i wkrótce staliśmy się znani jako grupa intelektualistów. Stworzyliśmy również amatorską grupę teatralną i dawaliśmy przedstawienia w miejscowej remizie[1.46].
W latach 20. i 30. XX w. w Szczebrzeszynie kwitło żydowskie życie polityczne. Szczególnie aktywne były partie syjonistyczne, m. in. Organizacja Ogólnych Syjonistów, Poalej Syjon Lewica, Mizrachi, przy których utworzono organizacje młodzieżowe – He-Chaluc i Brith Trumpeldor (Betar). W mieście działała także partia Aguda oraz reaktywowany Bund, wraz z młodzieżową przybudówką Cukunft. Część miejscowej młodzieży o poglądach lewicowych była zaangażowana w tajną działalność nielegalnej Partii Komunistycznej. Udział żydowskich partii politycznych w wyborach do rady miasta w 1931 r. przyniósł łącznie 11 mandatów, z których większość zdobyli przedstawiciele organizacji syjonistycznych i Bundu. Syjoniści uzyskali wówczas 3 miejsca. Inne partie: Poalej Syjon – 1 miejsce, Aguda – 1 miejsce, Bund – 5 miejsc[1.1.6].
W latach 1914–1918 funkcjonowała jedna synagoga i 3 domy modlitwy, w 1918 r. istniały dwa chedery podległe Chełmskiej Dyrekcji Szkolnej[1.47]. W latach 30. wybudowana została synagoga we wsi Gorajec Zagroble, podległej gminie szczebrzeskiej[1.48].W Wyższej Szkole Ludowej w 1918 r. uczyło się dwóch Żydów; czesne wynosiło 300 koron austriackich[1.49]. W okresie międzywojennym, obok tradycyjnych chederów w mieście działały nowe żydowskie placówki oświatowe, m.in. religijna szkoła Jawne, prowadzona przez organizację Mizrachi oraz szkoła „Ciszo”[1.50]. Wiele dzieci żydowskich uczęszczało też do państwowych szkół podstawowych.
Żydowska ludność Szczebrzeszyna miała także swój skromny udział w życiu kulturalnym miasta. Nieco światła na to zagadnienie rzucają dane zawarte w unikalnej dziś pracy Szkoły im. Zamoyskich w Szczebrzeszynie 1811–1926. Zarys dziejów, wydanej w 1927 r. w Szczebrzeszynie staraniem Dyrekcji Seminarium Nauczycielskiego. Czytamy tam, że w mieście funkcjonowała biblioteka żydowska im. Jakuba Abramowicza, która liczyła przeszło 200 członków; przy bibliotece istniało kółko dramatyczne. Młodzież żydowska skupiona była w organizacji Ha-Szomer ha-Cair[1.51]].
Żydzi prenumerowali przeszło 56 dzienników, które wydawano w Zamościu. W okresie międzywojennym były to:
- „Zamoszczer Sztyme” – wydawcą był M. Zylbersztajn, redaktorem odpowiedzialnym za całokształt pisma – M. Herman (1928). W 1939 r. pismo wydawał Lejb Godgraber, a redaktorem był Hersz Friedling;
- „Meficech Tora Wudath” – wydawane i redagowane przez Berka Frisztmana (1937)
- „Unzer Gajst” – wydawcą był Berko Frisztman, redaktorem odpowiedzialnym Hersz Friedling (1928 i lata następne);
- „Zamoszczer Wort” – wydawca Berko Perelmuter, redaktor odpowiedzialny Berko Frisztman;
- „Zamoszczer Sztyme” – ukazywał się od 1930 roku[1.52].
W październiku 1922 r. odbył się w Szczebrzeszynie wiec Ogólnopolskiego Związku Robotniczego, któremu przewodniczył Josef Szprynger; przemawiali na nim: Uszer Goldberg z Warszawy i Szyja Wajs ze Szczebrzeszyna[1.53]. 18 lutego 1923 r. zastrajkowali szczebrzeszyńscy robotnicy żydowscy z branży krawieckiej, szewskiej i stolarskiej, którzy domagali się 100% podwyżki płac[1.54]. Do 1939 r. w mieście funkcjonowały zakłady krawieckie, a żydowskie krawcowe „nieźle wywiązywały się ze swoich obowiązków”[1.55]. Istniał także zakład fotograficzny o nazwie „Venus”. Właścicielem był Lejzor Chaim Sztrajcher, który w czerwcu 1939 r. wykonał, jako jedno z ostatnich, zdjęcie grupy dzieci ze szkoły powszechnej w Czarnymstoku.
Szczebrzeszyn został zajęty przez Niemców 13 września 1939 r., w święto Rosz ha-Szana. Po wkroczeniu do miasta niemieccy żołnierze rozpoczęli grabież żydowskich sklepów, a część oddziałów weszła do synagogi i zmusiła modlących się Żydów do wyniesienia na ulicę zwojów Tory i spalenia ich. 27 września 1939 r. Niemcy wycofali się jednak ze Szczebrzeszyna, zaś na ich miejsce wkroczyła Armia Czerwona. Sowieci pozostali w Szczebrzeszynie do 5 października 1939 r., kiedy to po korekcie granic dokonanej na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow, wycofali się za Bug. Wraz z nimi z miasta uciekło wielu Żydów, w szczególności młodych ludzi o poglądach lewicowych. Po ponownym wkroczeniu do miasta wojsk niemieckich, już od listopada 1939 r. zaczęły się masowe prześladowania szczebrzeskich Żydów. Niemcy zdewastowali i spalili synagogę, zniszczone zostało też żydowskie osiedle na tzw. Zatyłach oraz domy żydowskie znajdujące się w różnych częściach miasta, w tym znaczna część zabytkowej architektury drewnianej Szczebrzeszyna.
W okresie okupacji w Szczebrzeszynie nie istniało wydzielone getto, jednak tutejsza ludność podlegała takim samym szykanom, represjom i ograniczeniom, jak ludność żydowska w gettach całej Generalnego Gubernatorstwa. Do Szczebrzeszyna przesiedlano też Żydów z okolic miasta, a także z innych miejscowości. Od 1940 r. ludność żydowska była przymusowo zatrudniana przy budowie lotniska wojskowego w Klemensowie.
W okresie okupacji funkcjonował w Szczebrzeszynie Komitet Pomocy, który wspierał także ludność żydowską; wiadomo że w okresie sierpień – wrzesień 1940 r. Żydzi otrzymali stosowna pomoc żywnościową[1.56]. W maju 1940 r. 43 osoby pochodzenia żydowskiego dostały przydział na darmowe obiady w ilości dwóch na miesiąc; organizatorem tej akcji według wszelkiego prawdopodobieństwa był wspomniany Komitet. W lipcu 1940 r. szczebrzeszyńscy Żydzi otrzymali dary amerykańskie, na które złożyły się artykuły żywnościowe oraz odzież. Ich potwierdzenia i odbioru dokonał 6 lipca miejscowy Judenrat[1.57].
W sierpniu i październiku 1942 r., w dwóch kolejnych „akcjach”, 2 tys. szczebrzeskich Żydów, zostało deportowanych do obozu zagłady w Bełżcu. Kolejne 2 tys. pozostałych przy życiu miejscowych Żydów zostało zamordowanych na miejscowym kirkucie[1.58]. Teren nekropolii upodobali sobie Niemcy jako miejsce egzekucji. Tragiczne losy Żydów ze Szczebrzeszyna opisał dr Zygmunt Klukowski, który pod datą 4 września 1942 r. zanotował:
Na cmentarzu żydowskim są trzy duże, długie mogiły zbiorowe, ostatni dół nie jest jeszcze zasypany, leżą w nim trupy nie przykryte, czekając na dalsze ofiary. Rozstrzeliwano, przeważnie każąc ludziom kłaść się w dole twarzą do ziemi. Opowiadali naoczni świadkowie, że nie wszyscy Żydzi ginęli od razu, niektórzy jeszcze się unosili, krzyczeli, wołali ratunku, a już kładziono na nich następną warstwę[1.59].
Klukowski zapisał też relację Tadeusza Jaszczyka, zmuszonego do zakopywania zwłok:
Zaopatrzeni w łopaty przyszliśmy na cmentarz żydowski. Tu zobaczyliśmy kilkunastu Polaków w wieku od 16 do 40 lat, którzy przysypywali wapnem zwłoki rozstrzelanych Żydów, poukładane warstwami w dole głębokim na około 2,5 metra. Inna znów grupa kopała nowy dół na dalsze zwłoki Żydów. Pilnował ich SS-man z karabinem maszynowym w ręku. Nieco dalej stała grupa Żydów i Żydówek, przy czym niektóre z nich trzymały małe dzieci na rękach. (...) Długie mogiły zbiorowe powoli zapełniały się zwłokami pomordowanych. Mnie kazali Niemcy przysypywać ciała zabitych, innym kopać nowe doły. Kilku mniej wrażliwym Polakom kazano wrzucać zwłoki do dołu. Robili to oni jak kto chciał, jak mu było wygodniej – ciągnęli za włosy, za nogi, za ręce lub wprost spychali nogami. Dnia tego Niemcy zamordowali przy mnie przeszło stu Żydów, przeważnie mężczyzn. Z początku zabijano Żydów w ubraniach, każąc im kłaść się po obu stronach dołu, twarzą do ziemi, z głową nad brzegiem mogiły. Po jednej stronie szedł miejscowy żandarm niemiecki, po drugiej policjant granatowy z Sułowa – Matysiak. Podchodzili oni po kolei do każdego leżącego Żyda i pochyliwszy się, strzelali z krótkiej broni w tył głowy z odległości ok. 20 cm. (...) O rabunku rzeczy odbieranych Żydom przez niektórych Polaków wolę nie mówić.. Raz jeden tylko widziałem, jak Żyd wyrwał Polakowi zabrane mu pieniądze i porwał na drobne kawałeczki. Tego dnia była piękna, słoneczna pogoda. Nie wszyscy Żydzi ginęli od razu. Niektórzy po strzale wili się, jęczeli i tak po zepchnięciu do dołu bywali przysypywani wapnem. W kilku miejscach widziałem, jak poruszała się warstwa wapna, pokrywająca drgające jeszcze ciała. Utkwił mi w pamięci pewien wstrząsający szczegół, jak jedna młoda Żydówka, leżąc już na ziemi, zapytywała któregoś z Polaków zatrudnionych przy grzebaniu zwłok: „panie, czy ja dobrze leżę?”. Patrząc na to wszystko, nie mogłem się opanować. Czułem się całkiem chory. (...) Tego samego dnia, kiedy wykopano już drugi dół, Niemcy zmienili sposób mordowania Żydów. Mężczyznom kazali rozbierać się do bielizny, niektórym zaś młodym Żydówkom nawet do naga, po czym rozstrzeliwano ich w dole, do którego musieli sami wskakiwać i układać się równo jeden obok drugiego. Wówczas SS-mani i gestapowcy stawali nad dołem i strzelali pojedynczo lub seriami z karabinów maszynowych. W paru wypadkach widziałem krew tryskająca z szyi. Każdą warstwę zabitych przysypywano wapnem. (...) Oprócz Żydów zabitych na cmentarzu, grzebano też zwłoki przywożone z miasta. A było ich bardzo dużo. Rzeź zakończono o godzinie 16.00[1.60].
Szacuje się, że na cmentarzu żydowskim w Szczebrzeszynie zamordowano około 3 tys. ludzi. Według starszych mieszkańców miasteczka masowe groby znajdują się przy grupie starych dębów w centralnej części nekropolii.
Znaczna część spośród nielicznych Żydów ze Szczebrzeszyna, którzy przeżyli eksterminację, po wojnie wyemigrowała do Hajfy w Izraelu, gdzie do dziś znajduje się największe skupisko potomków Żydów szczebrzeszyńskich. Ostatnim Żydem w mieszkającym w Szczebrzeszynie był urodzony w 1904 r. syn Arona i Chany (nazwisko rodowe nie znane) Jankiel Grojser[1.61], żołnierz Wojska Polskiego w kampanii wrześniowej, internowany w ZSRR, następnie w Armii Andersa, ranny w bitwie pod Monte Cassino. Po wojnie mieszkał samotnie w Szczebrzeszynie rozwożąc charakterystycznym wózkiem lemoniadę. Zmarł w 1970 r., został pochowany na parafialnym cmentarzu katolickim[1.62].
Dla upamiętnienia masowej zagłady staraniem Stowarzyszenia Żydów Szczebrzeszyńskich odsłonięto 6 sierpnia 1991 r. na miejscowym kirkucie obelisk upamiętniający tragiczne wydarzenia. Przemawiający podczas uroczystości odsłonięcia Efraim Farber powiedział: „Ziomkowie uratowani cudem od hitlerowskiej zagłady składają hołd nad grobem pomordowanych ojców – matek – rodzin”[1.63].
Nota bibliograficzna
- Bartnik Cz., Mistyka wsi. Autobiografia z lat młodości 1927–1956, Lublin 1988.
- Bibel P., Tales of the Shtetl, Oakland 2004.
- Book of Memory to the Jewish Community of Shebreshin, Kiriat Yam 1984.
- Klukowski Z., Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939–1944, Lublin 1958.Klukowski Z., Zagłada i niedola Żydów w Szczebrzeszynie, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1956.
- Kuwałek R., Z Lublina do Bełżca. Ślady obecności i zagłady Żydów na południowo-wschodniej Lubelszczyźnie, Lublin 2007.
- Kwiatkowska T. Gorajec i okolice - historia odkrywana na nowo, Gorajec-Stara Wieś 2018.
- Pańczyk T., Żydzi szczebrzescy, maszynopis.
- Szczebrzeszyn, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 580.
- Szczebrzeszyn, [w:] The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. S. Spector, G. Wigoder, t. 3, New York 2001, s. 1275.
- Zieliński K., Żydzi Lubelszczyzny 1914–1918, Lublin 1999.
- [1.1] Horn M., Żydzi na Rusi Czerwonej w XVI i pierwszej połowie XVII w. działalność gospodarcza na tle rozwoju demograficznego, Warszawa 1975.
- [1.2] Morgensztern J., Żydzi w Zamościu w XVI – XVII w., „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1956, nr 53, s. 9.
- [1.3] Schiper I., Dzieje handlu żydowskiego na ziemiach polskich, Warszawa 1937, ss. 37, 55.
- [1.4] Tarnawski A., Działalność gospodarcza Jana Zamoyskiego hetmana wielkiego koronnego, Lwów 1935.
- [1.5] Archiwum Państwowe w Lublinie, Archiwum Ordynacji Zamojskiej, Exsakcionarz czynszów za rok 1833.
- [1.6] Book of Memory to the Jewish Community of Shebreshin, Kiriat Yam 1984, s. VIII.
- [1.7] Morgensztern J., O działalności gospodarczej Żydów w Zamościu, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1965, nr 53, s. 20.
- [1.8] Morgensztern J., O działalności gospodarczej Żydów w Zamościu, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1965, nr 53, s. 36.
- [1.9] Morgensztern J., Regestr dokumentów z Metryki Koronnej i Sigillat 1669–1696, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1969, nr 69, ss. 71–109.
- [1.1.6] [a] [b] [c] [d] [e] [f] Book of Memory to the Jewish Community of Shebreshin, Kiriat Yam 1984, s. VIII.
- [1.10] Morgensztern J., Podatki Żydów w Ordynacji Zamojskiej, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1969, nr 71–72, ss. 9–38.
- [1.1.10] Morgensztern J., Podatki Żydów w Ordynacji Zamojskiej, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1969, nr 71–72, ss. 9–38.
- [1.11] Archiwum Państwowe w Lublinie , Archiwum Ordynacji Zamojskiej Inwentarz m. Szczebrzeszyna z lat 1600–1653.
- [1.12] kamień – w XVI w. równowartość 12–14 kilogramów.
- [1.13] Chiterer W., Zagłada gmin żydowskich podczas wojny 1648–1649 na Ukrainie. Z dokumentów zebranych przez Żydowską Komisję Historyczno-Archeograficzną Ukraińskiej Akademii Nauk, „Midrasz” 2000, nr 12 (44), s. 32
- [1.14] Volumina Legum. Prawa, konstytucye y przywileje Królestwa Polskiego, Wielkiego Xięstwa Litewskiego y wszystkich prowincyi należących na walnych seymiech koronnych do Seymu Wiślickiego roku pańskiego 1347 aż do ostatniego Seymu uchwalone, t. 2, red. J. Ohryzko, Petersburg 1859, nr 550, s. 270.
- [1.15] Morgensztern J., Podatki Żydów w Ordynacji Zamojskiej, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1969, nr 71–77, ss. 9–38.
- [1.16] Gajerski S. F., Szpitale żydowskie na Rusi Czerwonej w XVI–XVIII w., „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1979, nr 112, ss. 25–33.
- [1.17] Kuwałek R., Z Lublina do Bełżca. Ślady obecności i zagłady Żydów na południowo-wschodniej Lubelszczyźnie, Lublin 2007, s. 23.
- [1.18] Tak nazywano szpitale żydowskie.
- [1.19] Gajerski S. F., Szpitale żydowskie na Rusi Czerwonej w XVI–XVIII w., „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1979, nr 112, ss. 27–29.
- [1.20] Archiwum Państwowe Lublin, Archiwum Ordynacji Zamojskiej, Exsakcionarze Danin Inwentarskich z lat 1833–1834.
- [1.21] Korzec to równowartość 128 litrów lub 98,28 kg; garniec – 4 litry
- [1.22] Prowadził rejestrację wydarzeń z życia gospodarczo-finansowego gminy (wydatki, pożyczki).
- [1.23] Morgensztern J, Zadłużenie gmin żydowskich w Ordynacji Zamojskiej w II połowie XVII w., „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1970, nr 73.
- [1.24] W gminie żydowskiej szczebrzeszyńskiej za Żydów wiejskich można uważać tych, którzy zamieszkiwali okoliczne wsie: Czarnystok, Gorajec, Sułowiec, Deszkowice i inne, a organizacyjnie podporządkowani byli zarządowi gminy.
- [1.25] Podatek kahalny od spożywania mięsa koszernego.
- [1.26] W Szczebrzeszynie zlokalizowana była w pobliżu synagogi.
- [1.27] Morgensztern J., Zadłużenie gmin żydowskich w Ordynacji Zamojskiej w II połowie XVII w., „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1970, nr 73.
- [1.28] Przydomek ten bierze się stąd, że Daniel mieszkał w tzw. malowanym domu, od którego druga część szczebrzeszyńskiego rynku już w 1641 r. w Inwentarzu Włości Szczebrzeskiej została nazwana „malowańcem”
- [1.29] Archiwum Państowe w Lublinie, Archiwum Ordynacji Zamoyskich, Specyfikacja szynkarzy miejskich i wiejskich z 1789 r.
- [1.30] Archiwum Państowe w Lublinie, Archiwum Ordynacji Zamoyskich, Exsakcionarz czynszów z 1833 r.
- [1.31] Bartyś J., Poziom gospodarstwa wiejskiego w żydowskich koloniach rolniczych w niektórych guberniach Królestwa Polskiego w okresie przeduwłaszczeniowym, „Biuletyn Żydowskiego Instytu Historycznego” 1963, nr 47–48.
- [1.32] Archiwum Państwowe w Lublinie, Archiwum Ordynacji Zamoyskich, Kontrakt o dzierżawę młyna z S. Aszkenazym i S. Landau, sygn. 14419.
- [1.33] Cyt. za: Archiwum Państwowe w Lublinie, Archiwum Ordynacji Zamoyskich, Kontrakt o dzierżawę młyna z S. Aszkenazym i S. Landau, sygn. 14419.
- [1.34] Archiwum Państwowe w. Lublinie, Archiwum Ordynacji Zamoyskich, Kontrakt o dzierżawę młyna z S. Aszkenazym i S. Landau, sygn. 14419.
- [1.35] Singer I. B., Błędy, „Literatura na świecie” 1992, nr 3, ss. 3–11.
- [1.36] Archiwum Państwowe w Lublinie, Urząd Stanu Cywilnego, Szczebrzeszyn wyznanie mojżeszowe. Księga duplikatów, aktów urodzenia, małżeństw i zgonów 1827, akt ślubu nr 3.
- [1.37] Singer I. B., Urząd mojego ojca, Warszawa 1995.
- [1.38] Bartnik Cz., Mistyka wsi. Autobiografia z lat młodości 1927–1956, Lublin 1988.
- [1.39] Jurczykowski J., Wspomnienia starego cietrzewia, maszynopis.
- [1.40] Prawo zabudowywania pustych placów posiadali mieszkańcy miasta, a więc Żydzi też od 26.06.1643 r. na mocy przywileju wydanego przez ordynata Tomasza Zamoyskiego.
- [1.41] Szymański B., W Zamojszczyźnie, „Rola” 1902, nr 36, s. 568.
- [1.42] Rabin okręgu – dozoru bożniczego w byłej guberni lubelskiej, funkcję swoją sprawował w: Szczebrzeszynie, Goraju i Frampolu w latach 1910–1918 (za: Zieliński K., Żydzi Lubelszczyzny 1914–1918, Lublin 1999, Aneks III, s. 379, poz. 9.).
- [1.43] Zieliński K., Żydzi Lubelszczyzny 1914–1918, Lublin 1999, s. 55.
- [1.44] Rocznik statystyczny za rok 1914, Warszawa 1915, ss. 198–199.
- [1.45] Zieliński K., Żydzi Lubelszczyzny 1914–1918, Lublin 1999, ss. 14–15.
- [1.46] Bibel P., Tales of the Shtetl, Oakland 2004, ss. 162–163.
- [1.47] Zieliński K., Żydzi Lubelszczyzny 1914–1918, Lublin 1999, s. 182.
- [1.48] Kwiatkowska T. Gorajec i okolice - historia odkrywana na nowo, Gorajec-Stara Wieś 2018.
- [1.49] Przyrowski F., Szkolnictwo w Szczebrzeszynie, „Kronika Powiatu Zamojskiego” 1918, nr 12.
- [1.50] Szczebrzeszyn, [w:] The Encyclopedia of Jewish Life Before and During the Holocaust, red. S. Spector, G. Wigoder, t. 3, New York 2001, s. 1275.
- [1.51] Szkoły im. Zamoyskich w Szczebrzeszynie 1811–1926. Zarys dziejów, [w:] Dawne szkoły im. Zamojskich w Szczebrzeszynie, red. Z. Klukowski, Szczebrzeszyn 1927 [online] http://dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/plain-content?id=1602 [dostęp: 27.12.2014
- [1.52] Katalog wystawy 180 lat prasy na Zamojszczyźnie, Zamość 1983.
- [1.53] Gejler Ł., Gobara E., Kronika Ruchu Robotniczego i Związkowego w środowisku żydowskim w 1922 roku, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1969, nr 70.
- [1.54] Moszkowicz B., Weserszturm J., Wajsbrot J., Kronika Ruchu Robotniczego i Związkowego w środowisku żydowskim w styczniu–czerwcu 1923 r., „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1969, nr 71–72.
- [1.55] Relacja Kazimiery Rzepeckiej spisana przez Reginę Smoter-Grzeszkiewicz, maszynopis.
- [1.56] Szczebrzeszyn, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 580.
- [1.57] Szczebrzeszyn, [w:] Encyclopaedia of Jewish Communities Poland, t. 7: Lublin, Kielce districts, red. A. Wein, Jerusalem 1999, s. 580, ss. 241, 231.
- [1.58] Kuwałek R., Z Lublina do Bełżca. Ślady obecności i zagłady Żydów na południowo-wschodniej Lubelszczyźnie, Lublin 2007, s. 24.
- [1.59] Klukowski Z., Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939–1944, Lublin 1958, s. 295.
- [1.60] Klukowski Z., Zagłada i niedola Żydów w Szczebrzeszynie, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1956, s. 239.
- [1.61] Archiwum Państwowe w Zamościu, Akta stanu cywilnego wyznania mojżeszowego, Szczebrzeszyn, Akt urodzenia 92/1904.
- [1.62] Pańczyk T., Żydzi szczebrzescy, maszynopis.
- [1.63] Byra J., Na kirkucie, „Tygodnik Zamojski” 1991, nr 33.
