Blum Henryk – (1898–1943) – architekt
Absolwent Szkoły Handlowej Zgromadzenia Kupców m.st. Warszawy (1916) i Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej (1928). Członek Związku Inżynierów-Żydów (przed 1930), Stowarzyszenia Inżynierów w Warszawie i SAP-u (po 1930), warszawskiego oddziału SARP-u (do 1939). Współpracownik Lucjana Korngolda, autor wielu zrealizowanych projektów budynków, wnętrz mieszkalnych i reprezentacyjnych w Warszawie, prezentowanych na łamach prasy i czasopism branżowych oraz na wystawach międzynarodowych (Dział Polski na Międzynarodowej Wystawie Sztuka i Technika w Paryżu, 1937).
Współpracował z organizacjami żydowskimi, m.in. Związkiem Towarzystw Opieki nad Sierotami Żydowskimi Rzeczypospolitej Polskiej „CeNtos” i Żydowskim Studiem Eksperymentalnym „Jung Teater” (wykonał projekt dekoracji do sztuki Życie woła! w reżyserii Jakuba Rotbauma). W latach 1936–1937 razem z Grzegorzem Sigalinem pracował w Moskwie.
W czasie okupacji przebywał w getcie warszawskim, gdzie zaangażował się w działania Towarzystwa Popierania Rolnictwa (Toporol), które urządzało ogródki i zieleńce. Zaprojektował m.in. ogródek dziecięcy przy ul. Grzybowskiej 21. Zmuszony przez SS, kierował remontem kamienicy przy ul. Narbutta 8. Zamordowany przez Niemców.
Wybrane projekty i realizacje:
- we współpracy z Lucjanem Korngoldem – domy i wille: ul. Chocimska 8/10, Warszawa; „Alora”, ul. Uzdrowiskowa 7, Skolimów (ob. Konstancin-Jeziorna); ul. Królewska, Wieliszew; „Mira”, ul. Cieszyńska 5, Otwock (Śródborów);przebudowa kamienicy Kazimierza Granzowa na siedzibę Towarzystwa Ubezpieczeń „Polonia”, pl. Dąbrowskiego 1, Warszawa;
- we współpracy z I. Seydelem: dom firmy „Synerga”, ul. Nabielaka; garaże, ul. Grójecka, Warszawa;
- udział w konkursach na projekty: Pałacu Rad w Moskwie (1931, współautorzy: Grzegorz Sigalin i Berthold Lubetkin, wyróżnienie), Domu Harcerza w Warszawie (1934, współautor: Edward Senior, III nagroda).
Wiele projektów i realizacji Bluma i Korngolda opublikowano w prasie, np. w „Arkadach” zaprezentowano nowoczesne rozwiązania łazienek z wanną do siedzenia lub z instalacją do
hydropatii (1935, nr 5) oraz kuchnię z lodownią (1936, nr 5). Magazyn „Wnętrze”, poświęcony „nowoczesnym meblom i urządzeniom wnętrz”, prezentował pokoje mieszkalne,
kuchnie i łazienki, toaletki oraz indywidualnie projektowane przez architektów meble domowego użytku (1933, nr 1, 2, 5), z kolei „Architektura i Budownictwo” – wille, gmachy publiczne i projekty konkursowe (np.: 1932, nr 7, 8; 1934, nr 6; 1936, nr 3; 1937, nr 4/5).
Blum we wspomnieniach koleżanek i kolegów spisanych przez Annę Kubiak:
Bohdan Lachert: „był architektem głęboko wnikającym w problematy architektury. Zdolny, inteligentny i wnikliwy. Wszystko gwarantowałoby jego dalszy rozwój. Był trzymany przez gestapo i wykorzystywany jako architekt”.
Edward Sułkowski (Seidenbeutel):
„był bardzo zdolny, ale szalenie skromny i dlatego jego nazwisko było dość mało znane. Wykorzystywał go Korngold”.
Eugenia Lawina:
„bardzo zdolny. Posiadał zdolności graficzne. Pracował przy dekoracjach teatralnych w Moskwie w pracowni Friedmana w r. 36–37 z Grzegorzem Sigalinem. […] Opracowywali duży dom mieszkalny w Moskwie. Nie pracowali przy budowie Pałacu Sowietów”.
Józefa Senior:
„Blum i Sigalin przyjechali nielegalnie do Rosji, starali się o obywatelstwo sowieckie. Blum był szykanowany po powrocie do Polski. Zginął na Narbutta. Zachował się godnie. Korngold, u którego Blum pracował, strasznie wykorzystywał pracowników. Ich projekty podpisywał, mało płacił itp.”.
Blum we wspomnieniach pianisty Władysława Szpilmana, który w czasie okupacji pracował jako robotnik przy remoncie kamienicy przy ul. Narbutta:
[…] faktycznym kierownikiem robót był Żyd, inżynier Blum, z podległym sobie sztabem żydowskich inżynierów, wybitnych fachowców. Niemcy formalnie nie uznawali tego i formalny kierownik prac, majster Schultke, typowy niemiecki sadysta, miał prawo bić inżynierów, ile razy mu się podobało, lecz faktycznie musiano się liczyć z żydowskimi fachowcami. […] część z nas przeniesiono na Narbutta 8, gdzie przygotowywaliśmy mieszkania dla jakiejś formacji oficerów SS. Stawało się coraz to chłodniej i coraz to częściej drętwiały mi palce przy pracy. Nie wiem, jak by się to skończyło, gdyby z pomocą nie przyszedł mi przypadek, rodzaj szczęścia w nieszczęściu. Któregoś dnia, przenosząc wapno, potknąłem się i zwichnąłem nogę. Stałem się bezużyteczny jako pracownik na budowie. Wówczas to inżynier Blum przydzielił mnie do magazynów. Był koniec listopada, ostatnia chwila, abym mógł jeszcze uratować ręce. W pomieszczeniach magazynu było w każdym razie cieplej niż na dworze[1.1].
Syn Henryka Bluma Ryszard był ukrywany przez Mariana Spychalskiego, a następnie Władysława Schwarzenberga-Czernego i Józefę Senior, żonę architekta Edwarda Seniora. Przeżył wojnę[1.2].
Biogram pochodzi ze Słownika Architektów stanowiącego rozdział w książce „Architekci i paragraf aryjski. Przypadek SARP-u (1934–1939)”, autorstwa Agnieszki Tomaszewicz, Joanny Majczyk, wydanej przez Wydawnictwo EMG w 2025 roku
- [1.1] Szpilman W., Śmierć miasta. Pamiętniki 1939–1945, oprac. J. Waldorff, Warszawa 1946, s. 127–129.
- [1.2] Józefa Senior w czasie wojny udzieliła schronienia wielu Żydom, w tym siostrze architekta Romana Sigalina – Eugenii. W 1988 roku została uhonorowana tytułem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata. Senior Józefa, Polscy Sprawiedliwi, https://sprawiedliwi.org.pl/pl/historie-pomocy/drzwi-dla-pana-sa-u-mnie-zawszeotwarte- historia-jozefy-senior [dostęp: 27.052025].
