W latach II wojny światowej Plac Zgody (obecnie Plac Bohaterów Getta) leżał w granicach getta żydowskiego. Od czerwca 1942 r. było to miejsce selekcji ludności żydowskiej przed deportacjami do obozów w Bełżcu oraz Płaszowie.
Niemcy oraz żydowscy policjanci traktowali zgromadzonych w sposób niezwykle brutalny. Na placu i przylegających do niego podwórzach doszło do wielu egzekucji. Podczas akcji likwidacyjnej 14 marca 1943 r. rozstrzelano tu dziesiątki osób niedołężnych, bezrobotnych i dzieci.
Tadeusz Pankiewicz – w czasie okupacji właściciel Apteki pod Orłem – tak opisał te dramatyczne wydarzenia w swoich wspomnieniach pt. Apteka w getcie krakowskim:
„Na Placu Zgody jak na pobojowisku – tysiące pakunków, porzuconych bagaży, gdzieniegdzie małe dzieci bawiące się na mokrym od krwi asfalcie. SS-mani biorą dzieci za ręce. Czasami taki żołnierz prowadzi kilkoro trzymających się za ręce dzieci, prowadzi je w ów koszmarny dziedziniec. Inni jadą z wózkami, w których śpią maleństwa. Każde takie odprowadzenie to nowa salwa karabinów. Dla oszczędności rozstrzeliwano kilkoro dzieci jedną kulą. Większe ustawiano rzędem gęsiego i jedna kula przerywała pasmo życia kilku istot. Niemowlęta wkładano po kilka do wózka i również jednym strzałem kładziono trupem”.
Po wojnie upamiętniono ofiary Zagłady zmieniając nazwę Plac Zgody na Plac Bohaterów Getta. W 2005 r. plac został wyremontowany. Ustawiono na nim 33 metalowe rzeźby krzeseł oraz 37 mniejszych kopii dużych krzeseł, na których można usiąść. Ta instalacja nawiązuje do wspomnień Tadeusza Pankiewicza o żydowskich meblach przenoszonych z miejsca na miejsce po likwidacji getta. W nawierzchni placu zaznaczono linię muru getta. Jest to tak wykonane, aby osoba przekraczająca pojazdem tą linię mogła poczuć drżenie wjeżdżając na kocie łby.
