Klinger Chajka

Chajka Klinger - Dane osobowe
Data urodzenia: 25 września 1917
Miejsce urodzenia: Będzin
Data śmierci: 18 kwietnia 1958
Zawód: uczestniczka ruchu oporu, autorka dziennika
Powiązane miejscowości: Kalisz, Bratysława, Ha-Ogen

Klinger Chajka – (25.09.1917, Będzin – 18.04.1958, Izrael) – uczestniczka ruchu oporu w Zagłębiu, autorka dziennika opisującego ruch oporu w Zagłębiu.

Chajka Klinger urodziła się 25 września 1917 r. w ubogiej rodzinie chasydzkiej w Będzinie jako piąte z sześciorga dzieci Lejba Klingera i Perły z d. Schwinkelstein. Trzech braci zmarło przed wybuchem II wojny światowej. Miała starszą siostrę Sarę Mindlę i młodszą Malkę Chanę (Manię). Lejb Klinger pochodził z rodziny chasydzkiej z Warszawy i całe życie poświęcił studiowaniu Tory. Rodzina utrzymywała się z małego sklepu spożywczego prowadzonego przez matkę Chajki Perłę. Chajka przeżyła jako jedyna z całej rodziny.

W czwartej lub piątej klasie Klinger rozpoczęła naukę w renomowanym dwujęzycznym (polsko-hebrajskim) żydowskim gimnazjum Szymona Fürstenberga. Była to nietypowa edukacja dla dziewczyny z chasydzkiego domu. Naukę tam rozpoczęła bez wiedzy rodziców, ponieważ mogli się sprzeciwić uczęszczaniu córki do koedukacyjnej szkoły. Jej ojciec był przekonany, że chodzi ona do polskiego gimnazjum. Nauka w prywatnym gimnazjum Fürstenberga była możliwa dzięki stypendium dla ubogich uczniów. Chajka wyniosła stamtąd znajomość polskiej i europejskiej literatury i historii oraz biegłą znajomość polskiego, hebrajskiego i niemieckiego.

Ha-Szomer ha-Cair

W 1934 r. Klinger wstąpiła do Ha-Szomer ha-Cair. Całkowicie poświęciła się organizacji - została instruktorką, a następnie redaktorką gazety szomrowej i członkinią kierownictwa. Organizacja spełniała rolę rodziny i stała się alternatywą dla tradycyjnego domu.

W 1938 r. wyjechała na hachszarę do Kalisza, gdzie przez rok przygotowywała się do emigracji do Palestyny, do kibucu Galon. Razem z narzeczonym Dawidem Kozłowskim mieli zaplanowany wyjazd na 5 września 1939 roku.

Wojna

Po wybuchu II wojny światowej Klinger wraz z Kozłowskim podjęła nieudaną próbę ucieczki z Polski. Wrócili do Będzina i planowali wyjechać do Wilna, by stamtąd próbować przedostać się do Palestyny. Wiosną 1940 r. otrzymali jednak polecenie od przywództwa Ha-Szomer ha-Cair w Wilnie, by pozostać w Będzinie i odbudować tamtejszy ruch młodzieżowy. Chajka stała się czołową postacią w zarówno w będzińskim Ha-Szomer ha-Cair jak i Zagłębiu.

W 1940 r. razem z Kozłowskim i siostrami Leą i Idzią Pejsachson stanowiła lokalne kierownictwo organizacji. Do połowy 1942 r. Chajka, razem z innymi działaczami ruchu skupiła się na działalności wychowawczo-edukacyjnej dzieci i młodzieży żydowskiej. W 1940 r. z inicjatywy Judenratu stworzona została farma rolnicza położona za miastem w Środuli, którą wspólnie prowadziły syjonistyczne organizacje młodzieżowe. Chajka pełniła kluczową rolę na farmie, będąc jedną z najbardziej doświadczonych działaczek Ha-Szomer ha-Cair i jedną z przywódczyń podziemnych żydowskich organizacji młodzieżowych w Zagłębiu.

Ruch oporu

W czerwcu 1942 r. do Będzina przyjechał Mordechaj Anielewicz, wysłannik Ha-Szomer ha-Cair z Warszawy. Przekazał on informacje o masowych rozstrzeliwaniach Żydów w Ponarach i mordowaniu Żydów w Chełmnie. Przekonany o nadchodzącej zagładzie Żydów Anielewicz postulował ideę samoobrony żydowskiej. Pod jego wpływem w lipcu-sierpniu 1942 r. narodził się pomysł konspiracji zbrojnej w Będzinie.

W sierpniu 1942 r. Chajka uczestniczyła w zebraniu z Anielewiczem na farmie, w rezultacie którego powstał lokalny oddział Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB) skupiający członków ruchów chalucowych na Zagłębiu: Ha-Szomer ha-Cair, Dror, Gordonia, Ha-Noar Ha-Cijoni i Ha-Szomer ha-Dati.  W Zagłębiu znano dosyć dokładnie przebieg wysiedlenia Żydów warszawskich latem 1942 r. dzięki kontaktowi telefonicznemu Anielewicza z warszawskim ŻOB-em i listownemu z członkami organizacji w getcie warszawskim oraz relacjom uchodźców z Warszawy, którzy dotarli do Zagłębia. Klinger całkowicie zaangażowała się w ideę hagany (obrony). Była zwolenniczką walki zbrojnej – walki nie o obronę i zwycięstwo, ale godną i honorową śmierć.

Konspiracja w Zagłębiu działała jako lokalna filia ŻOB. Będziński ŻOB utrzymywał bliski kontakt z warszawskim ŻOB i z Centrum He-Chaluc w Genewie. Pod koniec 1942 r. Zagłębie stało się głównym ośrodkiem komunikacji między okupowaną Polską a Palestyną. Chajka utrzymywała kontakt listowny członkami organizacji syjonistycznych w Genewie, Stambule i Palestynie.

Zbrojny opór w getcie warszawskim w styczniu 1943 r. i powstanie w kwietniu 1943 r. miały bezpośredni wpływ na rozwój konspiracji w Zagłębiu. Członkowie konspiracji będzińskiej znali przebieg powstania w getcie warszawskim i również chcieli podjąć walkę w momencie ostatecznej likwidacji getta.   

Skazana na życie

Klinger stanowczo odrzucała możliwość ucieczki i ratowania się między innymi poprzez wykorzystanie południowoamerykańskich paszportów oferowanych członkom organizacji przez działaczy syjonistycznych w Szwajcarii. Odrzuciła również propozycję wyjazdu do Warszawy, gdzie przygotowano dla niej miejsce w bunkrze po aryjskiej stronie.

Uważała, że „awangarda musi umrzeć, kiedy jej ludzie umierają”[1.1], że przywódcy powinni zginąć z ludźmi, którym przewodzili niż pozostawić ich i ratować siebie. Wbrew własnej woli została wybrana przez organizację, by przeżyć i dać świadectwo Zagładzie i walce członków podziemia.

Szmul Rozencwajg napisał po wojnie, „że Chajka Klinger należała do niewielkiej “grupki skazanych na życie”, aby mogła przekazać świadectwo”[1.2].

Prawdopodobnie w czerwcu 1943 r. wyszła za mąż za Dawida Kozłowskiego. Zginął on w lipcu 1943 r. w nieudanej próbie wyjścia do lasu i dołączenia do partyzantów.

Likwidacja getta

1 sierpnia 1943 r. Niemcy rozpoczęli likwidację getta w Będzinie. Próby oporu w Będzinie podczas likwidacji getta nie udały się i większość działaczy zginęła. 7 sierpnia Klinger została ujęta przez Niemców z rewolwerem w torebce i wraz z Alizą Zytenfeld była przesłuchiwana i torturowana przez Gestapo. Przez około dwa tygodnie przebywała w obozie likwidacyjnym, pracując w kuchni oraz przy sortowaniu rzeczy pozostawionych przez wysiedlonych Żydów. Obiecała sobie, że nie da się wywieźć do Auschwitz. Udało jej się uciec z obozu likwidacyjnego i znaleźć schronienie po „aryjskiej stronie”. Ukrywała się początkowo w domu rodziny Nowaków w Będzinie, następnie w mieszkaniu Klary Banasikowej w Dąbrówce Małej, a potem w bunkrze pod domem Karoliny i Piotra Kobylców w Michałkowicach.

Dzienniki

Wkrótce po przybyciu do kryjówki w Dąbrowce Małej Klinger zaczęła pisać dziennik opowiadający historię ruchu oporu w Zagłębiu. Pisała go od 26 sierpnia do 17 grudnia 1943 roku. Większość czasu w ukryciu spędziła na pisaniu. Pisała, by upamiętnić swoich poległych przyjaciół: „Drodzy moi, wysiedleni, rozstrzelani towarzysze, mam wobec was dług – opowiedzieć o waszym życiu i śmierci. Chcę, żebyście nie odeszli zapomnieni, chcę, abyście odżyli na papierze w ludzkiej pamięci, w duszach i sercach naszych towarzyszy, którzy są tam daleko. Chcę, aby pamięć o Was uczcili, Wasze imiona szacunkiem otoczyli – i pokochali.”[1.3] Podobnie jak wielu ocalałych cierpiała na poczucie winy, że przeżyła.

Nazwa „dzienniki” jest myląca, ponieważ tylko nieliczne fragmenty były zapisywane na bieżąco, a większość powstała niedługo po opisywanych faktach, ale już w trakcie pisania zapiski Klinger nosiły nazwę dzienników[1.1.3].

W dziennikach Klinger ostro krytykowała zarówno zachowanie ludności getta jak i syjonistów w zagłębiowskim Judenracie oraz przywódców w Palestynie, którym zarzucała bezczynność wobec dokonującej się Zagłady.

Ucieczka z Polski

21 grudnia 1943 r. Klinger, w ośmioosobowej grupie, opuściła Polskę. Poprzez Słowację, Węgry, Turcję, Syrię i Liban w marcu 1944 r. dotarła do Palestyny z legalnym certyfikatem, który uzyskała na Węgrzech. Na Słowacji wzięła udział w podziemnym spotkaniu członków Ha-Szomer ha-Cair, na którym opowiedziała o losie Żydów polskich powstaniu w getcie warszawskim. W styczniu 1944 r. dotarła do Budapesztu. Członkowie tamtejszego Ha-Szomer ha-Cair odrzucili jej wezwanie do stawienia zbrojnego oporu na rzecz ratowania.

Dziennik Chajki został przetłumaczony na język niemiecki na Słowacji i przewieziony do Stambułu dwa miesiące przed jej przyjazdem. Był to pierwszy pisemny dokument dotyczący konspiracji żydowskiej w Będzinie i powstania w getcie warszawskim.

Po przyjeździe do Palestyny Klinger przez kilka miesięcy podróżowała i opowiadała o zagładzie Żydów na terenie Polski i o żydowskim ruchu oporu w Będzinie i w Warszawie. Już wtedy krytycznie wyrażała się o braku wsparcia dla członków ruchu młodzieżowego ze strony żydowskiego Jiszuwu i zarzucała syjonistycznym członkom Judenratów kolaborację z Niemcami.  

W 1944 r. wyszła za mąż za poznanego na Słowacji działacza Ha-Szomer ha-Cair Jaakowa (ps. “Benito”) Rosenberga (później Ronena) i zamieszkała w kibucu Haogen.

W maju 1944 r. podjęła się próby przepisania i zredagowania dzienników, czego jednak nigdy nie ukończyła. Ta wersja powstała z myślą o ich publikacji po hebrajsku i przedstawia rozszerzony opis historii Ha-Szomer ha-Cair i ŻOB.

Ze względu na krytyczne spostrzeżenia nie udało jej się wydać dzienników za życia. Fragmenty dzienników ukazały się wcześniej w czasopismach i zbiorach, ale zostały poddane cenzurze i tendencyjnie zredagowane ze względu na krytyczny obraz ruchu Ha-Szomer ha-Cair i zarzuty braku solidarności organizacji w Palestynie z ruchem w Zagłębiu.

Klinger nie potrafiła odnaleźć się w powojennej rzeczywistości i zmagała się z problemami psychicznymi. W kibucu podejmowała się różnych prac. Jej marzeniem była praca z dziećmi, ale musiała przerwać pracę w żłobku, kiedy zachorowała.

W 1947 r. Chajka wraz mężem i synem Cwi wyjechała do Czechosłowacji, dokąd jej mąż został wysłany na misję i zamieszkała w Bratysławie. Do Izraela wróciła jesienią 1948 r.  by w grudniu urodzić drugiego syna, Avihu. Wkrótce została hospitalizowana z powodu problemów natury psychicznej. Po powrocie z sanatorium pracowała jako kucharka, a następnie w składzie ubrań dla dzieci. Na początku lat 50. XX w. została instruktorką młodzieżową w kibucu, a pod koniec 1952 r. – koordynatorką w komisji kibucowej. Udzielała się w życiu społecznym kibucu.

W 1955 r. Chajka urodziła trzeciego syna, Arona. Przeżyła kolejne załamanie psychiczne i ponowny pobyt w szpitalu. Jej depresja się pogłębiała i doprowadziła do prób samobójczych, ale uparcie odmawiała kolejnej hospitalizacji. 18 kwietnia 1958 r., w przeddzień 15 rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim Klinger popełniła samobójstwo.

Ocenzurowane zapiski Klinger, oparte na niepełnej wersji, ukazały się dopiero w 1959 r. pt. Z dzienników getta (Mi-joman ba-geto) nakładem wydawnictwa Sifriat Poalim i kibucu Haogen.  Zostały one wydane z wieloma ingerencjami ze względu na krytyczne opinie wyrażone w dziennikach i lewicowe poglądy autorki. Dzienniki Chajki zostały wykorzystane w procesie Hirsza (Henryka) Barenblatta, komendanta policji żydowskiej i członka Judenratu w getcie będzińskim.

Pełna wersja dzienników w opracowaniu jej syna, historyka Avihu Ronena ukazała się dopiero w 2017 r. w języku angielskim pod tytułem I Am Writing These Words To You: The Original Diaries, Będzin 1943. W 2021 r. ukazało się polskie wydanie pamiętników, pt.: Skazana na życie. Dzienniki i życie Chajki Klinger.

 

Sylwia Szymańska-Smolkin

Bibliografia:

 

Biogram powstał w ramach projektu „Polskie Żydówki dla Niepodległej”, realizowanego z grantu Fundacji Totalizatora Sportowego.

Drukuj
Przypisy
  • [1.1] Gdy nie ma narodu, nie potrzebna tego awangarda – bo dla kogo ona była, jak nie dla niego?! Ronen A.,  Pamiętniki Chajki Klinger [w:] „Zagłada Żydów. Studia i Materiały” R. 9, 2013, s. 335.
  • [1.2] Ronen A., Skazana na życie. Dzienniki i życie Chajki Klinger, Warszawa 2021, s. 701.
  • [1.3] Ronen A., Skazana na życie. Dzienniki i życie Chajki Klinger, Warszawa 2021, s. 705.
  • [1.1.3] Ronen A., Skazana na życie. Dzienniki i życie Chajki Klinger, Warszawa 2021, s. 705.
In order to properly print this page, please use dedicated print button.