Początki osadnictwa żydowskiego w Szczecinie sięgają wczesnego średniowiecza. Pierwsi żydowscy kupcy mogli pojawić się na Pomorzu już w X wieku. W 1261 r. książę pomorski Barnim I nadał Żydom w swoim państwie przywilej, na mocy którego zostali zrównani w prawach z pozostałymi mieszkańcami Księstwa Pomorskiego. Otrzymali także dostęp do urzędów. Nadanie praw Żydom związane było z ówczesną lokacją miasta na prawie magdeburskim[1.1]. Przywilej Barnima I potwierdzili książęta: Otton I (21.09.1308 r.), Kazimierz IV oraz Świętobór III (1371 r.).
W XIII i XIV w. Żydzi zaczęli stopniowo osiedlać się w miastach pomorskich na podstawie osobnych zezwoleń. Byli to przeważnie bogaci kupcy. W 1325 r. dzięki interwencji dwóch książąt pomorskich, Barnima III i Ottona I, zamożny kupiec żydowski Jordan otrzymał, za odpowiednią opłatą, przywilej, na mocy którego mógł wraz z rodziną zamieszkać w Szczecinie. Otrzymał także pełne prawa miejskie. Najprawdopodobniej oczekiwano, że przyczyni się on do wzrostu obrotów handlowych miasta. Mimo to, w okresie późniejszym Żydom ograniczono prawo swobody nabywania nieruchomości oraz nie pozwalano pełnić funkcji urzędniczych. Dochodziło też do prześladowań ludności żydowskiej. Wpłynęło na to zwłaszcza zarządzenie księcia Bogusława X z 1481 r., które ograniczyło zdecydowanie proces osiedlania się Żydów w miastach pomorskich.
W latach 1492–1493 Żydzi zostali wygnani z całego Księstwa Pomorskiego i powrócili tutaj dopiero w XVII wieku[1.2]. Są jednak tacy, którzy twierdzą, że nie dotyczyło to wszystkich miast pomorskich[1.3]. Nie wiemy, jak pod koniec XV w. wyglądała sytuacja ludności żydowskiej w samym Szczecinie, jednak biorąc pod uwagę dane z późniejszego okresu, wydaje się, że również z tego pomorskiego miasta Żydzi zostali wygnani.
Po zajęciu Szczecina przez Szwedów w 1630 r. (na mocy traktatu westfalskiego zawartego w Osnabrück w 1648 r. miasto oficjalnie znalazło się pod szwedzkim panowaniem), wprowadzono kolejne ograniczenia wobec żydowskich mieszkańców. Z drugiej strony, niektórzy historycy podają, że w następstwie wojny trzydziestoletniej i wyludnienia miast, Żydom zezwolono na zamieszkiwanie w niektórych miejscowościach[1.4]. W Szczecinie jednak obowiązywał całkowity zakaz osadnictwa żydowskiego. Co więcej, Żydzi nie mogli w nim nawet przebywać. Wpuszczano ich do miasta jedynie w wyjątkowych przypadkach. Również w czasie krótkiego panowania brandenburskiego (1677–1679)[1.5] położenie ludności żydowskiej nie uległo zmianie. Zgoda na pobyt w mieście w formie specjalnego pozwolenia wydawana była Żydom wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, i to na okres nie dłuższy niż dwa dni (podczas procesów, bądź też jeśli domagała się tego miejscowa komisja żydowska). Z tego okresu pochodzi dokument datowany na 11.01.1678 r., na mocy którego generał major Schwerin otrzymał rozkaz pozbycia się z miasta Mosesa Helmsteda, który przebywał w nim nielegalnie[1.6]. Według rozporządzenia z 1683 r. w Szczecinie miał prawo mieszkać tylko jeden Żyd, który w imieniu rabinatu berlińskiego sprawował nadzór nad handlem koszernym winem[1.7].
W czasie III wojny północnej, w 1713 r. Prusy zajęły Szczecin, co w 1720 r. usankcjonował traktat sztokholmski. Również panowanie pruskie nie przyniosło zmian w położeniu ludności żydowskiej. W 1721 r. król pruski Fryderyk Wilhelm I zakazał Żydom osiedlania się w miastach o charakterze twierdz, m.in. w Szczecinie[1.8].
W 1761 r. Fryderyk II potwierdził stare przywileje Szczecina, zabraniające kupcom żydowskim udziału w tutejszych jarmarkach. W mieście mogli przebywać jedynie Żydzi zajmujący się wymianą pieniędzy i handlem szlachetnymi kruszcami[1.9]. Rok później przepis, mówiący o jedno- lub dwudniowych zezwoleniach na pobyt w Szczecinie, został nieco złagodzony. Żydzi, posiadający paszporty uprawniające ich do wymiany pieniądza oraz handlu złotem i srebrem na terenie Pomorza, mogli odtąd ubiegać się o zezwolenia na dłuższy pobyt w mieście, wydawane na konkretne nazwisko. Wkrótce jednak władze w Berlinie zadecydowały, że obowiązujący w Szczecinie zakaz handlu żydowskiego na tamtejszych jarmarkach, oparty na starych przywilejach miasta, musi być nadal przestrzegany. Wyjątkiem był przypadek Żyda Meyera Benjamina Leviego, który otrzymał roczne zezwolenie, ponieważ przetransportował wcześniej do Szczecina towar przeznaczony do sprzedaży na jarmarku. Gdyby nie uzyskał tego zezwolenia, poniósłby ogromne straty. Zaznaczano przy tym, że w przyszłości nie może handlować w Szczecinie, gdyż byłoby to wbrew woli zarówno magistratu, jak i mieszkańców miasta.
W XVIII w. Żydzi okazjonalnie zatrudniani byli w szczecińskiej mennicy. W 1753 r. pracował tam medalier Jakob Abraham Strelitz, który zajmował się wybijaniem monet i medali. W tym samym czasie Moses Isaak i Daniel Itzigowie zaopatrywali mennicę w srebro[1.10].
W latach 1772–1774 księgi miejskie wymieniają trzy osoby wyznania mojżeszowego. Inni Żydzi mogli przebywać w mieście wyłącznie za okazaniem przepustki i tylko do zmroku[1.11]. Kolejny dekret z 1784 r. potwierdził raz jeszcze, że w takich miastach jak Elbląg, Magdeburg czy Szczecin, ludność żydowska nie była tolerowana.
Wielkie przeobrażenia w życiu Żydów pruskich przyniósł dopiero początek XIX wieku. Po ustaniu działań wojennych w okresie wojen napoleońskich władze pruskie wprowadziły dwie ustawy: miejską z 1808 r. oraz tzw. emancypacyjną z 1812 r., które zmieniły położenie ludności żydowskiej w Królestwie Pruskim. Na mocy pierwszej uznano Żydów za obywateli miejskich, jednak dopiero edykt z 1812 r., przygotowany przez księcia Carla Augusta Hardenberga i podpisany przez króla Fryderyka Wilhelma III, uczynił z Żydów obywateli państwa z prawem swobodnego osiedlania się, nabywania nieruchomości w miastach i uprawiania rzemiosła. Żydzi zostali również dopuszczeni do pełnienia, wówczas nobilitującej, służby wojskowej. Te liberalne zarządzenia spowodowały napływ ludności do miasta, w którym do 1813 r. na mocy specjalnego zezwolenia mieszkał tylko jeden Żyd, Chaim Coeslin wraz z rodzinną (pod nadzorem berlińskiego rabinatu kontrolował handel koszernymi winami)[1.12]. W 1820 r. liczba żydowskich mieszkańców wzrosła do 106 osób[1.13]. W następnych latach nastąpił dalszy napływ ludności żydowskiej, przede wszystkim z okolic Poznania.
Żydzi przybywali do miasta nie tylko ze względu na zniesienie jakichkolwiek ograniczeń prawnych, ale również dlatego, że po zakończeniu wojen napoleońskich i po upadku hamującej rozwój Europy blokady kontynentalnej, Szczecin z dnia na dzień stał się dobrze prosperującym portem, który po połączeniu Wisły z Odrą Kanałem Bydgoskim znalazł się w dużo korzystniejszym położeniu niż Gdańsk i Królewiec[1.14]. Do zamieszkania tutaj zachęcała również postępująca industrializacja, rozwój handlu oraz rzemiosła[1.15]. W 1834 r. w Szczecinie mieszkało już 315 Żydów[1.1.8].
W dniu 01.07.1816 r. szczecińscy Żydzi założyli Towarzystwo Żydowskie (liczące początkowo 18 członków). Niedługo potem Towarzystwo przekształciło się w gminę żydowską. Na przestrzeni lat szczeciński kahał miał wielu wybitnych rabinów, m .in. Wolfa Aloysa Meisela, Abrahama Treuenfelsa, Heinemanna Vogelsteina, Mosesa Wormsa, Maxa Weinera, Dagoberta Nellhausa, Maxa Elka i Karla Richtera[1.16]. W 1829 r. w gminie wprowadzono porządek synagogalny (posiadała ona wtedy już Torę oraz inne przedmioty kultu). Od 1840 r. gmina szczecińska na mocy statutu nazywała się Gminą Izraelicką (Israelitische Gemeinde), natomiast od 1856 r. funkcjonowała pod nazwą Gminy Synagogalnej (Synagogen-Gemeinde). Początkowo składała się z 40 rodzin.
Aktywność gminy żydowskiej w Szczecinie przejawiała się m.in. w organizowaniu licznych przedsięwzięć kulturalnych, jak również w działalności dobroczynnej oraz dbałości o rozwój szkolnictwa. Gmina zatrudniała również wielu urzędników. Oprócz członków zarządu byli to rabini, kantorzy, nauczyciele, rzeźnicy, organiści oraz kierownicy chóru[1.17]. Jednym z najbardziej znanych członków gminy szczecińskiej był Nathan Marx (1873–1929)[1.18], który wraz z żoną Grete przybył do miasta z Moguncji (Mainz). Był on założycielem świetnie prosperującej, innowacyjnej fabryki produkującej kolorowe podszewki do ubrań, członkiem zarządu gminy szczecińskiej oraz miejscowym mecenasem sztuki. Wspierał on m.in. szczecińskiego malarza i grafika, Lessera Ury'ego[1.19]. Sam Nathan Marx został sportretowany przez jednego z najsłynniejszych przedstawicieli niemieckiego impresjonizmu, malarza i grafika, Maxa Liebermanna[1.20]. Marx należał również do grupy wyznającej poglądy syjonistyczne, która stanowiła mniejszość w szczecińskiej gminie.
W XIX w. nastąpił rozwój organizacyjny szczecińskiej gminy. W 1822 r. powstało Bractwo Pogrzebowe, w 1854 r. – Dom Sierot, w 1889 r. – Dom Starców. W 1816 r. zakupiono teren pod cmentarz oraz plac pod synagogę, którą wybudowano w latach 1834–1835, początkowo jako obiekt drewniany, przy ul. Podgórnej (synagoga występuje również pod adresem ul. Dworcowa)[1.1.16].
Choć wydanie edyktu z 1812 r. było momentem przełomowym dla ludności żydowskiej, pełna emancypacja Żydów w Królestwie Pruskim nastąpiła kilkadziesiąt lat później. Dopiero w listopadzie 1847 r. król Fryderyk Wilhelm IV wydał ustawę Gesetz über die Verhältnisse der Juden, która zrównała ludność żydowską w prawach politycznych i obywatelskich z ludnością chrześcijańską. Ustawa regulowała także liczne kwestie prawne dotyczące organizacji i funkcjonowania gmin żydowskich. Nadawała gminom żydowskim charakter samodzielnych korporacji publiczno-prawnych, z własnymi statutami, bez nadrzędnej hierarchii wyznaniowej. W 1850 r. parlament pruski przyjął nową konstytucję, która ostatecznie potwierdzała nadanie Żydom praw obywatelskich. Wszystkie powyższe procesy legislacyjne wpłynęły na dalszy napływ ludności żydowskiej do Szczecina. W 1840 r. mieszkało tutaj 381 osób wyznania mojżeszowego, w 1849 r. – 726, 1871 r. – 1823. W 1880 r. w Szczecinie mieszkało już 2338 Żydów (ogółem miasto liczyło wówczas 88 tys. mieszkańców)[1.21].
Rozwój szczecińskiej gminy spowodował, że konieczna była budowa nowej, większej synagogi. W 1873 r. na prośbę 900 mężczyzn i 750 kobiet wyznania mojżeszowego rozpoczęto jej budowę przy ul. Dworcowej. Nowa synagoga, wzniesiona według projektu miejskiego radcy budowlanego o nazwisku Krühl, miała 16 tys. miejsc siedzących i mogła pomieść dodatkowo 100 osób stojących[1.22].
W połowie XIX w. najzamożniejsza część żydowskiej społeczności zamieszkiwała w nadodrzańskiej części miasta między dzisiejszą ul. Wyszyńskiego, Farną i Wyszaka oraz w zachodnio-południowej części Szczecina: wokół Bramy Portowej na Nowym Mieście i Górnym Wiku. W 1910 r. w mieście mieszkało już 2757 Żydów, jednak w późniejszym okresie ich liczba zaczęła maleć. W 1925 r. w Szczecinie żyło 2615 osób wyznania mojżeszowego, w 1930 – 2703, zaś w 1932 r. – 2630[1.23]. W porównaniu z innymi gminami na Pomorzu, gmina szczecińska była bardzo liczna. Dzięki temu życie kulturalne szczecińskich Żydów rozwijało się o wiele intensywniej niż w mniejszych gminach. Przez szereg lat działał w niej chór, w większości złożony z kobiet, a liczne fundacje zapewniające wsparcie chorym oraz pomoc socjalną ściśle ze sobą współpracowały. Wśród żydowskich organizacji działających w Szczecinie należy wymienić: Centralne Towarzystwo Niemieckich Obywateli Wyznania Żydowskiego (Central-Verein deutscher Staatsbürger jüdischen Glaubens), Związek Żydowskich Żołnierzy Frontowych (Bund Jüdischer Soldaten), Związek Narodowo-Niemieckich Żydów (Verband Nationaldeutscher Juden), Szczecińskie Zrzeszenie Syjonistyczne (Stettiner Zionistische Vereinigung), Towarzystwo Izraelickich Kobiet (Israelitischer Frauenverein), klub wioślarski „Viadrina”, klub tenisowy „1924”. Kwitło również życie artystyczne, m.in. autorem jeden z najpiękniejszych widoków portowego Szczecina jest żydowski malarz Julo Levin[1.24]. W 1928 r. otwarta została biblioteka oferująca czytelnikom 1500 książek, a także czasopisma. Od 1929 r. w gminie wydawana było również żydowska gazeta, która w 1935 r. osiągnęła nakład 1200 egzemplarzy. Przed wybuchem I wojny światowej w gminie odbywało się także wiele wykładów oraz kursów, za które odpowiedzialne były różne stowarzyszenia. W 1927 r. ówczesny rabin dr Elk planował przekazanie organizowania tychże władzom gminy. Ponieważ jednak po 1933 r. zapotrzebowanie na tego rodzaju wydarzenia kulturalne znacznie wzrosło, powołano do życia Stowarzyszenie Kulturalne (Kulturbund), zrzeszające aż 630 członków gminy. Wiadomo, że członkowie tego stowarzyszenia stanowili ok. 25% gminy, można zatem szacować, że ok. 1934 r. gmina szczecińska liczyła 2,5 tys. członków. Stowarzyszenie Kulturalne organizowało przedstawienia teatralne, wykłady, koncerty oraz projekcje filmów. Funkcjonowało ono w gminie aż do lutego 1940 roku.
Po objęciu w 1933 r. władzy w Niemczech przez Narodowosocjalistyczną Niemiecką Partię Robotników (NSDAP), jednym z pierwszych dążeń obozu rządzącego było wyeliminowanie Żydów z życia politycznego i publicznego. W latach 1934–1935 w Szczecinie organizowano demonstracje antyżydowskie, skierowane przeciw kupcom, handlowcom, lekarzom i adwokatom wyznania mojżeszowego. Na przestrzeni 1935 r. ukazał się cały szereg zarządzeń ministerialnych oraz rozporządzeń lokalnych władz skierowanych przeciwko Żydom, m.in. zakazujących zebrań o charakterze politycznym czy korzystania z obiektów sportowych. Zabroniono kontaktów pomiędzy artystami, sportowcami żydowskimi i niemieckimi, a niemieccy adwokaci nie mogli reprezentować żydowskich klientów. Lekarzy pozbawiono praktyk w urzędach zdrowia. Dnia 26.08.1935 r. wprowadzono „kartotekę żydowską”. W Szczecinie coraz częściej organizowano demonstracje przed sklepami żydowskimi. Wkrótce zaczęły się tzw. aresztowania ochronne (Schutzhaft), a demonstracje organizowane przez hitlerowców stawały się coraz bardziej zaciekłe – wybijano szyby, znieważano Żydów. W marcu 1935 r. w Szczecinie ogłoszono bojkot sklepów żydowskich. W latach 1934–1935 nadzorem Gestapo objęto działalność organizacji żydowskich. Mimo tego ludność żydowska nie była bierna i organizowała zebrania w celu konsolidacji i samoobrony. Co więcej, szczecińscy przedsiębiorcy żydowscy wnosili indywidualne skargi przeciwko dyskryminującym praktykom władz. Kupiec Michelson domagał się, aby usunięto szyld zakazujący Niemcom kupowania u niego. Inny kupiec Blochert zażądał zakazu przemarszu drużyn Hitlerjugend przed jego sklepem i rozdawania antyżydowskich ulotek. W czasie bojkotu sklepów żydowskich od 29 lipca do 3 sierpnia 1935 r. właściciele sklepów wysłali telegram do Ministra Gospodarki, informujący o zajściach w Szczecinie. Byli to: bracia Karger, Neumann, Rosenbaum, Otto Lindner, Max Kurnik, Hermanns i Troitzheim[1.25]. Mimo pogarszającej się z dnia na dzień sytuacji w Szczecinie, nadal mieszkało tutaj wielu czynnych zawodowo Żydów, w tym rzemieślników oraz właścicieli sklepów czy fabryk.
Protesty szczecińskich Żydów nie dawały rezultatów w przeciwieństwie do bojkotu ekonomicznego, który sprawił, że wiele żydowskich rodzin utraciło źródło dochodów. Kupcy pragnąc ratować swoją egzystencję, zaczęli rozwozić towary na wieś samochodami, jednak wkrótce władze wprowadziły nakaz odbierania Żydom prawa jazdy. Pod koniec 1935 r. rząd przystąpił do likwidacji rzemiosła żydowskiego. Coraz więcej członków szczecińskiej gminy decydowało się na ucieczkę z miasta. Emigranci kierowali się do Palestyny i Europy Zachodniej, zostawiając w Szczecinie swoje mienie oraz dorobek kilku pokoleń, ponieważ przepisy celne nie pozwalały na wywóz cennych rzeczy oraz pieniędzy. W tym czasie do Szczecina zaczęli przybywać Żydzi z mniejszych ośrodków miejskich w Niemczech. W 1937 r. nadal dochodziło do aresztowań Żydów, którzy byli niewygodni dla władz. Dnia 09.06.1937 r. w Szczecinie aresztowano za nielegalny handel dwóch kupców: Adolfa Martina oraz Adolfa Druckera. Aresztowania i szykany nabrały masowego charakteru w 1938 roku[1.26].
W czasie tzw. Nocy Kryształowej (z 9 na 10 listopada 1938 r.) zamieszki przeciwko ludności żydowskiej wybuchły tak gwałtownie, jak jeszcze nigdy przedtem. Podpalona została synagoga, zniszczono 42 warsztaty rzemieślnicze oraz inne obiekty będące własnością żydowską. Wybijano szyby w domach towarowych u Blumenreicha przy Große Wollweberstraße (dziś ulica Tkacka), u braci Kargerów przy Schulzenstraße (dziś ulica Sołtysia), u Rosenbauma przy Breite Straße (dziś ulica Wyszyńskiego), w spółce Labbowa przy Langebrückstraße (dziś Nabrzeże Wieleckie) oraz u Dannemanna przy Wolffstraße (dziś ulica Dębogórska)[1.27]. Podpalono także dom przedpogrzebowy na cmentarzu żydowskim. Aresztowani wówczas Żydzi, m.in. członkowie zarządu szczecińskiej gminy, zostali przetransportowani do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Wielu z nich zwolniono dopiero wówczas, gdy przedłożyli dokumenty uprawniające ich do wyjazdu z kraju bądź też zdołali udowodnić, że byli potrzebni do pracy w gminie, która po zakończeniu pogromu jeszcze funkcjonowała (ale była to już instytucja, z którą nikt się nie liczył). Po wydarzeniach nocy kryształowej w Szczecinie przebywała jeszcze pewna liczba Żydów, którzy żyli w ciągłym strachu o swój los[1.1.26].
Należy także wspomnieć o sytuacji szczecińskich Żydów z polskim obywatelstwem, którzy przybyli tutaj jeszcze przed wybuchem I wojny światowej lub tuż po nim. W myśl polskiego ustawodawstwa, nakazującego uregulowanie polskiej przynależności państwowej w ciągu 2 lat, Żydzi ci utracili polskie obywatelstwo, a w 1934 r. III Rzesza pozbawiła niemieckiego obywatelstwa Żydów urodzonych w Polsce lub po 1933 r. w Niemczech. Władze hitlerowskie określały polskich Żydów jako bezpaństwowców i poddawały najróżniejszym szykanom. Szukali oni pomocy w konsulacie RP w Szczecinie, za którego radą utworzono w mieście polską gminę żydowską. Według szacunków polskiego konsulatu w 1932 r. grupa ta liczyła ok. 70 rodzin (200 osób).W następnych latach dzięki obecności polskiej placówki dyplomatycznej Żydzi polscy mimo wzmagających się szykan i wystąpień antyżydowskich byli na nie stosunkowo rzadziej narażeni. Wkrótce jednak polityką antyżydowską objęci zostali wszyscy Żydzi bez wyjątku. W dniach 28–29.10.1938 r. zorganizowana została tzw. akcja polska, w czasie której wielu Żydów trafiło do aresztu policyjnego. Ci, którzy odmówili przyjęcia nakazu w ramach tzw. akcji wydalenia zostali odstawieni przymusowo przez punkt graniczny w Pile do Polski. Po niemieckiej agresji na Polskę, we wrześniu 1939 r., polscy Żydzi mieszkający w Szczecinie zostali osadzeni najpierw w areszcie policyjnym, a następnie przetransportowani do obozu dla internowanych w Nürnberg-Langewasser[1.28].
Po wydarzeniach Nocy Kryształowej emigracja szczecińskich Żydów, trwająca od 1933 r., nabrała masowego charakteru. W Szczecinie powołane zostały trzy specjalne organizacje, zajmujące się sprawami migracji. Paul Hirschfeld organizował ucieczkę dla uboższych, korzystających z pomocy dobroczynnej członków gminy. Organizacja Pomocnicza Żydów Niemieckich w Szczecinie (Hilfsverein der deutschen Juden in Stettin) pod przewodnictwem Else Meyring, była odpowiedzialna za wyjazdy do obydwu Ameryk. Istniał również Urząd Palestyński (Palästina-Amt), który miał umożliwić ucieczkę do Palestyny (jego sekretarzem był Fritz Gabriel). Żydzi szczecińscy uciekali przede wszystkim do Palestyny, a także do Szanghaju. Jeśli chodzi o żydowskich urzędników, wiadomo, że jeszcze w grudniu 1937 r. Jacob Peiser wyjechał do Tel Awiwu, kupiec Max Eisenstein zdołał w 1938 r. wyjechać do Afryki Południowej, a rabin Karl Richter w maju tego samego roku przedostał się do Ameryki. Rok później wyjechali jeszcze dr Ismar Rosenberg, który udał się do Leeds w Anglii oraz Heinz Levysohn, który wyjechał do Palestyny. Mimo pogromu i masowej emigracji, w gminie zdołał uformować się nowy zarząd[1.29].
Po wybuchu II wojny światowej ludność żydowska była poddawana jeszcze ostrzejszym prześladowaniom, które wyjątkowo brutalnie odczuwali ludzie starsi i samotni. Nieliczne raporty szczecińskiego Gestapo z tego okresu donoszą o trwających w mieście aresztowaniach, m.in. na dworcu w Szczecinie w dniu 13.02.1940 r. aresztowany został berliński Żyd Leon Steinberg. Zachowały się kartoteki policyjne, które zawierają adnotację o wymeldowaniu szczecińskich Żydów do Lublina. W historiografii najczęściej spotykaną datą deportacji jest 12 i 13.02.1940 roku. O losach szczecińskich Żydów dowiadujemy się z akt Rady Żydowskiej w Lublinie, która odnotowała, że w lutym 1940 r. przebył do Lublina transport ze Szczecina liczący ok. 1100 Żydów, a także z różnych pomorskich miejscowości. Podróż, w czasie której zmarło kilkanaście osób, odbywała się w nieogrzewanych wagonach, bez wody do picia. Po dotarciu na miejsce Żydzi zostali skierowani do esesowskiego obozu przy ul. Lipowej (SS und Selbstschutz Durchgangslager). Chorych i wychłodzonych ulokowano w szpitalu żydowskim. Wysiedleńców osadzono w getcie w Lublinie oraz w gettach tranzytowych w Bełżycach, Piaskach i Głusku. Rada Żydowska w Piaskach dnia 08.09.1940 r. opublikowała listę osób, które jeszcze wówczas przebywały w miejscowym getcie. Na tej liście znalazło się wiele osób deportowanych ze Szczecina.
Szczecińscy Żydzi wysłani do Bełżyc zostali wymordowani przez Niemców 28.10.1942 roku. Przeżyli tylko nieliczni, m.in. panie Baden i Hoffman, Reitzs z córką, Gertruda Joachimstal wraz dziećmi Evą i Lutzem, dr Mosbach z rodziną oraz jego pracownica Eva Susskind. W getcie w Głusku osadzono 65 Żydów ze Szczecina. Łącznie w getcie przebywało ok. 700 osób. W czasie pierwszej deportacji 16.10.1942 r. do getta w Piaskach przesiedlono z Głuska większość znajdujących się tu osób. Stąd, wraz z mieszkańcami tutejszego getta, trafili oni do nazistowskiego niemieckiego obozu zagłady w Sobiborze.
Opiekę nad osadzonymi w gettach roztoczył Wydział Emigracyjny Rady Żydowskiej w Lublinie, który współpracował z Reichsvereinigung der Juden in Deutschland w Berlinie oraz zagranicznymi organizacjami pomocowymi dla Żydów. Mimo jego wysiłków emigrację do państw neutralnych dla wysiedleńców ze Szczecina udało się załatwić tylko w minimalnym stopniu. Z powodu ciężkich warunków część z nich wkrótce zmarła[1.30].
W Szczecinie pozostało jeszcze kilkadziesiąt osób narodowości żydowskiej, dzieci i starców, których wkrótce przeniesiono do Berlina i Hamburga. Do połowy 1940 r. wysiedleńcy wiedli niezwykle ciężkie życie, ale mimo wszystko – względnie normalne, jak na ówczesne warunki. Regularnie odprawiano modlitwy, zorganizowano nauczenie dzieci, odbywały się spotkania kulturalne i wydawano ręcznie przepisywane czasopismo. Żydzi otrzymywali pocztę i paczki od American Jewish Joint Distribution Committee z Ameryki. Mogli oni również korespondować ze swymi chrześcijańskimi przyjaciółmi, od których czasem również otrzymywali przesyłki. Do naszych czasów zachowała się m.in. korespondencja Margarete Lachmund[1.31], A. Grüneberga, małżeństwa dr. Maxa i Marthy Bauchwitz oraz Claire Silbermann. Na podstawie zachowanych listów i zebranych wspomnień wydana została wydana książka[1.32], do której posłowie napisał znany pisarz ewangelicki, Alfred Goes.
Szczecińscy Żydzi poprzez wyżej wymienione getta trafili do niemieckich nazistowskich obozów zagłady, m.in. Sobiborze, Bełżcu, czy na Majdanku. Tylko nielicznym udało się przeżyć. Do grupy tej należał m.in. dr Erich Mosbach, stomatolog pracujący w fabryce samolotów oraz jego rodzina. Po odzyskaniu wolności wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Dr Mosbach dostarczył wielu cennych informacji o losach ostatnich Żydów ze Szczecina oraz o tym, jaki los spotkał tę niegdyś wspaniale rozwijającą się społeczność[1.33].
Losy Żydów internowanych w 1939 r. i wysłanych do obozu w Norymberdze oraz 340 osób przetrzymywanych w marcu 1940 r. w obozie tymczasowym w Pile nie zostały do dzisiaj wyjaśnione. Przypuszczalnie zostali wysłani do jednego z nazistowskich obozów koncentracyjnych[1.34].
Gmina żydowska w Szczecinie została oficjalnie rozwiązana. Związanych z tym czynności prawnych dopilnował dr Max Plaut, syndyk hamburskiej gminy. Znajdujące się wówczas w posiadaniu szczecińskiej gminy grunty zostały sprzedane po dość korzystnych cenach. Pieniądze wraz z resztą zgromadzonego w banku majątku gminy zostały przekazane Delegacji Żydów Niemieckich w Rzeszy (Reichsvertretung der Juden in Deutschland), natomiast majątek prywatny szczecińskich Żydów został skonfiskowany. Dzięki przyjaznej postawie adwokata Lenza, dr Plaut za 90 tys. marek pochodzących z majątku szczecińskiej gminy mógł kupić ubrania, które następnie wysłał pociągiem do Lublina. Zostały one tam dostarczone i rozdzielone pomiędzy deportowanych. Pozostali po rozwiązaniu gminy członkowie jej zarządu znaleźli schronienie w domku ogrodnika cmentarnego, Karla Retzlaffa, który przed wojną przez wiele lat uczył rolnictwa i ogrodnictwa żydowskie dzieci[1.35].
Po wojnie, Pomorze Zachodnie stało się jednym z głównych obszarów osadnictwa żydowskiego. Żydzi kierowali się przede wszystkim do Szczecina. Istniały dwa powody, które o tym zadecydowały. Po pierwsze Szczecin, ze względu na swoje położenie, tuż po wojnie stał się punktem przerzutowym, przystankiem w drodze na Zachód i do Palestyny[1.36]. W tamtym czasie swoją działalność w Szczecinie rozpoczęła jedna z trzech agend Brichy – Koordynacji Syjonistycznej, która od 1944 r. organizowała emigrację Żydów do Palestyny przez tzw. zieloną granicę. Oprócz emigracji nielegalnej istniała także, choć na dużo mniejszą skalę, emigracja legalna organizowana przez Wydział Emigracyjny działający przy Wojewódzkim Komitecie Żydów Polskich (WKŻP) w Szczecinie, m. in. w listopadzie 1948 r. odbyło się uroczyste pożegnanie grupy 615 Żydów udających się na okręcie „Beniowski” do państwa Izrael.
Do Szczecina zjeżdżali także Żydzi, którzy nie traktowali tego miasta jako chwilowej przystani, ale jako miejsce stałego zamieszkania. Do tej grupy zaliczyć należy przede wszystkim przesiedleńców ze ZSRR (jak wówczas mówiono: repatriantów), pośród których znalazło się wielu Żydów. Na przełomie kwietnia i maja 1946 r. na Pomorze Zachodnie przybyło ogółem 39 transportów z ZSRR, przywożąc 25 321 osób wyznania mojżeszowego. W czerwcu 1946 r. w Szczecinie przebywało najwięcej Żydów (WKŻP odnotował 3951 osób). Od lipca 1946 r. liczba ta zaczęła gwałtownie maleć – jesienią w Szczecinie odnotowano tylko 1500 Żydów. Proces ten można zaobserwować dla całego okresu lat 40. XX wieku.
W tym czasie życie społeczności żydowskiej w Szczecinie skupiało się wokół dwóch instytucji, często rywalizujących między sobą o „rząd dusz”, wspomnianego wcześniej WKŻP oraz Kongregacji Wyznaniowej, która w czerwcu 1946 r. ukonstytuowała się jako Żydowskie Zrzeszenie Religijne (władze nie zgodziły się na rejestrację gminy żydowskiej). WKŻP miał być politycznie niezależny i reprezentować całą ludność żydowską, ale jego skład dobierano według klucza partyjnego. W skład Komitetu wchodzili przedstawiciele Polskiej Partii Robotniczej (PPR), Bundu, Poalej Syjon-Lewicy i Poalej Syjon-Prawicy oraz Ichudu, a także z czasem Ha-Szomer ha-Cair, Hitachdut i Mizrachi. W kolejnych latach został zdominowany przez komunistów[1.37].
Życie społeczności żydowskiej w Szczecinie w latach 1945-1950 przybliżają wspomnienia dwóch szczecińskich Żydów, Izraela Ciringa oraz Aleksandra Biełousa. Ze wspomnień Ciringa dowiadujemy się, że Komitet Żydowski w Szczecinie mieścił się przy ul. Słowackiego. Dzięki działaniom dr. Adama Asnesa, przewodniczącego działu kulturalnego, kilka razy w miesiącu radio szczecińskie nadawało audycję skierowaną do lokalnej społeczności żydowskiej; częstym gościem radia była żona Ciringa – Irena Dołgow, skrzypaczka. Występowała w części artystycznej audycji razem ze śpiewaczką Rozą Rajską lub z duetem – małżeństwem Freszków. W gminie działały dwa teatry – Teatr Mały Sylwestra Czosnowskiego oraz amatorski zespół teatralny pod kierownictwem Austryjskiego. Kilka przedstawień zostało wystawionych w języku jidysz. Społeczność żydowska dysponowała dwiema synagogami – aszkenazyjską oraz sefardyjską. W pamięci Ciringa zapisały się szczególnie sobotnie kazania miejscowego rabina, które według niego były „na bardzo wysokim poziomie”. Ciring wspominał, że rytualny ubój odbywał się w komórce za synagogą. Podobno społeczność posiadała wówczas koszerny sklep mięsny[1.38]. W rzeczywistości w mieście istniały trzy domy modlitwy, przy ulicach: Słowackiego 14, Bogusława 51/13 oraz Niemcewicza. W latach 1946–1947 funkcję rabina sprawował Lew Rubinstein, a później do 1950 r. – Dawid Izrael Tszarf. Społeczność posiadała także łaźnię, korzystała z usług rzezaka oraz koszernej kuchni[1.1.11]. Jak wspominał Ciring w budynku przy ul. Niemcewicza 2, gdzie obecnie znajduje się siedziba Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów (TSKŻ), mieścił się Związek Religijny Wyznania Mojżeszowego:
„Urzędował tam [w budynku Związku] przewodniczący (nazwiska nie pamiętam) i sekretarz pan Malowańczyk (pamiętam ze względu na niezwykłe nazwisko). Gdy ktoś przychodził do nich w różnych sprawach, a nie chcieli, ażeby patent zrozumiał wymianę zdań na ich temat, mówili ze sobą po hebrajsku. Zdarzyło się to i ze mną, ale nie wiedzieli, że znam ten język, a ich sekret nie był dla mnie sekretem”[1.39].
Z relacji Aleksandra Biełousa, który przebywał w Szczecinie w okresie od 1948 r. do czerwca 1950 r., wynika, że społeczność żydowska zamieszkiwała głównie na Niebuszewie, a także w Żelechowej oraz w okolicach Wałów Chrobrego. Żydzi prowadzili bardzo aktywne życie kulturalne i polityczne. Autor wspomnień znał Izraela Ciringa, z jego żoną grywał na skrzypcach podczas wspólnych spotkań, ponadto zapamiętał występy pianisty Freszka (w jego wspomnieniu występujący jako Ferszko lub Fereszko). Biełous wspominał, że w tamtym czasie działały w Szczecinie takie organizacje polityczne jak wspominany wcześniej Ha-szomer ha-Cair, Gordonia czy Dror[1.40]. Zarówno Ciring jak i Biełous zapamiętali szkołę żydowską im. I. L. Pereca, która działała do 1969 r., następnie została upaństwowiona, ale nadal nauczano w niej języka jidysz[1.1.11].
W Szczecinie w latach 40. XX w. działało wiele organizacji, placówek i instytucji żydowskich, które nie zostały wymienione w przytoczonych powyżej wspomnieniach. Należały do nich przede wszystkim: Towarzystwo Ochrony Zdrowia (TOZ), 2 żłobki, 5 przedszkoli, szkoły podległe WKŻP oraz partiom syjonistycznym, m. in. przy ul. Podgórnej 2 (zlikwidowane przez władze w 1949 r.), Żydowski Klub Sportowy, od 1947 r. Żydowskie Towarzystwo Kultury (ŻTK). W latach 1946–1947 wydawano żydowską gazetę „Tygodnik Informacyjny”. Towarzystwo Szerzenia Pracy Zawodowej i Rolnej wśród Żydów w Polsce (ORT) organizowało kursy zawodowe. W tym okresie spółdzielnie żydowskie odegrały bardzo ważną rolę w odbudowie życia gospodarczego na Pomorzu Zachodnim. Stanowiły one 81% całego ruchu spółdzielczego w regionie[1.41].
Na przełomie lat 1949-1950 doszło do zmiany kursu polityki władz wobec społeczności żydowskiej. Większość instytucji i organizacji żydowskich została wówczas zlikwidowana, a władze poinformowały o możliwości wyjazdu do Izraela działaczy i sympatyków syjonistycznych. Należało zarejestrować się i poddać procedurze kwalifikacyjnej. W październiku 1950 r. w Szczecinie zarejestrowało się 2500 osób, ale nie wszyscy uzyskali pozwolenie na wyjazd. Szacuje się, że po tej fali emigracyjnej w Szczecinie i okolicach pozostało jeszcze ok. 4000 Żydów. Podczas drugiej fali, od 1955 r. do stycznia 1956 r. w województwie szczecińskim złożono 1438 wniosków wyjazdowych, zaś apogeum emigracyjne przepadło na okres od sierpnia 1956 do października 1957 r., kiedy to o wyjazd ubiegały się 1764 osoby. W tym okresie w Szczecinie nadal istniały dwie organizacje żydowskie: Związek Religijny Wyznania Mojżeszowego[1.42] oraz założony 26 listopada oddział Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów (z połączenia WKŻP i ŻTK)[1.43].
Wspomnieć w tym miejscu należy o losach szczecińskiego cmentarza żydowskiego. W 1946 r. został on przekazany pod opiekę Kongregacji Wyznaniowej, jednak zakazano chowania na nim zmarłych. Decyzję o zamknięciu cmentarza motywowano koniecznością istnienia jednego cmentarza dla wszystkich Szczecinian. Zmarłych chowano jednak na cmentarzu nielegalnie. Mimo że kongregacja walczyła o cmentarz, w 1962 r. został on oficjalnie zamknięty, a Żydom wyznaczono kwaterę na Cmentarzu Centralnym (nie mogli oni ogrodzić swojej części nekropolii ani wystawić domu przedpogrzebowego). Cmentarz został ostatecznie zlikwidowany w 1982 r., a na jego terenie powstał park miejski. W 1988 r. wystawiono tu pomnik z macew upamiętniający miejsce wiecznego spoczynku szczecińskich Żydów[1.44].
Rok 1968 był przełomowy dla społeczności żydowskiej w całej Polsce. Ostre antysemickie ataki zapoczątkowane przez władze i poparte przez polskie społeczeństwo wpłynęły na decyzję ludności żydowskiej o opuszczeniu Polski. W okresie od początku 1968 r. do sierpnia 1969 r. w województwie szczecińskim wniosek o wyjazd złożyło 699 osób. W województwie szczecińskim pozostało zaledwie 1500 osób wyznania mojżeszowego. W samym Szczecinie przestały działać szkoły oraz organizacje żydowskie. TSKŻ wznowił funkcjonowanie dopiero w 1971 roku. W kolejnych latach wyjechało wielu młodych Żydów, którzy nie widzieli dla siebie perspektyw w ówczesnej Polsce. Od 2003 r. co trzy lata w Szczecinie organizowane są zjazdy osób, które wyemigrowały z Polski po wydarzeniach marcowych. W tym czasie odbywają się spotkania dawnych uczniów szkoły im. I. L. Pereca, ale również wystawy, koncerty, wycieczki i inne wydarzenia kulturalne nawiązujące do żydowskiego dziedzictwa.
Obecnie Żydzi szczecińscy udzielają się głównie w trzech organizacjach: w Towarzystwie Społeczno-Kulturalnym Żydów, w Stowarzyszeniu Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej oraz w Gminie Wyznaniowej Żydowskiej (do 1993 r. Kongregacja Wyznaniowa). W 2002 r. najliczniej reprezentowane było Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów, do którego należały wówczas 74 osoby[[refr:. Obecnie członkowie TSKŻ w większości ograniczają się tylko do opłacania składek i sporadycznego uczestnictwa w wydarzeniach Gminy. Z tego powodu TSKŻ stara się wprowadzić działania, które aktywizowałyby członków, ze szczególnym naciskiem na ludzi młodych, którzy często nie znają ani tradycji ani żydowskiej kultury: organizuje obchody świąt żydowskich, obchody rocznicowe związane z życiem narodu żydowskiego, kursy języka hebrajskiego. Ponadto upowszechnia historię społeczności żydowskiej na Pomorzu i w Polsce.
Bibliografia
- Brilling B., Stettin (Szczecin), [w:] Encylopaedia Judaica, t. 19, red. M. Berenbaum, F. Skolnik, New York 2007.
- Frankiewicz B., Losy ludności żydowskiej na Pomorzu Zachodnim w latach 1933–1940, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1987, nr 3–4.
- Mieczkowski J., Szczecińscy Żydzi. The Jews of Szczecin, Szczecin 1993.
- Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historia Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4.
- Peiser J., Die Geschichte der Synagogengemeinde zu Stettin, Würzburg 1965.
- Salinger G., Zur Erinnerung und zum Gedenken. Die einstigen jüdischen Gemeinden Pommerns, t. 1, New York 2006.
- Stankowski A., Emigracja Żydów z Pomorza Zachodniego w latach 1945–1960, [w:] Studia z historii i kultury Żydów w Polsce po 1945 roku, Warszawa 1997, ss. 83–141.
- Żydzi szczecińscy – tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. K. Kozłowski, J. Mieczkowski, Szczecin 2004.
- [1.1] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historia Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 75.
- [1.2] Brilling B., Stettin (Szczecin), [w:] Encylopaedia Judaica, t. 19, red. M. Berenbaum, F. Skolnik, New York 2007, s. 223.
- [1.3] Kozłowski K., Informacja o losach Żydów na Pomorzu Zachodnim od XIII w. Kilka słów o celach i uczestnikach sesji, [w:] Żydzi szczecińscy tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. K. Kozłowski, J. Mieczkowski, Szczecin 2004, s. 20.
- [1.4] Kozłowski K., Informacja o losach Żydów na Pomorzu Zachodnim od XIII w. Kilka słów o celach i uczestnikach sesji, [w:] Żydzi szczecińscy tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. K. Kozłowski, J. Mieczkowski, Szczecin 2004, s. 21.
- [1.5] W czasie tzw. wojny Francji z koalicją, wojska brandenburskie zajęły Szczecin 22.12.1677 roku. Na mocy traktatu pokojowego między Brandenburgią a Szwecją podpisanego w Saint Germain w czerwcu 1679 r., elektor brandenburski zrzekł się dotychczasowych zdobyczy, w tym Szczecina.
- [1.6] Salinger G., Zur Erinnerung und zum Gedenken. Die einstigen jüdischen Gemeinden Pommerns, t. 1, New York 2006, s. 223.
- [1.7] Mieczkowski J., Z dziejów Żydów na Pomorzu Zachodnim, [w:] Transodra online [online], http://www.transodra-online.net/pl/node/1419 [dostęp: 16.07.2014].
- [1.8] Turek-Kwiatkowska L., Przyczynek do dziejów społeczności żydowskiej w Szczecinie w XIX w i na początku XX w., [w:] Żydzi szczecińscy tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. K. Kozłowski, J. Mieczkowski, Szczecin 2004, s. 21.
- [1.9] Kryciński S., Olej-Kobus A., Kobus K., Przewodnik. Zabytki kultury żydowskiej w Polsce, Kraków 2011, s. 36.
- [1.10] Brilling B., Stettin (Szczecin), [w:] Enclopaedia Judaica, t. 19, red. M. Berenbaum, F. Skolnik, New York 2007, s. 223.
- [1.11] Mieczkowski J., Z dziejów Żydów na Pomorzu Zachodnim, [w:] Transodra online [online], http://www.transodra-online.net/pl/node/1419 [dostęp: 16.07.2014].
- [1.12] Peiser J., Die Geschichte der Synagogengemeinde zu Stettin, Würzburg 1965.
- [1.13] Turek-Kwiatkowska L., Przyczynek do dziejów społeczności żydowskiej w Szczecinie w XIX w i na początku XX w., [w:] Żydzi szczecińscy tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. K. Kozłowski, J. Mieczkowski, Szczecin 2004, s. 21.
- [1.14] Szczecin, [w:] Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, t. 11, red. B. Chlebowski, F. Sulimierski, W. Walewski, Warszawa 1890, s. 831.
- [1.15] Salinger G., Zur Erinnerung und zum Gedenken. Die einstigen jüdischen Gemeinden Pommerns, t. 1, New York 2006, ss. 224–227.
- [1.1.8] Turek-Kwiatkowska L., Przyczynek do dziejów społeczności żydowskiej w Szczecinie w XIX w i na początku XX w., [w:] Żydzi szczecińscy tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. K. Kozłowski, J. Mieczkowski, Szczecin 2004, s. 21.
- [1.16] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historii Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 76.
- [1.17] Salinger G., Zur Erinnerung und zum Gedenken. Die einstigen jüdischen Gemeinden Pommerns, t. 1, New York 2006, ss. 226, 280.
- [1.18] Gidal N. T., Die Juden in Deutschland, Köln 1997, ss. 334–335.
- [1.19] Donath A., Lesser Ury, Berlin 1921.
- [1.20] Elias J., Max Liebermann. Eine Biographie, Berlin 1917.
- [1.1.16] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historii Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 76.
- [1.21] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historii Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 76; Turek-Kwiatkowska L., Przyczynek do dziejów społeczności żydowskiej w Szczecinie w XIX w i na początku XX w., [w:] Żydzi szczecińscy tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. K. Kozłowski, J. Mieczkowski, Szczecin 2004, s. 21.
- [1.22] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historii Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 76.
- [1.23] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historii Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 77.
- [1.24] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historii Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 78.
- [1.25] Frankiewicz B., Losy ludności żydowskiej na Pomorzu Zachodnim w latach 1933-1940, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1987, nr 3-4, ss. 72–73.
- [1.26] Frankiewicz B., Losy ludności żydowskiej na Pomorzu Zachodnim w latach 1933–1940, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1987, nr 3–4, s. 76.
- [1.27] Barran F. R., Städte-Atlas Pommern, Leer 1993, s. 114.
- [1.1.26] Frankiewicz B., Losy ludności żydowskiej na Pomorzu Zachodnim w latach 1933–1940, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1987, nr 3–4, s. 76.
- [1.28] Frankiewicz B., Losy ludności żydowskiej na Pomorzu Zachodnim w latach 1933-1940, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1987, nr 3-4, ss. 80–81.
- [1.29] Salinger G., Zur Erinnerung und zum Gedenken. Die einstigen jüdischen Gemeinden Pommerns, t. 1, New York 2006, s. 288.
- [1.30] Frankiewicz B., Losy ludności żydowskiej na Pomorzu Zachodnim w latach 1933–1940, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1987, nr 3–4, s. 83.
- [1.31] Margarete Lachmund mieszkająca w Greifswaldzie w Niemczech. Prowadziła żywą korespondencję z mieszkańcami podlubelskich gett żydowskich. Zebrane przez nią listy trafiły następnie do miejskiego archiwum.
- [1.32] Goes A., Luckner G., Rosenfeld E., Lebenszeichen aus Piaski. Briefe Deportierter aus dem Distrikt Lublin, 1940-1943, München 1970.
- [1.33] Salinger G., Zur Erinnerung und zum Gedenken. Die einstigen jüdischen Gemeinden Pommerns, t. 1, New York 2006, s. 293.
- [1.34] Frankiewicz B., Losy ludności żydowskiej na Pomorzu Zachodnim w latach 1933-1940, „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego” 1987, nr 3–4, s. 83.
- [1.35] Salinger G., Zur Erinnerung und zum Gedenken. Die einstigen jüdischen Gemeinden Pommerns, t. 1, New York 2006, ss. 284–285.
- [1.36] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historii Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 79.
- [1.37] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historia Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 79.
- [1.38] Król R., Współczesne problemy środowiska Żydów szczecińskich, [w:] Żydzi szczecińscy tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. K. Kozłowski, J. Mieczkowski, Szczecin 2004, s. 158.
- [1.1.11] [a] [b] Mieczkowski J., Z dziejów Żydów na Pomorzu Zachodnim, [w:] Transodra online [online], http://www.transodra-online.net/pl/node/1419 [dostęp: 16.07.2014].
- [1.39] Król K., Współczesne problemy środowiska Żydów szczecińskich, [w:] Żydzi szczecińscy tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. Kozłowski K., Mieczkowski J., Szczecin 2004, s. 159.
- [1.40] Król R., Współczesne problemy środowiska Żydów szczecińskich, [w:] Żydzi szczecińscy tradycja i współczesność. Materiały z sesji naukowej 27.06.2003, red. Kozłowski K., Mieczkowski J., Szczecin 2004, s. 159.
- [1.41] Mieczkowski J., Szczecińscy Żydzi. The Jews of Szczecin, Szczecin 1993, s. 9; Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historia Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 79.
- [1.42] W 1946 r. Żydowskie Zrzeszenia Religijne przekształcono w Kongregacje Wyznaniowe, które w sierpniu 1949 r. powołały Związek Religijny Wyznania Mojżeszowego.
- [1.43] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historia Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 82.
- [1.44] Mieczkowski J., W poszukiwaniu miejsca – historii Żydów w Szczecinie, „Pogranicze” 2003, nr 4, s. 83.
