Świerczyńska Halina Krystyna, z domu Goldberg (22.04.1923, Warszawa – 12.05.2022, Warszawa) – ocalała z Zagłady, uczestniczka powstania warszawskiego, zasłużona pracowniczka Żydowskiej Pomocy Społecznej.
Urodziła się jako Halina (Hena) Goldberg 22 kwietnia 1923 roku[1.1] w Warszawie w rodzinie kupca Lejba (zwanego Leonem) Goldberga (ur. 1893) i Ruchli (Róży) Kac (ur. 1891). Miała troje rodzeństwa: Edwarda (ur. 1918), Natana (1920–1941) oraz Sarę (Lusię) (ur. 1930). Leon, Róża, Lusia oraz mieszkająca z nimi babcia Lea (Bejla) Kac zginęli w niemieckim nazistowskim ośrodku zagłady Treblinka II[1.2].
Rodzina nie była religijna, ale obchodzono najważniejsze święta żydowskie. Rodzice między sobą mówili w jidysz, z dziećmi po polsku. „Byli to skromni ludzie, z tego co potrafili zarobić starali się utrzymać dom, bardzo ciepły to dom. Miałam bardzo dobrych rodziców, matkę szalenie nas kochającą”[1.3]].
Natan Goldberg i Sara (Lusia) Goldberg, rodzeństwo Haliny Świerczyńskiej;
Zginęli w Zagładzie. Archiwum prywatne rodziny.
Goldbergowie mieszkali w narożnej kamienicy przy ul. Leszno 115, róg Okopowej 9, w dwupokojowym mieszkaniu z kuchnią, bieżącą wodą i kanalizacją, co było dobrym standardem. Na parterze Lejb prowadził sklep spożywczy. Kamienica znajdowała się obok bazaru Kercelego, największego w przedwojennej i okupacyjnej Warszawie. Klientami sklepu Goldbergów byli nieżydowscy mieszkańcy okolicznych domów, dlatego handel odbywał się również w szabat. Sytuacja materialna rodziny była na tyle dobra, że po ukończeniu szkoły powszechnej Halina mogła się uczyć dalej w prywatnym żeńskim gimnazjum Perły Zaksowej z polskim językiem wykładowym.
Sąsiadami Goldbergów była zaprzyjaźniona z nimi rodzina Świerczyńskich. Konrad Świerczyński senior dzierżawił na Kercelaku budkę, w której handlował książkami i dewocjonaliami. Wśród powieści przygodowych, kryminałów i romansów pod ladą znaleźć można było nielegalne pisma jak „Walka klas”, „Młody rewolucjonista” czy pisma Bakunina i Kropotkina. Właściciel przynależał bowiem do nielegalnej Anarchistycznej Federacji Polski, uczestniczył w szturmie na Pałac Zimowy w 1917 r., był też członkiem Stowarzyszenia Wolnomyślicieli Polskich.
W swoim domu organizował tajne spotkania anarchistów, zajmował się zakazanymi publikacjami i ukrywał je w różnych miejscach w mieszkaniu. Za swoje przekonania trafiał do więzień zarówno w Rosji, jak w Polsce. Jego żona, Janina Świerczyńska była gospodynią domową. Urodziła ośmioro dzieci, z których tylko jedno – Bernard Konrad Świerczyński junior dożyło wieku dorosłego. Działalność i przekonania ojca, atmosfera ideowa domu miały wielki wpływ na poglądy i postawę Bernarda Konrada juniora i jego szczególny stosunek do świata; nie uczęszczał do szkoły powszechnej, a pobierał nauki w domu pod okiem przyjaciół i „towarzyszy” ojca. Do egzaminów do szkoły średniej przygotowywała go działaczka anarchistyczna Aniela Wolberg. Został ochrzczony dopiero w wieku 16 lat, tylko dlatego, że dokument chrztu był niezbędny, aby przystąpić do egzaminów maturalnych.
„Kondek” i Halina poznali się, kiedy jeszcze byli dziećmi. Kondek zaprzyjaźnił się z jej bratem Natanem i stał się bywalcem u Goldbergów. Gdy młodzi zaczęli dorastać zakochali się w sobie.
W 1940 r., po utworzeniu getta przez Niemców, Halina razem z całą rodziną została do niego przesiedlona. Zamieszkali w pokoju z kuchnią przy ul. Gęsiej 89[1.4], blisko cmentarza żydowskiego. Przez pewien czas zajmowali się handlem na Lesznie, ale nie starczyło to na utrzymanie rodziny. Goldbergom przez cały czas pomagał „Kondek”, który przekradał się do getta, najczęściej przez cmentarz na Okopowej lub przez Sądy na Lesznie i dostarczał jedzenie[1.5]. Z Haliną spotykał się w Sądach na Lesznie, gdzie przekupiony woźny pozwalał im korzystać ze schowka, aby dziewczyna mogła zjeść bułkę z szynką, nie zawracając niczyjej uwagi.
„(…) Pewnego dnia wzmogli polowanie na Polaków skaczących do getta przez mur na cmentarzu przy Młynarskiej, wpadłem jak śliwka w kompot. Nie było wyjścia i ukryłem się w masowym grobie. Leżałem zwinięty jak przepisowy nieboszczyk, a szkopy jeździli rowerami po alejkach i strzelali do wszystkiego, co się rusza. Ja oczywiście się nie ruszałem. Miałem wtedy z sobą dwa bochenki chleba przeznaczone dla kolegów i dla rodziców Haliny. Po kilkunastu minutach wszystko się skończyło, żandarmi odjechali, ja wyszedłem z grobu, otrzepałem z piasku spodnie i chleb, założyłem na ramię lentę, to jest żydowską opaskę z gwiazdą Dawida i najspokojniej przyłączyłem się do wracających do getta z jakiegoś pogrzebu Żydów”.[1.6]
Świerczyński nie tylko szmuglował jedzenie, ale pomagał ludziom wydostać się z getta, wyrobić dla nich fałszywe dokumenty; opiekował się szeregiem wynajętych mieszkań-kryjówek. Miał kilkunastu „podopiecznych” w getcie, część z nich była „towarzyszami” ojca z organizacji anarchistycznej[1.7]. Do Konrada trafiali również obcy, którzy dowiedzieli się o istnieniu kryjówki u Świerczyńskich.
Po rozpoczęciu przez Niemców wielkiej akcji likwidacyjnej 22 lipca 1942 r. Halina, namówiona przez Kondka, zdecydowała się opuścić getto. 4 sierpnia 1942 r., odprowadzona przez mamę do bramy i pożegnana słowami „Idź i bądź szczęśliwa”, wyszła przez Urząd Pracy (Arbeitsamt), który mieścił się w budynku przedwojennego liceum przy ul. Leszno 84.
Rozpoczął się okres „okupacyjnej tułaczki” po różnych mieszkaniach. Przebywała, m.in. na Żoliborzu u Malinowskich, w mieszkaniu Świerczyńskich przy ul. Leszno 115, kawalerce „Stefana”, sąsiada Konrada z tej samej kamienicy. Mieszkania Świerczyńskich i "Stefana" były tymczasowymi kryjówkami dla opuszczających getto Żydów.
Pomieszkiwała wraz z „Kondkiem” przy ul. Zgoda[1.8] w mieszkaniu kolegi szkolnego Kondka z tajnych kompletów przy ul. Jasnej – administratora mieszkań (wyrobił Halinie fałszywe dokumenty na nazwisko Krystyna Giełżyńska). Następnie – po tym jak zostali przez niego okradzeni i zaszantażowani – przebywaliu dr Szymona Samuelsona (Zeligsona). Razem z Zeligsonem i jego żoną ukrywali się też na Grochowie, przy ul. Serockiej, gdzie ponownie byli szantażowani przez przebranych za gestapowców mężczyzn[1.9].
Ukrywała się także przez dłuższy czas w budynku I Gimnazjum Męskiego Związku Nauczycielskiego Polskiego Szkół Średnich (od 1950r. im. B. Prusa) przy ul. Jasnej 10, pod opieką profesora historii – Jana Michała Langiewicza (Sprawiedliwy wśród Narodów Świata)[1.10].
Kolejną kryjówką Haliny było mieszkanie hrabiny Haliny Rozwadowskiej przy ul. Jaworzyńskiej 5, pochodzącej z Wilna żony oficera wojsk polskich, który przebywał w niewoli niemieckiej. Halina została przyjęta jako opiekunka trzyletniego Marka, syna Rozwadowskiej i ukrywała się tam przez około rok. W tym czasie korzystała z dokumentów na nazwisko Krystyna Tymińska (ur. w 1919), zorganizowanych przez Konrada.
„Zdobycie lewych papierów wymagało znajomości, chodów i pieniędzy i przeszło cztery miesiące trwało zanim je Kondek wreszcie zdobył. Zameldowana pod fałszywym nazwiskiem dziewczyna pozostała u mnie, a sąsiadom i dozorcy, mówiło się, że na miejsce panny Władzi przyjęłam nową wychowawczynię do dziecka. Powściągliwa w sposobie bycia Halina zachowywała się z dużą godnością, bez nadskakiwania i przymilania się do mnie. Wnosiła do domu wiele spokoju i było nam z nią dobrze”[1.11].
Ostatnim miejscem ukrywania się Haliny przed wybuchem powstania warszawskiego było mieszkanie i mydlarnia przy ul. Śniegockiej, należące do Edwarda Michalaka, przedwojennego radnego, członka ONR, antysemity, a w czasie okupacji aktywnego działacza podziemia, który chętnie pomagał ukrywającym się Żydom. Mydlarnia mieściła się w niemieckiej dzielnicy na Czerniakowie, jej klientami byli „reichs i volksdeutsche”. „Okupacyjne doświadczenie uczyło, że praca w środowisku niemieckim bywa częstokroć bezpieczniejsza niż gdziekolwiek indziej, jako że według przysłowia najciemniej jest pod latarnią”[1.12].
Wybuch powstania warszawskiego 1 sierpnia 1944 r. zastał ją na pl. Grzybowskim. 3 sierpnia Halina i Kondek dotarli na ulicę Boduena w Śródmieściu, gdzie stacjonował sztab główny Polskiej Armii Ludowej i przyłączyli się do powstania; wraz z nimi Konrad Świerczyński senior. Wszyscy troje weszli następnie w skład Brygady Syndykalistycznej (uformowanej 2 września m.in. z ocalałych żołnierzy 104 kompanii ZSP), która operacyjnie podporządkowana była PAL, politycznie natomiast Syndykalistycznemu Porozumieniu Powstańczemu.
Kwatera brygady mieściła się w kinie „Imperial” przy ul. Marszałkowskiej 56, w którym wywieszono czarno-czerwoną flagę[1.13].
Halina jako Krystyna Tymińska[1.14] pełniła rolę łączniczki oraz zaopatrywała powstańców w żywność. – „Nosiłam meldunki od „Skały” [red. gen. Stanisław Piękoś ps. „Skała”] do generała Skokowskiego na ulicę Złotą”. W kinie Palladium był sztab generała Skokowskiego, tam zostałam ranna. Tam przetrwaliśmy do końca powstania”[1.15].
Po kapitulacji powstania, ok. 9 października 1944 r. Halina z Konradem opuścili Warszawę ostatnim kursem niemieckiej karetki służącej do ewakuacji rannych z Placu Politechniki do obozu przejściowego w Pruszkowie. Przekupili kierowcę – folksdojcza ze Śląska – pieniędzmi z powstańczego żołdu, który dowiózł ich w okolice Ożarowa.
Między październikiem 1944 r. a styczniem 1945 r. przebywali w Szymanowie k. Sochaczewa, u stryja Konrada. Utrzymywali się z nauczycielskiej pensji Konrada, który znalazł zatrudnienie w miejscowej szkole. W 1944 r. wzięli ślub w kościele katolickim w Szymanowie – Halina korzystała ze swoich okupacyjnych dokumentów na Krystynę Tymińską, cztery lata starszą od niej.
Halina i Kondek Świerczyńscy. Okres powojenny. Archiwum prywatne rodziny.
Po zakończeniu wojny wrócili do Warszawy, gdzie odnalazła brata Edwarda, który przetrwał jako „robinson” w bunkrze między Śliską i Sienną[1.16].]].
Następnie wyjechali do Tarnowa, gdzie przebywał wywieziony przez Niemców po powstaniu Konrad Świerczyński senior. Halina pracowała w Tarnowie w Komitecie Żydowskim i Zjednoczeniu Energetycznym. Pod koniec 1946 r. wrócili do Warszawy. Halina zarejestrowała się w Centralnym Komitecie Żydów Polskich (CKŻP). Zamieszkali na Pradze; zajmowali przez kilkanaście lat jeden pokój w mieszkaniu przy ul. Środkowej 3a/7.
Halina z mężem Konradem Świerczyńskim i bratem Edwardem Goldbergiem
na Kasprowym Wierchu w Zakopenem w 1946 roku. Archiwum prywatne rodziny.
Od października 1946 r. do grudnia 1949 r. Świerczyńska pracowała w warszawskim oddziale reaktywowanego w 1945 r. Towarzystwa Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej w Polsce (TOZ), mieszczącego się przy ul. Szerokiej 5/12a. Za swoją „sumienną pracę i społeczne podejście” była doceniana i premiowana[1.17]. TOZ działało do 1950 r. – zostało, podobnie jak inne instytucje, organizacje i partie żydowskie rozwiązane a placówki przejęte przez państwo[1.18].
Mimo to przez całe swoje życie zawodowe Halina Świerczyńska pozostała związana z instytucjami żydowskiej pomocy społecznej, które finansował American Jewish Joint Distribution Comittee AJDC (JOINT). Angażowała się również po przejściu na emeryturę. W latach 1988–2000 pracowała dla Centralnej Żydowskiej Komisji Charytatywnej, w skład której wchodzili reprezentanci gmin żydowskich z całego kraju i która zajmowała się dystrybucją pomocy materialnej dla najbardziej potrzebujących członków społeczności żydowskiej. Od 2000 do 2016 r. zatrudniona była w Dziale Pomocy Społecznej przy Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP[1.19],
Halina Świerczyńska w biurze Centralnej Żydowskiej Komisji Charytatywnej przy synagodze im. Nożyków.
Archiwum prywatne rodziny.
Zvi Feine, dyrektor AJDC w Polsce w latach 1989–1995 w swojej książce Jewish Communal service in Romania and Poland 1986–2006, wspomina kilkukrotnie Świerczyńską. „Przez wiele lat była jedyną pracowniczką socjalną, która na co dzień zajmowała się 1900 osobami – odbiorcami pomocy. Prowadziła rejestry, przyjmowała nowych beneficjentów i przekazywała ich dane Centralnej Żydowskiej Komisji Charytatywnej[1.20].
Do końca życia pozostała bardzo aktywna, uprawiała jogę. Odwiedziła Izrael w latach 60. oraz w 1986 r. przy okazji sadzenia drzewka w Ogrodzie Sprawiedliwych w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie przez jej męża Konrada Świerczyńskiego, który 30 stycznia 1972 r. otrzymał tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata oraz w 1990 r. honorowe obywatelstwo Izraela.
Radością jej życia była rodzina, własna i „przyszywana”, tak mocno doświadczona przez wojnę, a potem odrodzona na nowo. Miała dwoje dzieci – Roberta (1947–2001) i Anielę (ur. 1953, dzisiaj Konradsson); sześcioro wnuków i wnuczek: Bartosza, Artura, Roberta, Annę, Astri oraz Sarę oraz sześcioro prawnucząt.
Zmarła w Warszawie 12 maja 2022 roku. Została pochowana obok męża, syna i teścia na Powązkach Wojskowych.
Czytaj więcej:
- Historia pomocy Bernarda Konrada Świerczyńskiego, Sprawiedliwego wśród Narodów Świata na portalu Polscy Sprawiedliwi.
- Książkę Bernarda Konrada Świerczyńskiego Szmugiel na wagę życia (2015), Przemytnicy życia (2018, Ośrodek Karta)
Podziękowanie
Muzeum POLIN serdecznie dziękuje rodzinie Haliny Krystyny Świerczyńskiej oraz pani Ewie Spaczyńskiej, panu Michałowi Markowi oraz panu Jeffreyowi Burtowi za wielką pomoc okazaną przy opracowaniu biogramu.
Alicja Arcimowicz-Piłatowicz
Bibliografia:
- Akta Towarzystwa Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej przy CKŻP, Sygn.324/1896. 2094-5,2097, Żydowski Instytut Historyczny
- Feine Z., Jewish Communal service in and Romania Poland 1986-2006, Jerusalem 2019
- Gąsiorowski A., Polska Armia Ludowa 1943-1945. Studia. Fakty-mity-tajemnice, Gdańsk, 2018.
- Konradsson A., Wspomnienia rodzinne spisane przez wnuczkę Astri
- Leksykon oddziałów Powstania Warszawskiego, red. Utracka K., Warszawa 2022
- Marek P. L., Na krawędzi życia. Wspomnienia anarchisty 1943-44, Kraków, 2006.
- Miłość ocalona. Losy Krystyny i Bernarda Świerczyńskich, Polskie radio [online]
- https://www.polskieradio.pl/8/2222/artykul/2199522,milosc-ocalona-losy-krystyny-i-bernarda-swierczynskich [dostęp: 21.11.2024]
- Rozwadowska H., Wspomnienia ważne i nieważne, 1966
- Świerczyński B. K., Szmugiel na wagę życia, Warszawa, 2015.
- Świerczyński B. K., Przemytnicy życia, Warszawa, 2018.
- Świerczyński Bernard Konrad [w] Polscy Sprawiedliwi [online] https://sprawiedliwi.org.pl/pl/historie-pomocy/historia-bernarda-konrada-swierczynskiego [dostęp: 13.11.2024]
- Wywiad z Krystyna Świerczyńską [w:] The USC Shoah Foundation, 1992
- Wywiad z Konradem Świerczyńskim [w:] The USC Shoah Foundation VHS 1992
Biogram powstał w ramach projektu „Polskie Żydówki dla Niepodległej”, realizowanego z grantu Fundacji Totalizatora Sportowego.
- [1.1] Podczas wojny Halina posługiwała się dokumentami na nazwisko Krystyna Maria Tymińska, ur. 22.02.1919 roku. Ślub z Konradem Świerczyńskim w 1944 r. wzięła jako Krystyna Tymińska. Data urodzenia 1919 r. oraz imię Krystyna pozostały po wojnie we wszystkich oficjalnych dokumentach do końca życia Haliny.
- [1.2] Pamięć Treblinki [online] https://pamiectreblinki.pl/people_db/p30064/ [dostęp: 20.11.2024].
- [1.3] Wywiad z Krystyną Świerczyńską, Shoah Foundation, Visual History Archive 1992 [online] https://sfi.usc.edu/ [dostęp: 20.11.2024
- [1.4] Karta rejestracyjna CKŻP, nr. G7293, ŻIH
- [1.5] Kondek korzystał też z innych przejść używanych przez szmuglerów, jak np. przez kamienicę przy ul. Elektoralnej (spuszczany na linie) czy na Stawkach przez skład złomu. Opisał swoje wspomnienia w książce Szmugiel na wagę życia, Warszawa 2015, ponownie wydanej w 2018 r., pt. Przemytnicy życia.
- [1.6] Świerczyński B.K. Szmugiel na wagę życia, Warszawa 2015, s. 31
- [1.7] Konrad pomagał m.in. rodzinie Rogalskich (Szlamowiczów) – Janowi (Pawłowi) i żonie Helenie (Edwardzie), Felicji Grossman (siostra Jana), Pawłowi Markowi i jego żonie Karolinie (Loli) Marek oraz matce Bronisławie Brojde a także Frydzie Hofman (Zgodzińskiej), Bronce Frydman (Rosłoniec). Wśród podopiecznych Konrada byli też brat Haliny Edward Goldberg z żoną, dr Aleksander Wolberg oraz Julia i Janek Rozenbergowie
- [1.8] lub Koszykowej jak podaje w piśmie Kolbojnik
- [1.9] Cała historia opisana jest dokładnie w: Świerczyński B.K., Szmugiel na wagę życia, Warszawa 2015. ss.23-46
- [1.10] Prof. Langiewicz przechowywał w tym czasie jeszcze co najmniej 7 innych osób, m.in. Pawła Lwa Marka, jego żonę Karolinę, Jana Pawła Szlamowicza, Felicję Grossman, Halinę Rowińską, Jadwigę Hurkowską. Patrz Relacja Haliny Świerczyńskiej i Pawła Lwa Marka, spisana 21.09.1966, ŻIH, sygn. 301/6249 [online] https://cbj.jhi.pl/documents/1282238/7/ [dostęp:18.11.2024].
- [1.11] Rozwadowska H., Wspomnienia ważne i nieważne, Warszawa, 1966,
- [1.12] Świerczyński K.B., Szmugiel na wagę życia, Warszawa 2015, ss. 50-51
- [1.13] Gąsiorowski A., Polska Armia Ludowa 1943-1945. Studia. Fakty-mity-tajemnice, Gdańsk, 2018. Dowódcą Brygady Syndykalistycznej był kpt. Edward Wołonciej „Czemier”). Składała się z członków ZSP i anarchistów, wcześniej członków SOW (Syndykalistyczna Organizacja Wojskowa) walczących wcześniej w szeregach Armii Krajowej i PAL w Śródmieściu. Wsławili się, m.in. bohaterską walką na Starówce i zabezpieczali odwrót oddziałów powstańczych przez kanały do Śródmieścia. W jej szeregach walczyli m.in. węgierscy i greccy Żydzi, uczestnicy buntu więźniów w obozie zagłady Treblinka – Samuel Willenberg i Jankiel Wiernik.
- [1.14] Legitymacja PAL na nazwisko Krystyna Tymińska w zbiorach rodziny Świerczyńskich.
- [1.15] Idź i bądź szczęśliwa, Kolbojnik, Warszawa 2015
- [1.16] W bunkrze tym pomiędzy ulicami Śliską 7 i Sienną 22 ukrywało się ok. 40 osób, m.in. oprócz Edwarda Goldberga część osób z Brygady Syndykalistów, Karolina Marek, ginekolog dr Henryk Beck z żoną Jadwigą, odbici z Gęsiówki żydzi greccy.
- [1.17] Akta Towarzystwa Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej przy CKŻP, Sygn.324/1896. 2094-5,2097, Żydowski Instytut Historyczny
- [1.18] Einhorn I., Towarzystwo Ochrony zdrowia ludności żydowskiej w Polsce w latach 1945-1950, Toruń 2008, s. 126
- [1.19] Centralna Żydowska Komisja Charytatywna była społeczną organizacją nieformalną, która w 2000 r., kiedy to została zamieniona na Komisję Pomocy Społecznej. Stanowi społeczny organ doradczy. Od 2000 r. przy Związku Wyznaniowych Gmin Żydowskich istnieje Dział Pomocy Społecznej
- [1.20] Feine Z., Jewish Communal service in and Romania Poland 1986-2006, Jerusalem.s.446
