Cadyk (hebr., pobożny, sprawiedliwy) – człowiek sprawiedliwy, przestrzegający zasad moralnych obowiązujących w judaizmie, albo charyzmatyczny przywódca religijny w chasydyzmie, otaczany najwyższym szacunkiem przez współwyznawców przypisujących mu moc czynienia cudów, zwany też „rebe”.
Pojawienie się w jakimś miejscu przewodnika duchowego prowadziło do ożywienia religijności tamtejszych Żydów. Często obrana przez niego siedziba stawała się centrum społeczności chasydzkiej, zbudowanej nie na zasadzie lokalno-terytorialnej, jak gmina żydowska, ale na zasadzie autorytetu przewodnika uznawanego przez zwolenników, mieszkających nawet w bardzo odległych miejscowościach. Uznanie autorytetu cadyka było w dużej mierze kwestią indywidualnego wyboru, a nie – jak w judaizmie tradycyjnym – konieczności zaakceptowania rabina, zatrudnionego przez miejscową gminę, czy – co w XIX wieku stało się powszechne – mianowanego przez władze państwowe. Najbardziej znani cadycy identyfikowani byli przez nazwy miejscowości, w których mieszkali (np. cadyk z Góry Kalwarii – „Ger” po żydowsku – znany był jako Gerer Rebe). Wierzono, że charyzma i nadprzyrodzone zdolności cadyków przechodziły z ojca na syna, stąd też pierwszy cadyk dawał zazwyczaj początek dynastii (niektóre z nich istnieją do dziś, np. Lubawicz, Bełz etc.). Niektórzy cadycy wyrzekali się wszelkich dóbr materialnych, inni byli bliscy swoim sposobem bycia cadykowi Izraelowi z Różyna, który mieszkał w pałacu i jeździł karetą zaprzężoną w białe konie.
Uważano, że cadyk pośredniczy między Bogiem a ludźmi, ponieważ przez swoją ponadprzeciętną pobożność i siłę woli osiąga stan mistycznej jedności z Bogiem oraz może przyśpieszyć nadejście Mesjasza. Wierzono, że ma on prawo do wypełniania obowiązków religijnych w zastępstwie ludzi niedostatecznie do tego przygotowanych.
Wokół cadyka gromadził się z biegiem czasu swoisty dwór, skupiający jego uczniów i wyznawców. Niektórzy przebywali w nim stałe, inni, którym nie pozwalały na to obowiązki rodzinne czy zawodowe, stawiali sobie za punkt honoru spędzenie ze swoim mistrzem przynajmniej świąt. Im wyższą pozycję w hierarchii cadyków zajmował dany rebe, z tym wyższych warstw rekrutowali się jego zwolennicy.
Cadyk utrzymywał się z datków swoich zwolenników. W czasach formowania się chasydyzmu, za życia jego twórcy Baal Szem Towa, instytucja cadyka nie była jeszcze znana. Wykształciła się dopiero w pokoleniu jego uczniów. Autorytet cadyka wypływał z wiary w mistyczne wtajemniczenie oraz dziedziczną charyzmę. Praktyki ekstatyczne, odgrywające w chasydyzmie ważną rolę, wymagały doskonałości wewnętrznej, niedostępnej zwykłym ludziom.
W XVIII w. Elimelech z Leżajska, twórca tzw. praktycznego cadykizmu, głosił, że cadyk jest nie tylko duchowym przywódcą, ale jego władza powinna się rozciągać na wszystkie sfery życia. Jako pierwszy wprowadził stałe opłaty, jakie musieli przekazywać swojemu cadykowi chasydzi. Założył też dwór, do którego pielgrzymowano po radę i wsparcie duchowe.
Utrzymywanie ze składek dworów cadyka stało się z czasem powszechne, a godność cadyka – dziedziczna, co wpłynęło na powstanie dynastii cadyków na przełomie XVIII i XIX stulecia. Zakładali oni nowe wspólnoty w innych miejscowościach, przyczyniając się do rozpowszechniania chasydyzmu. Znane rody cadyków w Polsce mieszkały m.in. w Sadogórze, Bobowej, Międzyrzeczu, Kozienicach, Leżajsku, Warce.
Podstawą „dworu” był tzw. rebes tisz (stół rebego). W szabaty i święta chasydzi zasiadali przy stole wokół cadyka, aby korzystać z jego świętości (od pozycji zajmowanej przez danego chasyda w wewnętrznej hierarchii dworu zależało miejsce przy stole – lepsze lub gorsze, czyli bliżej lub dalej rebego). Cadyk dzielił się charyzmą i mądrością na różne sposoby: poprzez błogosławieństwo jedzenia [sziraim], naukę melodii [nigunim] albo opowiadanie przypowieści. Najsłynniejszym „opowiadaczem” był rebe Nachman z Bracławia (1772-1810), wnuk Baal Szem Towa. Opowieści te nie tylko krążyły dalej z ust do ust, ale – w wersji drukowanej – obiegały całe ziemie polskie. Był to kolejny czynnik wzmagający rozwój chasydyzmu. Chociaż szabat był świętem rodzinnym, utarł się zwyczaj, że mężczyźni spożywali u cadyka trzeci posiłek szabatowy [seuda szliszit], który miał jak najdłużej przeciągnąć szabat i napełnić go mistyczną intencją [kawana], aby sprowadzić Mesjasza i tym samym przedłużyć szabat na całą wieczność.
Radość obcowania z cadykiem, a za jego pośrednictwem z Bogiem chasydzi objawiali tańcem i śpiewem o charakterze ekstatycznym. Wielu z nich odwiedzało cadyków także w dni powszednie, by uzyskać poradę w sprawach religijnych i życiowych. Wręczali wtedy gabajowi kwitlech (jid., kartka, kwitek) z wypisaną prośbą oraz drobny datek pieniężny, zwany pidjon ha-nefesz (hebr., okup za duszę). Nauki poszczególnych cadyków, wygłaszane w formie przypowieści, różniły się między sobą, chasydyzm bowiem nie stworzył jednolitej doktryny.
Między niektórymi dworami dochodziło do ostrych polemik, np. w połowie XIX w. między cadykiem Chaimem Halberstamem z Nowego Sącza, który kładł duży nacisk na studiowanie Talmudu i skromny, ascetyczny styl życia, a cadykiem Izraelem Friedmanem z Sadogóry, uwielbiającym przepych, lekceważąco odnoszącym się do studiów talmudycznych, autorem wielu przypowieści.
Czytaj więcej o chasydyzmie: Chasydyzm | Wirtualny Sztetl
