Przypadająca właśnie setna rocznica odzyskania niepodległości skłania do tworzenia syntez i podsumowań dziejów Polski w XX w., ze szczególnym naciskiem na odrodzoną II Rzeczpospolitą, a w niej – na lata, w którym na nowo formowało się nasze państwo. Przychodzi w takich sytuacjach niekiedy posiłkować się statystyką – w naszym przypadku danymi o liczebności i osadnictwie Żydów polskich. Często są to sprawy powszechnie znane – jak wielkie społeczności zamieszkujące niegdyś Warszawę, Łódź, Lwów czy Wilno. Ale czy potrafimy np. odpowiedzieć na pytanie, ile było w międzywojennej Polsce żydowskich miast „ponadstutysięcznych”, z sześciocyfrową liczebnością Żydów? Albo, czy więcej Żydów zamieszkiwało w Kielcach czy w Kaliszu? Takie poszukiwania statystyczne to także dobra sposobność do dokonywania odkryć. Jakie było „najbardziej żydowskie miejsce w Polsce”? Czy były w II RP miejscowości, w których Żydzi stanowili 100% ogółu mieszkańców? A ile było takich, w których było ich przynajmniej 90%? Dlaczego mieszkało ich tam aż tylu?

Zanim poszukamy odpowiedzi na te i inne pytania, przystępując do przeglądu ciekawostek statystycznych, trzeba poświęcić nieco miejsca wykorzystanym źródłom. Za w pełni miarodajne, choć niekoniecznie absolutnie prawdziwe, uznać można wyłącznie spisy ludności. W międzywojniu odbyły się dwa takie spisy. Najpełniejszy charakter miał Pierwszy Powszechny Spis Ludności w Polsce z 30 września 1921 roku. Był to jedyny spis, którego wyniki zostały w całości opublikowane; wydawnictwo osiągnęło 29 tomów, z których ostatni ukazał się w 1932 roku. Sformułowano pod adresem tego spisu wiele zarzutów, jak brak uwzględnienia trwających intensywnych procesów migracyjnych (m.in. w interesującym nas obszarze błyskawicznie przeterminowały się dane o Żydach niemieckich na terenie byłego zaboru pruskiego, którzy szybko opuścili granice Polski), w tym przyjęcia rzeszy ponad pół miliona repatriantów z terenów sowieckich. Na dodatek, spis ten nie objął części późniejszego województwa wileńskiego z Wilnem oraz województwa śląskiego (obszary te znalazły się w II RP w 1922 roku). Pomimo to, opublikowane wówczas 15 tomów skorowidzów miejscowości, podzielonych na województwa, stanowi do dziś podstawowe źródło wiedzy o liczebności lokalnych mieszkańców w okresie międzywojennym.

Gorzej ma się sprawa z Drugim Powszechnym Spisem Ludności z 9 grudnia 1931 roku. Co prawda ogólne wyniki tego spisu znalazły się w wydawnictwie „Statystyka Polski”, wydanym w okresie 1936–1939, ale publikację jakże zajmującego skorowidzu przerwał wybuch wojny. Ukazał się jedynie zeszyt poświęcony województwu wileńskiemu. Dlatego w poniższych podsumowaniach oparto się w głównej mierze na danych ze spisu z 1921 roku. Z 1931 r. dodano jedynie w celach poglądowych dane o liczebności Żydów w Wilnie, nie chcąc aby ten duży ośrodek umknął uwadze Czytelnika.

Jeszcze jedna kwestia to odpowiedź na pytanie, kto jest Żydem. W kwestionariuszu z 1921 r. występuje pytanie o „wyznanie mojżeszowe” oraz o „narodowość żydowską”. W wielu miejscach widać przy tym, że odpowiedzi twierdzących na pierwsze pytanie jest z reguły więcej niż na drugie. W spisie z 1931 r. z kolei w ogóle usunięto pytanie o narodowość. W tej sytuacji oparto się poniżej całkowicie na danych wyznaniowych. Są to zatem w istocie podsumowania odnoszące się do udziału „ludności wyznania mojżeszowego”, którą jednak bez wątpienia można utożsamić z Żydami.

Spis z 1921 r., który stanowi swoistą „fotografię zbiorową” ludności Polski w okresie odzyskania niepodległości, wykazał 2 771 949 osób wyznania mojżeszowego na 27 177 000 mieszkańców (10,20%). Z kolei, w 1931 r. wyznanie mojżeszowe zadeklarowało 3 113 900 osób na ogólną liczbę 32 107 000 mieszkańców (9,76%).

Wedle spisu z 1921 r. największe pod względem liczebności skupiska żydowskie w Polsce tworzyły (pierwsza dwudziestka):

Miejscowość

Liczebność mieszkańców

Liczebność Żydów

Udział Żydów w ogóle mieszkańców

Warszawa

936713

310322

33,1%

Łódź

451974

156155

34,5%

Lwów

219388

76854

35,0%

Wilno

195100

55000

28,2%

Kraków

183706

45229

24,6%

Białystok

76792

39602

51,6%

Lublin

94412

37337

39,5%

Radom

61599

24465

39,7%

Częstochowa

80473

22663

28,2%

Równe

30428

21702

71,3%

Grodno

34694

18697

53,9%

Przemyśl

47958

18360

38,3%

Kołomyja

41097

18246

44,4%

Będzin

27855

17928

64,4%

Pińsk

23468

17513

74,6%

Stanisławów

28204

15860

56,2%

Brześć nad Bugiem

29460

15630

53,1%

Tarnów

35347

15608

44,2%

Kalisz

44613

15566

34,9%

Kielce

41346

15530

37,6%

 

Powyższe dane nie wymagają szerszego komentarza. Mnóstwo wiadomości o życiu żydowskim w tych ośrodkach znaleźć można w zakładce „Miejscowości” na naszym portalu.

Interesująco natomiast przedstawia się „pierwsza dwudziestka”, jeśli chodzi o udział Żydów w ogólnej liczbie mieszkańców. Jak widać, najbardziej jednorodne skupiska Żydów istniały głównie na dzisiejszych Kresach Wschodnich (głównie Polesie i Wołyń), choć jest kilka odstępstw, m.in. Trzcianne, Kosów Lacki, leżące w obecnych granicach Polski:

Miejscowość

Liczebność mieszkańców

Liczebność Żydów

Udział Żydów w ogóle mieszkańców

Iwaniki

235

235

100,0%

Kolonia Synajska

78

78

100,0%

Zofjówka

1549

1531

98,8%

Ignatówka

585

577

98,6%

Olizarka

326

321

98,5%

Hołobudy

111

109

98,2%

Malecz

430

421

97,9%

Ostrożec

638

624

97,8%

Trzcianne

1434

1401

97,7%

Targowica

655

640

97,7%

Osowa Wyszka

722

700

97,0%

Pawłowo

301

292

97,0%

Demidówka

611

592

96,9%

Mielnica

899

871

96,9%

Targowica

655

640

97,7%

Wyżgródek

976

944

96,7%

Kosów Lacki

1362

1316

96,6%

Michałówka

893

857

96,0%

Jejse

124

119

96,0%

Konstantynowo

228

217

95,2%

Wołczyn

190

180

94,7%

 

Iwaniki

Pierwsze miejsce w naszym okolicznościowym zestawieniu wypada przyznać Iwanikom w województwie poleskim, powiat piński, gmina Stawek. Wedle spisu z 1921 r. była to jedna z dwóch miejscowości w Polsce, w której osoby wyznania mojżeszowego stanowiły 100%, czyli były absolutnie wszystkimi mieszkańcami. Zapis dotyczący Iwanik można znaleźć w tomie VIII Skorowidzu, na stronie 149. Była to wieś-ulicówka, licząca w 1921 r. 32 domy, powstała w ślad za wprowadzoną w 1835 r. rosyjską ustawą „O urządzeniu Żydów”. Zajęła ubogie ziemie, położone po zachodniej stronie współczesnej drogi P6, 9 km na północ od Pińska. Miała ekskluzywnie żydowski charakter, ale sąsiadowała z białoruską wsią Posienicze. Powstała za panowania Mikołaja I, w połowie XIX wieku. Warto to podkreślić, bowiem było to następstwo poczynań władz rosyjskich, a nie znana z późniejszych czasów forma przygotowania do rolniczej kolonizacji w Palestynie. Jeszcze w 1936 r. opisał ją w cyklu Listy z Polesia Ksawery Pruszyński. Tekst nosił tytuł Żydowska wieś cara. Autor podkreślił specyficzny charakter miejscowości, pisząc właśnie, że nie jest syjonistyczna kolonia rolnicza, tylko „po prostu żydowska wieś”. Mieszkańcy żyli z rolnictwa i pszczelarstwa, ale byli ubodzy. Pod względem kultury materialnej były identyczne z wsiami białoruskimi, natomiast wyróżniało je istnienie bóżnicy oraz obecność rabina, szamesa, rzezaka. Wszyscy mieszkańcy, którym nie udało się uciec w głąb ZSRR, zostali zamordowani przez Niemców podczas Zagłady. Dzisiaj Iwaniki już nie istnieją, administracyjnie połączone z Posieniczami, spustoszonymi potem na dodatekprzez kolektywizację.

Kolonia Synajska

Druga miejscowość z udziałem Żydów wynoszącym 100% to nieco lepiej znana od Iwanik Kolonia Synajska (woj. nowogródzkie, pow. Słonim, gm. Dereczyn). Powstała w 1849 r. jako osada rolnicza ośmiu rodzin żydowskich; także zatem nie była jeszcze dziełem syjonistów, tylko efektem działań rosyjskich władz administracyjnych. Pod koniec XIX w. Kolonię tworzyło 20 domów, zamieszkanych przez 136 osób. W miejscowości istniał dom modlitwy. W 1921 r. domów było już tylko 13, a mieszkańców 78. W 1934 r. kilkanaście rodzin opuściło Kolonię i wyemigrowało do Palestyny, osiedlając się w Riszon le-Syjon i Petach Tikwa. Pozostali zostali zgładzeni przez Niemców w getcie w Dereczynie. Obecnie tereny Kolonii tworzą przysiółek wsi Krzywicze w rejonie Zelwa, obwód grodzieński, 15 km na północ od Zelwy.

Zofijówka

Jedynym miasteczkiem w pierwszej trójce jest Zofijówka (inna pisownia Zofjówka, niegdyś woj. wołyńskie, pow. Łuck, gm. Silno; znana też także jako Trochimbrod czy Trochenbrod, od ukr. Trochim-Brod). W 1921 r. mieszkało tu 1531 Żydów na 1549 mieszkańców (98,8%). Choć miała status ośrodka miejskiego, także Zofijówka miała swe korzenie w akcji osadniczej władz carskich, w pewnym stanowiąc może najbardziej udane jej następstwo na historycznych ziemiach polskich. Powstała w 1835 r., a jej pierwszymi mieszkańcami byli Żydzi z Wołynia i Białorusi. Choć w 1889 r. uzyskała prawa miejskie (było wówczas 2317 mieszkańców, 186 domów), podstawowym zajęciem ludności pozostawało rolnictwo i w znacznie mniejszym stopniu garbarstwo, drobne rzemiosło i handel. Pewne ożywienie gospodarcze w miejscowości przyniosło otwarcie w pierwszych latach XX wieku huty szkła. Pierwsza wojna światowa i okupacja austriacka przyniosła załamanie sytuacji ekonomicznej, epidemię tyfusu, a w efekcie głęboką stagnację. Jej następstwem był upadek miasteczka, w którym jedyną ofertę dla mieszkańców mieli tylko syjoniści. Przed 1939 r. 45 rodzin wyemigrowało do Palestyny. Pozostali w Zofijówce, a także bardzo liczna grupa uchodźców, łącznie ponad 5 tys. osób, została wymordowana przez nacjonalistów ukraińskich i SS-manów w sierpniu 1942 roku. Zabudowania zostały rozgrabione i rozebrane. Obecnie jest to wyludniona okolica w rejonie kiwereckim obwodu wołyńskiego, ok. 50 km na północny wschód od Łucka.

Ignatówka

Losy Ignatówki (woj. wołyńskie, pow. Łuck, gm. Silno) wiązały się ściśle z opisaną Zofijówką. Położona na północny zachód od żydowskiego miasteczka, powstała w 1838 r., na obszarze ok. 280 ha, należących wcześniej do państwa. W początku XX w. mieszkały tu 1204 osoby, w 1921 r. – 585 w tym 577 Żydów (98,6%). Społeczność topniała wskutek emigracji, przede wszystkim do Argentyny. W czerwcu 1941 r., po nadejściu Niemców, społeczność Ignatówki stała się ofiarą pogromu, dokonanego przez Ukraińców. Jej zagłada nastąpiła 24 sierpnia 1942 r., gdy Żydzi zostali przepędzeni do Zofijówki. Tam zamordowano ich po kilku dniach. Miejscowość dziś nie istnieje.

Olizarka

Olizarka (woj. poleskie, pow. Sarny, gm. Rafałówka) także była kolonią rolniczą. Powstała w 1849 roku. W 1921 r. mieszkało w niej 326 osób, w tym 321 Żydów (98,5%). Mieszkańcy posiadali 151 ha ziemi, ale głównym źródłem utrzymania była praca przy wytwarzaniu materiałów budowlanych. Istniały dwa domy modlitwy. W czerwcu 1941 r. Żydzi z Olizarki stali się ofiarami pogromu, dokonanego przez Ukraińców. 1 maja 1942 r. wywieziono ich do Rafałówki. Zostali rozstrzelani 29 sierpnia 1942 r. Miejscowość dziś nie istnieje.

Hołobudy

Hołobudy (woj. białostockie, pow. Wołkowysk, gm. Świsłocz) także były żydowską osadą rolniczą, ale założoną dopiero pod koniec lat 60. XIX wieku. W 1921 r. liczyły zaledwie 111 mieszkańców, w tym 109 Żydów (98,2%). W 1930 r. stało tu 21 domów. Wszyscy mieszkańcy zginęli w listopadzie 1942 r., rozstrzelani przez Niemców w lesie wisznickim. Tereny Hołobud zostały dziś wchłonięte przez sąsiednią wieś Ogrodniki.

Malecz

Malecz (woj. poleskie, pow. Prużana, gm. Malecz) jest pierwszym z ośrodków w naszym zestawieniu, który istnieje po dzień dzisiejszy (Białoruś, 95 km na północny wschód od Brześcia). Jego obecność budzi tu niejakie zdziwienie, bo jest to osada istniejąca co najmniej od 1528 r., od 1645 r. ciesząca się prawem miejskim magdeburskim. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie było tu szczególnych warunków dla ekskluzywnego osadnictwa żydowskiego. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego opisuje tutejsze domy, wyłącznie drewniane, cerkiew, synagogę i kilkanaście jarmarków. Tym niemniej spis z 1921 r. podaje tu 430 mieszkańców, w tym aż 421 Żydów (97,9%). Wyjaśnienia szukać trzeba w podziałach administracyjnych, bo jak się okazuje, w tym samym okresie istniał jeszcze Malecz-wieś, podobnej wielkości, gdzie mieszkało 58 Żydów na 463 mieszkańców. W rzeczywistości Żydzi stanowili w tej okolicy połowę ludności; tym niemniej, ich koncentracja w granicach miasteczka zwraca uwagę. Po wkroczeniu Niemców w 1941 r. powstało tu krótkotrwałe getto. 2 listopada 1941 r. ok. 800 więźniów przewieziono do getta w Berezie Kartuskiej, a potem do Prużany. Wszyscy ponieśli śmierć. Współcześnie Malecz liczy 1,7 tys. mieszkańców. Po tutejszych trzech synagogach nie ma już śladu. Dwie, Wielka zwana Główną oraz Mała zwana Nową, spłonęły jeszcze w 1915 roku. Trzecia, tzw. Kaukaska, niewielkich rozmiarów, ale znana z dekorowanego wnętrza, została rozebrana dopiero w 1978.

Ostrożec

Kolejne miasteczko, Ostrożec, leżało w województwie wołyńskim, pow. Dubno. W 1921 r. było tu 638 mieszkańców, w tym 624 Żydów (97,8%) – 84 domy. Podobnie, jak w przypadku Malecza, sztetl był elementem większego organizmu społeczno-gospodarczego, który tworzyły także jednoimienne: znacznie większa wieś (214 domów, 1068 mieszkańców) oraz folwark (15 domów). Ciekawe, że wedle Słownika Geograficznego pod koniec XIX w. Żydów było tu ledwie 18%. Miasteczko zostało zajęte przez Niemców w sierpniu 1941 roku. Zaczęły się wówczas mordy, które kosztowały życie 140 osób. W kwietniu 1942 r. powstało getto, w którym zamknięto 1,7 tys. Żydów – tak duża liczba wiązała się z napływem uchodźców. 9 października 1942 r. wszyscy zostali wyprowadzeni za miasto i rozstrzelani nad wykopanymi uprzednio dołami. Obecnie Ostrożec jest dużą wsią ukraińską (3,2 tys. mieszkańców), 22 km na południowy wschód od Łucka.

Targowica

Także w województwie wołyńskim i powiecie dubieńskim (gm. Jarosławicze) znajdowało się miasteczko Targowica, w którym Żydzi stanowili 640 na 655 mieszkańców (97,7%). Sytuacja przedstawiała się tu podobnie jak w Maleczu i Ostrożcu, tylko proporcje były inne. Cztery inne przylegające do siebie „Targowice” (wieś, osada młyńska, dwa folwarki) liczyły łącznie 391 mieszkańców, zatem mniej niż miasteczko Żydów. Pierwsza wzmianka o społeczności pochodziła tu z 1569 r. Była tu piękna drewniana synagoga, uwieczniona na zdjęciach. W okresie Zagłady, 1 sierpnia 1941 r., 130 miejscowych Żydów zostało rozstrzelanych pod miasteczkiem. Pozostałych wiosną 1942 r. wygnano do Ostrożca, gdzie zginęli 9 października. Sama Targowica istnieje do dzisiaj, liczy tylko 383 mieszkańców; leży 30 km na południe od Łucka.

Trzcianne

Trzcianne to pierwszy ośrodek na naszej liście znajdujący się w obecnych granicach Polski; leży 20 km na północny wschód od Tykocina, w II RP był to powiat białostocki. Bez wątpienia była to miejscowość zasługująca na miano „najbardziej żydowskiej” na Podlasiu. Wedle spisu z 1897 r. mieszkało w niej 2266 Żydów (98%); w 1921 r. było ich 1401 na 1434 (97,7%). Żydzi mieszkali tu od XVIII w., a gmina zawiązała się w 1778 r., po tym jak miejscowość spustoszył pożar, a starosta knyszyński zgodził się na zamieszkiwanie Żydów. Miasteczko leżało na uboczu, nawet wszechwiedzący Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego wspomina o nim tylko w uzupełnieniach, i to krótko. Przed Zagładą była to niemal całkowicie drewniana osada (tylko 6 domów murowanych), zamieszkiwana przez 2,5 tys. Żydów. Koniec Trzciannego był równie okrutny i dramatyczny jak cała Zagłada. Wkroczywszy tu w czerwcu 1941 r., Niemcy spalili część zabudowy, a mieszkańców zapędzili do stodół we wsi Zubole, gdzie trzymali ich przez tydzień bez jedzenia i wody. Następnie rozpoczęła się seria egzekucji, w których zamordowano ok. 500–800 osób. Jeszcze w okresie od jesieni 1941 do listopada 1942 r. istniało getto. Jego więźniów wywieziono potem do obozu przejściowego w Boguszach, a stamtąd do obozów Treblinka i Auschwitz. Z Zagłady ocalało około 25 osób.

Druga dziesiątka

W drugiej dziesiątce „najbardziej żydowskich” miejsc u zarania II RP mamy znów żydowskie osady rolnicze, powstałe w ślad za nadaniami władz carskich: Osowa Wyszka (woj. wołyńskie, pow. Równe; od 1836); Konstantynowo (woj. poleskie, pow. Kosów; od 1848); Pawłowo (woj. poleskie, pow. Kosów; od 1850); Jejse (woj. wileńskie, pow. Brasław). Druga grupa to małe i ubogie żydowskie miasteczka, sztetle z prawdziwego zdarzenia, na Wołyniu i Polesiu: Demidówka (woj. wołyńskie, pow. Dubno); Mielnica (woj. wołyńskie, pow. Kowel); Wyżgródek (woj. wołyńskie, pow. Krzemieniec); Wołczyn (woj. poleskie, pow. Brześć); prawdopodobnie Michałówka (woj. wołyńskie, pow. Dubno). Niezmiernie interesująco przedstawia się na tym tle Kosów Lacki (ówczesne woj. lubelskie, pow. Sokołów). Społeczność o charakterze handlowo-rzemieślniczym istniała tutaj od końca XVII w., a niezwykłe wyniki demograficzne notowano w długim okresie czasu – 315 Żydów w 1827 r. (100%), 786 w 1857 r. (97,2%), 1258 w 1897 r. (97%), 1316 w 1921 r. (96,6%). Trzeba jednak zauważyć, że ów żydowski Kosów „obudowany” był całą siatką miejscowości o tej samej nazwie, nie leżących jego granicach. W chwili tworzenia spisu z 1921 r. były to wsie Kosów Lacki, Kosów Ruski, Kosów-Hulidów; folwarki Kosów Lacki (Grabniak) i Kosów-Hulidów; i na dodatek jeszcze kolonia Kosów Lacki.

Co można wywnioskować z takich świątecznych poszukiwań „najbardziej żydowskiej” miejscowości w odrodzonej Polsce? W pierwszej dwudziestce o najwyższym udziale ludności żydowskiej są właściwie tylko dwie grupy: żydowskie kolonie rolnicze o wielopokoleniowym, niesyjonistycznym rodowodzie oraz małe, głównie kresowe miasteczka, zwane sztetlami. Te pierwsze zniknęły współcześnie w dużym stopniu z pamięci, choć zdarzają się wyjątki, takie jak tekst Aliny Molisak Żydzi-chłopi w „Tekstach Drugich”, poświęcony w znacznej mierze naszemu nr 1 – Iwanikom. Te drugie zaś przekształciły się w symbol, któremu choćby nasz portal zawdzięcza nazwę. Sztetle zamieszkiwała społeczność ortodoksyjna, konserwatywna, zachowawcza. Dla przykładu, wspomniany Wyżgródek stanowił bastion chasydów z Turzyska. Dominowała zabudowa drewniana, utrzymywano się z handlu i rzemiosła (m.in. szewstwo, krawiectwo, kowalstwo), czasem drobnej wytwórczości (młyny, garbarnie). Jednak, jak widać z powyższego zestawienia sztetle nie mogły funkcjonować bez wiejskiego „kontekstu”, który stanowił zarazem źródło zaopatrzenia i rynek zbytu. Niestety, dla obu rodzajów miejscowości – żydowskich kolonii rolniczych i małych żydowskich miasteczek nadchodzące dwadzieścia lat II Rzeczpospolitej miało okazać się ostatnimi w historii.

Artykuł ilustrują kadry z przedwojennych map WIG w skali 1:100000. Pełne wersje kadrów dostępne są po kliknięciu w obrazek. Warto je porównać ze współczesnymi zdjęciami satelitarnymi. Widać wówczas, że Zagłada, a potem kolektywizacja zatarły i zmieniły nie tylko dotychczasowe losy ludzi, ale także mapy całych regionów, rozłożenie zabudowy, przebieg dróg. Za udostępnienie map dziękujemy portalowi mapywig.org.

Drukuj