Nawet prowincjonalne „Życie Radomskie” w numerze z 18 maja dało na pierwszej stronie aż trzy pilne wiadomości z Bliskiego Wschodu: „Nowy prezydent Państwa Izraela”, „Państwo Izraela chce zostać członkiem ONZ”, „Wojska Egiptu, Syrii i Transjordanii wkroczyły na terytorium Palestyny”, okraszone na dodatek samodzielnym zdjęciem Dawida Ben Guriona.

Ale stosunki polsko-izraelskie zaczęły się na dobrą sprawę na długo przed powołaniem państwa żydowskiego. Kolonizacja Palestyny opierała się przede wszystkim na Żydach aszkenazyjskich, przybywających z terenów dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Także powojenna Polska nadal stanowiła jedno z najważniejszych skupisk Żydów na świecie, zarówno z powodu swej przeszłości, jak i roli punktu etapowego przybywających z głębi Związku Radzieckiego. Władze polskie nie stwarzały początkowo problemów chętnym do emigracji. 15 maja 1945 r. delegat Agencji Żydowskiej Szymon Halperin pisał: „Z radością przekazuję, że otrzymałem od rządu w Warszawie oficjalną informację odnośnie aliji polskich Żydów. Rząd wyraża zgodę na aliję Żydów obywateli polskich z Polski do Erec Israel w grupach nie większych niż 20 osób. Możliwe, że z upływem czasu można będzie zwiększyć liczbę osób w grupach”. Już w październiku 1945 r. utworzono konsulaty generalne RP w Jerozolimie i Tel Awiwie. Także deklaracja premiera Edwarda Osóbki-Morawskiego, złożona w grudniu 1945 r. na spotkaniu z delegacją Federacji Związków Zawodowych w Palestynie, wyrażała poparcie dla koncepcji budowy niezawisłego państwa żydowskiego.

2 kwietnia 1947 r. Wielka Brytania przekazała kwestię Palestyny w ręce ONZ. 29 listopada 1947 r. stosunkiem głosów 33 za (w tym głos Polski) do 13 przeciw i 10 wstrzymujących się, Zgromadzenie Ogólne przyjęło rezolucję, deklarującą rozwiązanie problemu Palestyny poprzez podział na dwa niezależne państwa – żydowskie i arabskie. Żydzi przyjęli postanowienie ONZ, natomiast Arabowie – odrzucili. Po ogłoszeniu rezolucji doszło do pierwszych starć, które niebawem przekształciły się w otwartą wojnę. W czasie konfliktu Polska stała niezmiennie po stronie żydowskiej. Poparcie dla budowy państwa żydowskiego wyrażano w prasie i oficjalnych wystąpieniach, także na forum ONZ. Władze zezwoliły na szkolenie rekrutów do syjonistycznych organizacji zbrojnych, które walczyły w Palestynie. W 1948 r. istniał specjalny obóz w Bolkowie na Dolnym Śląsku, gdzie przeszkolenie wojskowe przeszło prawdopodobnie ponad 2 tys. Żydów.

Na przełomie 1947 i 1948 ukształtowały się pierwsze instytucje proklamowanego przez ONZ państwa żydowskiego. W marcu 1948 r. w Tel Awiwie powstały Rada Ludowa (Moezet ha-Am) oraz Administracja Ludowa (Minhelet ha-Am), mające pełnić role odpowiednio – władzy ustawodawczej i wykonawczej. Nie brakowało w nich Żydów, którzy w różnych latach dotarli do Palestyny z naszego kraju. Byli to w Radzie Ludowej: Dawid Ben-Gurion, pierwotnie Dawid Grün, rodem z Płońska; Daniel Auster z Knihinina pod Stanisławowem; Cwi Segal z Mławy; Mordechaj Bentow z Grodziska Mazowieckiego; Izaak Grünbaum z Warszawy (przedwojenny poseł na Sejm w okresie trzech kadencji); Kalman Kahana z Brodów; Mosze Kol z Pińska; Icchak-Meir Lewin z Góry Kalwarii; Nachum Nir z Warszawy; Chaim-Mosze Szapira z Grodna; Zerach Warhaftig z Wołkowyska; Meir Wilner z Wilna; a także Wolf Gold ze Szczecina, włączonego po 1945 r. do państwa polskiego. Jeśli doliczymy do tego Żydów pochodzących z ziem dawnej Rzeczypospolitej albo tzw. strefy osiedlenia: Meir Argow (pierwotne nazwisko Grabowski, Rybnica w Besarabii), Icchak Ben Cwi (Połtawa), Elijahu Berlin alias Berligne (Mohylew), Rachel Kohen-Kagan (Odessa), Elijahu Dobkin (Bobrujsk), Eliezer Kaplan (Mińsk Litewski), Awraham Katznelson (Bobrujsk), Golda Meir (Kijów), Dawid Remez (Kopyś na Witebszczyźnie), Berl Repetur (Różyn na Żytomierszczyźnie), Hercl Rozenblum (Kowno), Mosze Szarett (Chersoń), Aharon Zisling (Mińsk) – okaże się, że niemal cały skład Rady Ludowej, z wyłączeniem tylko dziesięciu osób, wywodził się ze znanych nam dobrze zakątków Europy Środkowo-Wschodniej. Wymienieni weszli nadto w skład proto-rządu Izraela, tzw. Administracji Ludowej: Ben-Gurion, Zisling, Kaplan, Szarett, Szapira, Grünbaum, Bentow, Majmon oraz Lewin; tu było tylko trzech Żydów „nie-polskich”: Rosen z Berlina, Bernstein z Meiningen oraz Sefardyjczyk Bechor-Szalom Szitrit, urodzony w Tyberiadzie.

Jeszcze w czasie trwającej do 1949 r. wojny nastąpił akt najważniejszy – ogłoszono niepodległość Izraela. Twórcy państwa dopilnowali, aby wszystko odbyło się de iure – Deklarację Niepodległości odczytał 14 maja 1948 r. o godz. 16.00 Dawid Ben Gurion. Termin dobrano rozmyślnie, albowiem z początkiem następnego dnia wygasał mandat Brytyjczyków nad Palestyną. Stolicą nowego państwa o nazwie Izrael ogłoszono Jerozolimę. Dotychczasowa Rada Ludowa przekształciła się w Tymczasową Radę Państwa (Moezet ha-Medina ha-Zmanit). Przewodniczym – pierwszą głową państwa żydowskiego został Chaim Weizmann, kolejny reprezentant szeroko rozumianych „ziem polskich” – urodzony w Motolu na Polesiu, absolwent gimnazjum w Pińsku. Wśród sygnatariuszy Deklaracji znaleźli się wszyscy z wyżej wymienionych. „Polskie korzenie” działaczy politycznych najwcześniejszego okresu istnienia Izraela jeszcze nieraz dawały znać o sobie; opowiadano anegdoty o zażartych kłótniach w pierwszym Knesecie, w których zapalczywi interlokutorzy zapominali się, przechodząc mimowolnie z hebrajskiego na polski.

Prologiem współpracy międzypaństwowej pomiędzy Izraelem i Polską było nawiązanie przez oba kraje stosunków dyplomatycznych. Władze w Warszawie były jednymi z pierwszych, które uznały nowe państwo. 16 maja, niecałe półtora dnia po deklaracji niepodległości, minister spraw zagranicznych Izraela Mosze Szarett (podpisujący się jeszcze wówczas jako Mosze Szertok) nadesłał uroczystą depeszę, skierowaną do ministra spraw zagranicznych Zygmunta Modzelewskiego; powiadomił go w niej o powstaniu Państwa Izrael i podziękował za „konsekwentne poparcie udzielone przez Rząd RP i Jego Delegatów do Narodów Zjednoczonych sprawie Państwa Żydowskiego w Palestynie i za wybitny wkład w wytworzeniu w szerokich [kręgach] międzynarodowych zrozumienia i sympatii dla tragedii europejskiego żydostwa w wyniku masakr hitlerowskich i wkład dla pomocy ocalałych przez ich osiedlenie w żydowskiej siedzibie narodowej”. W Warszawie depeszę otrzymano 17 maja o godz. 2.35 w nocy. Już 18 maja minister Modzelewski odpowiedział równie kurtuazyjną notą ze znamiennym sformułowaniem: „Komunikując panu w imieniu mego rządu oficjalne uznanie Tymczasowego Rządu Państwa Izrael…”. Wyraził przy tym nadzieję, że między Polską a Izraelem „zadzierzgną się jeszcze silniejsze niż dotychczas więzy przyjaźni”. Jak widać, obie strony podjęły współpracę dosłownie w kilkanaście godzin od momentu, gdy stało się to możliwe w świetle prawa międzynarodowego. 24 maja uzgodniono przedstawicielstw dyplomatycznych; wymiana depesz w tej sprawie trwała zaledwie jeden dzień.

Pierwsza izraelska misja dyplomatyczna trafiła do Polski 22 września 1948 roku. Posłem został pochodzący z Polski Izrael Barzilaj (wcześniej Izrael Izenberg), urodzony w 1913 r. w Nieszawie. Barzilaj był przekonanym syjonistą, już w wieku 11 lat trafił w szeregi Ha-Szomer ha-Cair; uczęszczał do żydowskiego gimnazjum we Włocławku, tamże należał do gminy. W Palestynie osiadł w 1934 r. Właśnie jemu przypadł wiodący udział w warszawskich uroczystościach z okazji nawiązania stosunków dyplomatycznych.

 

Otwarcie przedstawicielstwa Izraela w Polsce uwiecznił w 1949 w filmie dokumentalnym słynny polsko-izraelski reżyser Natan Gross, jeden z ojców kinomatografii izraelskiej.

1 października 1948 r. „pierwszy Izraelczyk w Polsce” wziął udział w kilku uroczystościach. Jak sam opisywał w liście z do Szmuela Friedmana z Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Tel Awiwie: „Wczoraj składaliśmy kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza i na Pomniku Bohaterów Getta. Grali Hatikwę i była wspaniała uroczystość wojskowa. Gdy wchodziliśmy do getta, niebo się zachmurzyło i zaczął padać deszcz. Płakało niebo, płakali ludzie. Pewnie wyda ci się dziwne to 'sentymentalne sprawozdanie' przedstawiciela państwa. Ale nie zapominaj, że mowa o warszawskim getcie i że nasze serca są pełne przeżyć. A od jutra zaczyna się szary dzień pracy, czego listy będą na pewno niezbitym odzwierciedleniem.”

Pierwszy reprezentant wolnego państwa żydowskiego wzruszył się uroczystościami, a potem zabrał do realizacji pierwszych zadań: organizacji pracy przedstawicielstwa oraz załatwienia przyjęcia w Izraelu polskiego statku „Toruń”, wiozącego 2 tys. ton kukurydzy, stanowiącej prezent Żydów polskich dla armii nowego państwa.

Adam Dylewski

Zdjęcie Ben Guriona w Płońsku ze zbiorów Instytutu Yad Vashem (https://www.yadvashem.org/yv/en/exhibitions/communities/plonsk/images/before/ben-gurion/01.jpg), zamieszczone oryginalnie w Sefer Plonsk ve-ha-seviva, red. Sh. Zemah, Tel Awiw 1963, s. 229.

Skan z gazety „Mosty” oraz fotografia posła Barzilaja w hotelu „Bristol” za uprzejmą zgodą p. Dany Rotschild z portalu https://www.izrael.org.il/

Pozostałe zdjęcia pochodzą z domeny publicznej Narodowych Zbiorów Fotografii Państwa Izrael (http://147.237.72.31/) – numery fotografii: 3571, 20531, 20532.

Drukuj